Co oprócz metrażu?

  • Autor wątku Autor wątku Ptasior
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Widze ze tu sie nic nie dowiem bo sie odzywaja sami naukowcy. I beda wyplacac odszkodowania ale niestety z naszych podatkow. No bo skad? Patologia a nie służba zdrowia (lekarz przyjmuje w Rzeszowie co 2 tygodnie, mnie wyleczyli z grypy 1 szt (słownie: jedną sztuką) polopiryny s, ubranie??? zielone stare szmaty, dofinansowanie po wyjściu z zk = kwocie na bilet do miejsca zamieszkania, odzież??? ja nie wiem jaka, ale tylko mogę się domyślać. Mój kolega ma do siedzenia jeszcze parę lat (nie przeczę, że zasłużył) i prosił mnie o pomoc w znalezieniu tych przepisów. Tu widzę, że się nie dowiem, bo mądrala Forg nie potrafi napisać na czym polega resocjalizacja.
 
Ptasior napisał:
Widze ze tu sie nic nie dowiem bo sie odzywaja sami naukowcy. I beda wyplacac odszkodowania ale niestety z naszych podatkow.

Nie sami naukowcy, odzywają się zarówno teoretycy jak i praktycy, znam wiele zk, znam warunki tam panujące, znam skazanych i wiem, że skarżą się na wszystko i na wszystkich. Tak, będą wypłacać odszkodowania, tak, będą one z naszych podatków, ale czy nie można by tych pieniędzy przeznaczyć na ważniejsze rzeczy? Już pomijam fakt, że koszt utrzymania jednego skazanego (ze wszystkimi kosztami) to 1980 zł miesięcznie, a czasami więcej, jeśli np. trzeba kupić jakąś ortezę czy szczękę etc. Więc naprawdę dajmy sobie spokój z tymi odszkodowaniami i skargami. Więźniowie nie mają źle.
 
Ptasior napisał:
Tu widzę, że się nie dowiem, bo mądrala Forg nie potrafi napisać na czym polega resocjalizacja.

Dobry człowieku. Problemem resocjalizacji zajmują się powołani do tego specjaliści a nie moderator forumprawnego.
Do tego kłamiesz. Akte podała Tobie tytuł aktu prawnego. Zatem COŚ się dowiedziałeś. Nawet podziękowałeś. Czyli jak to jest?
 
BANDZIOR odszkodowania zostały wypłacone dopiero dwóm osadzonym. Tylko, że na remonty administracji to mają kasę. Skąd Ty się urwałeś? Nawet widzenie z 2 letnim dzieckiem miałem na ogólnej sali. O widzeniach intymnych nie wspomnę. Ja siedziałem za alimenty. Dobra, bo nie płaciłem. Tylko czy jest sens zamykać za alimenty. Dług rośnie, bo pracy mi nie dali, MOPS nie umorzy, bo nie ma podstaw. Tak samo za jazdę po pijaku na rowerze (chociaż ja mam inne zdanie na ten temat, bo powinni dawać większe wyroki za ten wyczyn, bo ja jadąc samochodem chcąc ominąć takiego kolesia mogę zabić inne osoby) zamykają na "parę dni". I co to daje? Odbiegłem od tematu. Jeżeli uważasz, że są w więzieniach takie luksusy to zamień się z kimś na rok.

forg powiedz mi na czym Twoim zdaniem polega resocjalizacja w polskim więzieniu. Akte podała mi akt prawny. A czy sprawdzałeś czego dotyczy?

Proszę nie pisać posta pod postem!! - moderator
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Ptasior napisał:
Dobra, bo nie płaciłem. Tylko czy jest sens zamykać za alimenty.

Chcesz roztrząsać na forum swój przypadek??
Może napiszesz, czy od razu dostałeś karę bezwzględnego pozbawienia wolności?
 
Ptasior napisał:
Akte podała mi akt prawny. A czy sprawdzałeś czego dotyczy?
No ale tu np. Ptasior masz wymienione przedmioty jakie powinny znajdować się w celi - jeśli ich nie ma, można pisać skargę.
Jest jeszcze art. z KKW:
Przepis prawny:
Art. 110. § 2. Powierzchnia w celi mieszkalnej, przypadająca na skazanego, wynosi nie mniej niż 3 m2. Cele wyposaża się w odpowiedni sprzęt kwaterunkowy zapewniający skazanemu osobne miejsce do spania, odpowiednie warunki higieny, dostateczny dopływ powietrza i odpowiednią do pory roku temperaturę, według norm określonych dla pomieszczeń mieszkalnych, a także oświetlenie odpowiednie do czytania i wykonywania pracy.
§ 3. Urządzenia sanitarne w zakładzie karnym typu półotwartego i otwartego mogą być usytuowane poza celami mieszkalnymi.

Ale szczerze mówiąc nie wiem jak to rozumieć, bo nie wiem co to znaczy odpowiednie oświetlenie czy odpowiednia temperatura...
 
Ptasior napisał:
O widzeniach intymnych nie wspomnę.

Jeżeli uważasz, że są w więzieniach takie luksusy to zamień się z kimś na rok.

