M
malyfiat
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2014
- Odpowiedzi
- 5
Witam Wszystkich Serdecznie.
Prowadzę małą działalność związaną z transportem. Jeden z moich klientów (dla mnie duża firma) zlecał mi mnóstwo przewozów, w zasadzie co dziennie kurs albo i dwa. Pierwszą fakturę (zbiorczą, za cały miesiąc) zapłacili w terminie, nagle jeszcze więcej kursów, podnająłem kolegę z drugim autem, koszty paliwa porywałem z własnej kieszeni, wystawiłem FV i czekam, po tygodniu od terminu zapłaty (już dwa tygodnie nowego miesiąca, ja dalej wożę im towar) słyszę że nie mają pieniędzy i będzie opóźnienie. Wystawiam więc FV za te 2 tygodnie i oznajmiam że ja w takim razie rezygnuję ze współpracy i domagam się zapłaty. Mija miesiąc, ja dalej czekam, wysyłam wezwania, nic to nie daje, chciałem zlecić sprawę firmie windykacyjnej, ale tam procedury i czekanie od nowa. W międzyczasie okazuje się że to stały system tej firmy, robią to nagminnie a płacą dopiero jak otrzymują informację że sprawa w sądzie się odbędzie. Dzwonię do nich i mówię że jak nie zapłacą to zrobię im "Dobry PR" w internecie a oni że mnie wtedy pozwą.
Nie mogę czekać do rozprawy to kilka miesięcy a ja coś muszę zrobić, przyszło mi do głowy żeby wystawić ich dług na aukcję a że mają konto na FB z kilkunastoma tysiącami fanów to tam chciałbym umieszczać link do aukcji z ich długiem, liczę że się wystraszą i zaczną płacić w obawie że stracą klientów. Czy mogę tak postąpić? Czy to nie "podejdzie" pod oczernianie? Może ktoś coś podpowie, bo jak nie odzyskam tych pieniędzy w najbliższym czasie to grozi mi bankructwo, proszę wszystkich o pomoc i pomysły, jak zgodnie z prawem wystraszyć ich aby uniknąć czekania.
Pozdrawiam
Tomasz
Prowadzę małą działalność związaną z transportem. Jeden z moich klientów (dla mnie duża firma) zlecał mi mnóstwo przewozów, w zasadzie co dziennie kurs albo i dwa. Pierwszą fakturę (zbiorczą, za cały miesiąc) zapłacili w terminie, nagle jeszcze więcej kursów, podnająłem kolegę z drugim autem, koszty paliwa porywałem z własnej kieszeni, wystawiłem FV i czekam, po tygodniu od terminu zapłaty (już dwa tygodnie nowego miesiąca, ja dalej wożę im towar) słyszę że nie mają pieniędzy i będzie opóźnienie. Wystawiam więc FV za te 2 tygodnie i oznajmiam że ja w takim razie rezygnuję ze współpracy i domagam się zapłaty. Mija miesiąc, ja dalej czekam, wysyłam wezwania, nic to nie daje, chciałem zlecić sprawę firmie windykacyjnej, ale tam procedury i czekanie od nowa. W międzyczasie okazuje się że to stały system tej firmy, robią to nagminnie a płacą dopiero jak otrzymują informację że sprawa w sądzie się odbędzie. Dzwonię do nich i mówię że jak nie zapłacą to zrobię im "Dobry PR" w internecie a oni że mnie wtedy pozwą.
Nie mogę czekać do rozprawy to kilka miesięcy a ja coś muszę zrobić, przyszło mi do głowy żeby wystawić ich dług na aukcję a że mają konto na FB z kilkunastoma tysiącami fanów to tam chciałbym umieszczać link do aukcji z ich długiem, liczę że się wystraszą i zaczną płacić w obawie że stracą klientów. Czy mogę tak postąpić? Czy to nie "podejdzie" pod oczernianie? Może ktoś coś podpowie, bo jak nie odzyskam tych pieniędzy w najbliższym czasie to grozi mi bankructwo, proszę wszystkich o pomoc i pomysły, jak zgodnie z prawem wystraszyć ich aby uniknąć czekania.
Pozdrawiam
Tomasz