co robić/

  • Autor wątku Autor wątku kaska41
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kaska41

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2009
Odpowiedzi
7
Co zrobić gdy jest się nakłonionym przez policję do składania fałszywych zeznań na pewną osobę?
 
wg mnie, zgłosić doniesienie, że zostaje Pani nakłaniana do składania fałszywych zeznań przez owych policjantów.
 
Policja jest od tego by bronić praw człowieka a nie od tego by je fałszowac.... chore...!!
 
Jeśli tak rzeczywiście było najlepiej udać się do właściwej jednostki prokuratury i o wszystkim poinformować. Jednakże warto wiedzieć, że fałszywe oskarżenia w stosunku do innej osoby są przestępstem- art 234 k.k. dlatego decyzję warto przemyśleć. Oczywiście jesli czuje Pan/Pani, że zdarzenie nakłaniania do składania fałszywych zeznań przez funkcjonariuszy miało miejsce to sugeruję zrobic jak napisałem wyżej - prokurator wtedy oceni zasadnośc wniosku.
 
kaska41 napisał:
Co zrobić gdy jest się nakłonionym przez policję do składania fałszywych zeznań na pewną osobę?
a na czym miało to konkretnie polegać?
 
Jest to bardzo skomplikowana sprawa niczym z filmu ale niestety dzieje się w naszych polskich realiach.Moich 2 synów oraz 3 koledzy wybrali się pewnego razu do lokalu po wyjściu zostali zaatakowani przez grupkę pseudokibiców z kijami bronili się po czasie udało im się uciec do samochodu i odjechać jednak nie ujechali zbyt daleko bo zostali ponownie zaatakowani wybito im szyby w aucie bejzbolami,wyciągnięci z auta i bici,póżniej napastnicy uciekli.Starszy syn zawiadomił policję o tym .Przyjechał patrol zabrali ich na komendę zbadali na alkomacie i spisali ,i wypuścili do domu .Po 2 dniach zjawia się policja i każe im jechać złożyć zeznania synowie niczego nie podejrzewając pojechali oraz 3 koledzy.Co się okazało że tej nocy gdzieś na mieście został pobity jakiś chłopak i trafił do szpitala z obrażeniami głowy.Policja nie miała nikogo podejrzanego natomiast miała spisanych moich synów oraz kolegów.Muszę zaznaczyć że starszy syn jest na warunkowym zwolnieniu,policja sobie to sprawdziła i uznali że mają winnego.Swoimi metodami wymusiła na kolegach fałszywe zeznania jakoby mój syn to zrobił .W tej chwili jest zatrzymany na 2 miesiące koledzy jak się zorientowali o co tutaj chodzi poszli na policję zmienić zeznania,powiedzieli również że zostali zastraszeni przez policję i zmuszeni do składania fałszywych zeznań.Wynajęłam adwokata przez 3 tygodnie adwokat nie kiwnął palcem powiedziałam mu że świadkowie będą składać nowe zeznania i w interesie syna chcę żeby przy tym był powiedział że będzie prokurator wyraził na to zgodę .Jednakże dzień prędzej zdecydowaliśmy że zmieniamy adwokata drugi adwokat z poza naszego regionu nie dostał już pozwolenia .Jednakże my byliśmy troszkę sprytniejsi .Ale teraz nie wiemy co z tym dalej robić czy mamy nagłośnić całą tą sprawę czy nie.Jeszcze kiedy adwokat był u prokuratora po zgodę to 2 razy mu podkreślano że zmieniliśmy adwokata.Widać że jest im to nie na rękę.
 
1) Prokurator wnioskujący do Sądu o TA musiał mieć wystarczająco silny materiał dowodowy skoro zdecydował się skierować do Sądu taki wniosek... co de facto potwierdził Sąd decydując się zastosować TA...

2) co da nagłośnienie sprawy? przecież w aktach są zeznania świadków zarówno te wskazujące na sprawstwo syna ,jak i następne zeznania korygujące te pierwsze.... jest również zeznanie- zawiadomienie tego pobitego chłopaka który jak rozumiem w pani synu rozpoznał sprawcę pobicia...czyli domniemuję ,że zrobiono mu okazanie- na zywo lub z wizerunków i rozpoznał pani syna....