Ptasior- kwestia widzeń intymnych jest w temacie 'widzenia bezdozorowe' . Nawiązując do tego co mówiłeś apropos wyroków za jazdę po pijaku na rowerze czy alimenty to można by wobec takich osób zastosować alternatywne kary, które obecnie rzadko są stosowane i tu się zgadzam.
Natomiast jeśli chodzi o drugą kwestię to uważam, że jak na to, że są tam z jakiejś przyczyny to mają dobre warunki, np. facet skazany na dożywocie za podwójne zabójstwo czy inny za gwałty siedzą i mają zapewnione podstawy bytowe, nie muszą się martwić, czy mają za co wykarmić rodzinę, czy będą mieli co jeść i TO JEST LUKSUS W OBECNYCH CZASACH.
 
forg Nie dostałem żadnej kary bezwzględnego pozbawienia wolności tylko kumpel mnie prosił o te akty prawne. czy to tak ciężko pojąć. Mnie to teraz wisi, bo odsiedziałem co miałem odsiedzieć i tyle. Lepiej mnie wyrzuć z tego forum, bo mnie drażnisz chłopie. Nie dziwię się, że ludzie uciekają z tego forum jak mają takiego moderatora.
 
Akte napisał:
Ale szczerze mówiąc nie wiem jak to rozumieć, bo nie wiem co to znaczy odpowiednie oświetlenie czy odpowiednia temperatura...

Odpowiednie oświetlenie to takie, które zapewni skazanemu wykonywanie czynności, które wymagają zapalenia światła, np. czytanie książki wieczorem- musi mieć takie światło, które nie przyczyni się do powstania wad wzroku etc. Odpowiednia temperatura to taka, która jest optymalną temperaturą w pomieszczeniach mieszkalnych na wolności (nie pamiętam dokładnie, ale chyba ok. 20 stopni).

Ponadto art. 110a oraz 111 KKW mogą być przydatne, jednakże ja proponuję, aby zapoznał się przede wszystkim z obowiązkami skazanego i zakazami go obowiązującymi, a dopiero potem przyjmował postawę roszczeniową. Obowiązki skazanego to art. 116KKW, zakazy to art. 116aKKW.
 
BANDZIOR' napisał:
Odpowiednie oświetlenie to takie...
No niby tak Bandzior, ale ja bym chciała znaleźć gdzieś akt dokładnie to precyzujący, bo jeszcze to oświetlenie czy temp. to w porządku, ale co mam rozumieć przez odpowiednie warunki higieny? - Zimna woda i prysznic raz na tydzień? Dla mnie to nie są odpowiednie warunki higieny... Albo kącik sanitarny za kotarą - raz jak weszłam do jednej celi to prawie w niej umarłam na stojąco i nie jestem pewna czy była tam zapewniona odpowiednia wentylacja, bo w ogóle to nie wiem co to znaczy ta odpowiednia wentylacja... - bo jak ja czuję jakiś niemiły zapach to dla mnie jest to nieodpowiednia wentylacja, ale może wg przepisów jest ona odpowiednia... nie wiem.
 
Akte no właśnie. Wszystko się zgadza a jakiś filozof pisze, że w więzieniach jest luksus.
 
Akte masz rację, bo odpowiednie warunki sanitarne, to na pewno nie kącik sanitarny za kotarą... I smród unoszący się po całej celi... Zastanawiam się jak w ogóle można w takich warunkach cokolwiek zjeść...

Bandzior domyślam się, że wiesz dobrze jak jest w niektórych więzieniach i czasami dziwi mnie Twoje podejście
 
... do luksusu to bardzo daleko.... wspomniał ktoś już o oszczędnościach, mój P mówił że w ciągu dnia nie ma prądu w celach..... w pierwszym tygodniu jak został zatrzymany, nie mieli w celi nic do pisania ani kawałka kartki, jak chcieli coś zapisać to na kawałeczku papieru, a pisali zapałką - mocząc siarkę..... jak zwrócili się z prośbą o długopis i kartkę -do kogoś ze SW to usłyszeli że mają sobie radzić sami... ;)
 
