P
Piska
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2008
- Odpowiedzi
- 8
Mój tato zginoł w wypadku jadąc na rowerze.Było prowadzone dochodzenie i dostałam dzisiaj pismo o terminie rozprawy wraz aktem oskarżenia,Prokurator wnosi o pozbawienie kierowcy 1 roku w zawieszeniu na 3lata z dozorem kuratorskim i 1000zl grzywny.
W akcie oskarżenia pisze,że kierowca jechał z prędkością ponaddopuszczalną i nienależycie obserwował przedpole jazdyi zachowanie poprzedzającego go rowerzystyi wbrew zasadzie ograniczonego zaufania przystąpił do wyprzedzania rowerzysty doprowadził do zderzenia się auta z nieprawidłowo wykonującym manewr skrętu w lewo rowerzystą.Obydwaj byli trzeżwiNa skutek tego zdarzenia rowerzysta poniósł śmierć na miejscu doznając dekapitalizacji z wymóżdzeniem oraz licznych obrażeń wewnętrznych.Kierowca przyznał się do zarzucanego mu czynu,odmówił złożenia wyjaśnień i wyraził zgode na skazanie go bez rozprawy.Chcę wspomieć,że nie ma bezpośrednich świadków zdarzenia.Czytając akta zauważyłam,że wszystko opiera się na zeznaniach kierowcy,opini bieglych.Wiem,że ma on pieniądze i dobrego adwokata,a kara o jaką występuje prokurator jest moim zdaniem za niska.On nadal jeżdzi.Wcześniej miał zabrane punkty za prędkość,Dachował ,ale do tego się nie przyznal.
Badania wykazały zawartość diazepanu w jego krwi ale prokurator twierdzi że to dawka lecznicza bo był w szoku a ja nigdzie nie widziałam notatki na ten temat w aktach.Czy mogę jakoś wpłynąć na wysokość wyroku,akt oskarżenia czy coś w tym rodzaju.Nie wiem co moge zrobić w tej sprawie prosze o pomoc i rade.Termin rozprawy wyznaczono na 6 lutego.Moja obecność jest nieobowiązkowa.Co robić
W akcie oskarżenia pisze,że kierowca jechał z prędkością ponaddopuszczalną i nienależycie obserwował przedpole jazdyi zachowanie poprzedzającego go rowerzystyi wbrew zasadzie ograniczonego zaufania przystąpił do wyprzedzania rowerzysty doprowadził do zderzenia się auta z nieprawidłowo wykonującym manewr skrętu w lewo rowerzystą.Obydwaj byli trzeżwiNa skutek tego zdarzenia rowerzysta poniósł śmierć na miejscu doznając dekapitalizacji z wymóżdzeniem oraz licznych obrażeń wewnętrznych.Kierowca przyznał się do zarzucanego mu czynu,odmówił złożenia wyjaśnień i wyraził zgode na skazanie go bez rozprawy.Chcę wspomieć,że nie ma bezpośrednich świadków zdarzenia.Czytając akta zauważyłam,że wszystko opiera się na zeznaniach kierowcy,opini bieglych.Wiem,że ma on pieniądze i dobrego adwokata,a kara o jaką występuje prokurator jest moim zdaniem za niska.On nadal jeżdzi.Wcześniej miał zabrane punkty za prędkość,Dachował ,ale do tego się nie przyznal.
Badania wykazały zawartość diazepanu w jego krwi ale prokurator twierdzi że to dawka lecznicza bo był w szoku a ja nigdzie nie widziałam notatki na ten temat w aktach.Czy mogę jakoś wpłynąć na wysokość wyroku,akt oskarżenia czy coś w tym rodzaju.Nie wiem co moge zrobić w tej sprawie prosze o pomoc i rade.Termin rozprawy wyznaczono na 6 lutego.Moja obecność jest nieobowiązkowa.Co robić