K
kasia16061988
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2014
- Odpowiedzi
- 1
Witam
Chciałabym się dowiedzieć co mogę. Wszystko jest związane z byłym partnerem. Nieformalny związek.
Po 1. kwestie finansowe. Jak jeszcze mieszkaliśmy razem miał kłopoty finansowe Pożyczyłam mu pieniądze do ręki. Teraz po rozstaniu nie zapowiada się na to żeby mi je chciał oddać. Mam na piśmie że się zobowiązuje do zwrotu do kwietnia 2015
Dodatkowo jeszcze jak się wprowadziłam do niego to poniosłam koszt remontu pokoju. Nieduża kwota bez rachunków
Plus razem kupiliśmy pralkę na raty o którą jednak postanowiłam się upomnieć mimo, że słownie się porozumieliśmy. Pralka jest wzięta na jego matkę, ale połowa rat wpłynęła z mojego konta bankowego.
Jest jeszcze telewizor. Poniosłam część kosztów Tylko tu odbywało się gotówką bez potwierdzenia. Ja mu dawałam połowę raty, on przekazywał dla swojej mamy.
Z finansów są jeszcze rachunki za mieszkanie, którego właścicielem jest jego ojciec, opłacane z mojego konta/wpłaty dokonane na jego konto z mojego konta albo wpłaty na jego konto dokonywane przeze mnie.
Po 2. kwestia utraty zdrowia. W trakcie naszego 'związku' pogorszyło mi się zdrowie. Już za nim go poznałam chorowałam przewlekle. Przez te kilka lat stan zdrowia widocznie się pogorszył. Częściej trafiałam do szpitala. Moja niepełnosprawność się pogłębiła widocznie. Od początku naszej relacji zaczęłam trafiać do szpitala 3 razy częściej co widać po wypisach.
po 3 znęcanie się psychiczne W czasie gdy mieszkaliśmy wspólnie w mieszkaniu należącym do jego ojca. Regularnie odbywały się tam libacje alkoholowe. Początkowo sama w nich uczestniczyłam, ale gdy mówiłam że nie chcę tak pić nie przyniosło to większego rezultatu. Dalej trwały. Zamykałam się w pokoju i płakałam niejednokrotnie. Niejednokrotnie sąsiedzi wzywali policje w związku z zakłócaniem ciszy nocnej.
Wmawiał mi że sobie nie dam rady w życiu. Obrażał. Nie pozostawałam dłużna, kontratakowałam słowami na jego poziomie. Niejednokrotnie słyszałam że mam się wynosić. Nie mam żadnych dowodów
Moje pytania brzmią:
1. co ja właściwie mogę?
2. czy wszystkie 3 motywy podlegają pod czyny karalne?
3. Czy wszystkie mają szansę na moje powodzenie jak bym weszła na drogę sądową?
Chciałabym się dowiedzieć co mogę. Wszystko jest związane z byłym partnerem. Nieformalny związek.
Po 1. kwestie finansowe. Jak jeszcze mieszkaliśmy razem miał kłopoty finansowe Pożyczyłam mu pieniądze do ręki. Teraz po rozstaniu nie zapowiada się na to żeby mi je chciał oddać. Mam na piśmie że się zobowiązuje do zwrotu do kwietnia 2015
Dodatkowo jeszcze jak się wprowadziłam do niego to poniosłam koszt remontu pokoju. Nieduża kwota bez rachunków
Plus razem kupiliśmy pralkę na raty o którą jednak postanowiłam się upomnieć mimo, że słownie się porozumieliśmy. Pralka jest wzięta na jego matkę, ale połowa rat wpłynęła z mojego konta bankowego.
Jest jeszcze telewizor. Poniosłam część kosztów Tylko tu odbywało się gotówką bez potwierdzenia. Ja mu dawałam połowę raty, on przekazywał dla swojej mamy.
Z finansów są jeszcze rachunki za mieszkanie, którego właścicielem jest jego ojciec, opłacane z mojego konta/wpłaty dokonane na jego konto z mojego konta albo wpłaty na jego konto dokonywane przeze mnie.
Po 2. kwestia utraty zdrowia. W trakcie naszego 'związku' pogorszyło mi się zdrowie. Już za nim go poznałam chorowałam przewlekle. Przez te kilka lat stan zdrowia widocznie się pogorszył. Częściej trafiałam do szpitala. Moja niepełnosprawność się pogłębiła widocznie. Od początku naszej relacji zaczęłam trafiać do szpitala 3 razy częściej co widać po wypisach.
po 3 znęcanie się psychiczne W czasie gdy mieszkaliśmy wspólnie w mieszkaniu należącym do jego ojca. Regularnie odbywały się tam libacje alkoholowe. Początkowo sama w nich uczestniczyłam, ale gdy mówiłam że nie chcę tak pić nie przyniosło to większego rezultatu. Dalej trwały. Zamykałam się w pokoju i płakałam niejednokrotnie. Niejednokrotnie sąsiedzi wzywali policje w związku z zakłócaniem ciszy nocnej.
Wmawiał mi że sobie nie dam rady w życiu. Obrażał. Nie pozostawałam dłużna, kontratakowałam słowami na jego poziomie. Niejednokrotnie słyszałam że mam się wynosić. Nie mam żadnych dowodów
Moje pytania brzmią:
1. co ja właściwie mogę?
2. czy wszystkie 3 motywy podlegają pod czyny karalne?
3. Czy wszystkie mają szansę na moje powodzenie jak bym weszła na drogę sądową?