Co robiić!?

  • Autor wątku Autor wątku paaaty
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

paaaty

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2009
Odpowiedzi
6
Sprawa wygląda tak :
Pewna osoba jechała pociągiem bez biletu, a gdy wypisywano manat podała moje dane oraz sfałszowała mój podpis. Przyszło do mnie pismo do zapłacenia mandatu. Odpisałem im, ze to nie ja oraz ze nie moga mnie oskarzyc bo osoba nie posiadała mojego dowodu tylko sie podała za mnie. Musiałem skłądać kilkanascie wersji podpisów prawą, lewą ręką. Wreszcie umorzono dochodzenie. I tu nasuwa się pytanie. Czy mogę wystąpić o odszkodowanie za tą sytuacje, a jezęli tak to co dokładnie mam zrobić ? Prosze o pomoc.
 
Możesz dochodzić odszkodowania przed Sądem cywilnym jeżeli potrafisz udowodnić m.in. szkodę i jej wysokość.
 
no wlasnie nie wiem :) dlatego pytam czy mozna z tym cos zrobic. w koncu ktos podał sie za mnie, chcieli ode mnie kase wyludzic i iagali mnie po tych wszystkich grafologach.
 
Na razie nie widzę w tym co napisałeś podstaw do twierdzenia, że ktoś chciał wyłudzić od Ciebie kasę.
 
Przyszło do mnie pismo do zapłacenia mandatu.
 
To troche bez sensu. Kazdy moze sie podszyc pod kogos znajac jego adres, nazwisko i podrabiajac podpis?
 
powtórzę jeszcze raz pytanie - od kogo miałoby być to odszkodowanie? N/N ?
 
powtorze odpowiedz ; no wlasnie nie wiem dlatego pytam czy mozna z tym cos zrobic. w koncu ktos podał sie za mnie, chcieli ode mnie kase wyludzic i iagali mnie po tych wszystkich grafologach.
 
ich wina, ze uwierzyli mu bez dowodu ?
 
Powrót
Góra