-- za co karany był syn ? (że jest na warunkowym)
-- skąd pani wie ,że on tego nie zrobił?
-- czy syn lub jego obrońca przeglądał akta postępowania?
 
właśnie o to chodzi że pokrzywdzony nie składał żadnych zeznań a został pobity zupełnie w innym miejscu niż przebywali synowie.A wiem że tego nie zrobił bo od czasu wyjścia na wolność zupełnie zmienił swoje życie .Ma stałą pracę narzeczoną i wszystko robił żeby nie wrócić już tam więcej.Wiedziałam że w tą historię nikt mi nie uwierzy ,bo mi by też było trudno uwierzyć.Proszę powiedzieć jaki idiota pobił by kogoś i póżniej zgłaszał na policję że został pobity i ma obdukcję której policja w ogóle nie przedstawiła przed sądem,natomiast powiedzieli że syn posłużył się obdukcją brata żeby zatrzeć ślady ,samochodu który był zniszczony policja w ogóle nie zabezpieczyła zabierając ich na komendę miał wyrok za rozbój .Wiem wiem co pan sobie pomyśli.Po prostu zbliżał się sylwester i chcieli mieć zakończoną sprawę.
 
adwokat nie miał jeszcze okazji zapoznać się z aktami bo na policji powiedzieli mu że protokół nowych zeznań będzie dopiero za tydzień i wtedy będzie się mógł zapoznać a syn niestety też nie mógł się z nimi zapoznać a kiedy syn na policji powiedział że też został pobity to powiedzieli mu że mógł to wcześniej zgłosić
 
my po prostu robimy swoje dochodzenie i wiemy więcej niż policja na policji powiedzieli nam że mamy się modlić żeby chłopak przeżył a z tego co wiemy to chłopak żyje i ma się całkiem nieżle.Na policji zeznał że nie pamięta kto go pobił a takie pobicie jest ścigane z urzędu.
 
my po prostu robimy swoje dochodzenie i wiemy więcej niż policja na policji powiedzieli nam że mamy się modlić żeby chłopak przeżył a z tego co wiemy to chłopak żyje i ma się całkiem nieżle.Na policji zeznał że nie pamięta kto go pobił a takie pobicie jest ścigane z urzędu.Aha jeszcze oprócz tego wciśnięto mu jeszcze inne 2 pobicia które wówczas miały miejsce a świadek tych pobić składał w taki sposób zeznania że siedział na policji w poczekalni po czym przyszedł policjant do niego z gotowymi zeznaniami i powiedział mu przeczytaj i podpisz,JAK NIE CHCESZ SIEDZIEĆ ZA WSPÓŁUDZIAŁ W MORDERSTWIE.
 
kaska41 napisał:
adwokat nie miał jeszcze okazji zapoznać się z aktami bo na policji powiedzieli mu że protokół nowych zeznań będzie dopiero za tydzień i wtedy będzie się mógł zapoznać a syn niestety też nie mógł się z nimi zapoznać a kiedy syn na policji powiedział że też został pobity to powiedzieli mu że mógł to wcześniej zgłosić
coś pani nie mówi nam prawdy... skoro nie ma nowych zeznań... to na jakiej policji twierdzi pani ,że tamci świadkowie zmienili zeznania skoro jeszcze nie zeznawali drugi raz...

kaska41 napisał:
właśnie o to chodzi że pokrzywdzony nie składał żadnych zeznań a został pobity zupełnie w innym miejscu niż przebywali synowie.

na policji powiedzieli nam że mamy się modlić żeby chłopak przeżył a z tego co wiemy to chłopak żyje i ma się całkiem nieżle.Na policji zeznał że nie pamięta kto go pobił a takie pobicie jest ścigane z urzędu.

taaa... prosze się w końcu zdecydować czy zeznawał czy nie.. Uważa pani ,ze nie umiemy czytać i wnioskować z tego co pani nam tu pisze...
 
Ostatnia edycja:
mówiłam że jest to bardzo skomplikowana sprawa,i ciężko w nią uwierzyć.Proszę pytać o wszystkie niejasności.Adwokat którego wynajęliśmy jest aktualnie na urlopie do końca tygodnia i dlatego dopiero zapozna się z nowymi zeznaniami w przyszłym tygodniu a świadkowie składali już nowe zeznania korzystne dla syna,poszkodowany natomiast powiedział że niczego nie pamięta.
 
to jak się adwokat zapozna i będzie wiadomo co kto zeznał to wtedy prosze pytać ,a nie na razie dywagować...
 
Powrót
Góra