No właśnie. Przysługuje 2 kartki i 2 koperty na miesiąc. No i 2 znaczki. Akurat w tych zk co przebywałem nie wyłączali prądu w dzień (sorki jakiś czas wyłączali w Rzeszowie 2 godz. w dzień, ale im przeszło, wyłączali też wodę w dzień i w nocy (?) ale im też przeszło, no i w Pińczowie w dzień nie było prądu 2 godz. ale jak się powiedziało miłemu funkcjonariuszowi to włączył żeby np. zrobić sobie kawę to nie było problemu). Tak w ogóle to muszę trochę pochwalić Pińczów, bo np. telefon był codziennie a jak się poprosiło to puścił i drugi raz, ciepła woda co prawda nie całą dobę ale zawsze, kąciki zabudowane, tylko wychowawca na tym oddziale co byłem niemiły, ale idzie to przeżyć. No i spacerniki malutkie. No ale to taki chłopski pgr nie więzienie.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Barbie napisał:
Zastanawiam się jak w ogóle można w takich warunkach cokolwiek zjeść...
Dlatego powstało słynne określenie "... nie szamać!" stosowane w pewnych sytuacjach:D
Anusia - powiem Ci, że kiedyś żyłam takim przekonaniem, że skoro jakiś przepis mówi, że osadzony powinien dostać kartkę, długopis i znaczek to je dostaje i że mu to wystarcza... Myślałam też, że jak osadzony dostaje papier toaletowy to nie musi się powstrzymywać ze swoimi potrzebami fizjologicznymi... Myślałam, że jak dostaje mydło to tyle, żeby się nim umyć etc. etc. aż któregoś dnia coś mnie olśniło, bo poproszono mnie na widzeniu o kupno papieru toaletowego i mówię sobie coś jest nie tak z tym moim myśleniem... No i postanowiłam sprawdzić czy zapisy mówią, że osadzony dostaje to i tamto, czy może mówią, że dostaje to i tamto w takiej i takiej ilości - no i wtedy przeżyłam szok, bo zobaczyłam: że mydło to 100g na miesiąc (dla mężczyzn, bo dla kobiet 200g - pewnie dlatego, że M prysznic raz w tygodniu, a kobiety 2 razy:)), że "nożyk do golenia":lol: jeden na miesiąc - a podobno nie można zapuszczać brody/ wąsów bez zgody adm... hmm... ciekawe jak to zrobić będąc w posiadaniu jednego nożyka:D ale i tak najlepszy jest metraż papieru toaletowego - 1 rolka na miesiąc - i nie wiem - czy ich tam tak słabo żywią, że ... to oni robią raz na trzy dni czy jak?
P.S. Ptasior - nie piszemy klawisz tylko funkcjonariusz/ oddziałowy/ pracownik adm itd. dobra?
 
Akte no tak. 1 papier, 1 mydlo, 1 nozyk, 1 proszek 60 gram (Łupków 120 gram), 1 pasta (nie mylem nia zebow bo i tak kilku nie mam a nie chcialem stracic reszty) i 1 krem do golenia na miesiac. Co do zapuszczania brody i wasow to w tych zk co bylem nie ganiali za to (sam mialem brode i wasy a'la liroy i nic sie nie dzialo. A papier? Jednemu wystarczy, drugiemu nie.
 
Akte napisał:
Dlatego powstało słynne określenie "... nie szamać!" stosowane w pewnych sytuacjach:D
No dobrze, ale co z tego jak zapach unosi się jeszcze przez dłuższy czas...

Mirek jak był w Przemyślu, to na kilka godzin dziennie wyłączali prąd. Nie pamietam ile czasu dokładnie, ale wiem, że 2 razy dziennie...

A we Włodawie np: pastę do zębów można dać w paczce tylko w przezroczystym opakowaniu :D
 
Barbie otwiera się okno i finito. Co do prądu to co kryminał to obyczaj. Jutro opiszę jeszcze kilka bzdur związanych z moim pobytem w prisonach.
 
Barbie - to się mówi: "Nie szamać aż zapach nie zniknie":D A że w celi 15 osób i co chwilę ktoś "to" robi to już trudno, dieta przymusowa:D Nie no żartuję, mnie to osobiście przeraża.
Ptasior - to za mało tego proszku, bo powinno być 200g na miesiąc:)
A z tą brodą i wąsami to chodziło mi o to, że jest artykuł mówiący o tym, że jak ktoś przyszedł "łysy" to tylko za zgodą adm może to zmienić, bo wiesz chodzi o to, żeby nadal był rozpoznawalny więc ma wyglądać tak jak na początku, a Ty nie wiem - miałeś cały czas brodę/ wąsy czy zmieniałeś to? Chociaż wiem, że artykuł artykułem, no ale niektóre jednostki tego przestrzegają...
Aha, a rolka papieru toaletowego na miesiąc serio może wystarczyć? Bo piszesz, że niektórym wystarcza... (Hmm... może chodzi o Lamę - autorytet Comm..., bo on to zapewne: nie uprawia seksu, nie je i nie pije więc ... też pewnie rzadko robi...?) Nie wiem, ale z tym papierem to mi się komuna zaraz przypomina jak to papier był towarem tak luksusowym, że ludzie, którzy byli w posiadaniu owego luksusu, z rolek robili sobie korale na szyję, żeby inni widzieli...
 
Akte napisał:
Nie wiem, ale z tym papierem to mi się komuna zaraz przypomina jak to papier był towarem tak luksusowym, że ludzie, którzy byli w posiadaniu owego luksusu, z rolek robili sobie korale na szyję, żeby inni widzieli...
Ale mnie rozbawiłaś :D

Ciekawi mnie to o czym wspomniałaś, czyli "nie zmienianie wizerunku". Oczywiście jest to w przepisach i tak jak piszesz, nie wyobrażam sobie jak można poradzić sobie z zarostem jedną maszynką :o
Mój mąż ma dosyć obfity zarost i wątpię aby jedna maszynka wystarczyła mu na miesiąc. Na szczęście "ma krótki turnus" i to co wziął z domu powinno mu wystarczyć ;)
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra