Co teraz? Prosze o pomoc

  • Autor wątku Autor wątku ddavid
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

ddavid

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2016
Odpowiedzi
6
Witam. Może na początku w skrócie napisze o co chodzi. Otóż w 2009 roku zacząłem studia. W połowie drugiego semestru musiałem zrezygnować z dalszej nauki. 1 semestr miałem opłacony, drugi natomiast niecały( wpłacone 500 zl z 1850 także zostało jeszcze do spłaty 1350 zł) wypisałem się z listy studentów. Byłem świadomy, ze jestem winny szkole te pieniądze, dostałem w rożnych odstępach czasu 3 pisma przypominające mi o tym, a ze w tamtym okresie byłem ciągle bez pracy, to jak łatwo się domyślić, kasy na spłatę nie miałem. I tak sprawa ucichła, żyłem sobie dalej( szczerze mówiąc to zapomniałem o tym wszystkim, aż mi wstyd) i dziś dostałem takie pismo
Pobierz plik sadasda jpg | TinyPic.pl - Najlepszy darmowy hosting zdjęć, obrazków, fotek

I moje pytanie brzmi co teraz? Musze wypełnić formularze(odpowiedz na pozew) i odesłać do sadu, zapłacić kwotę z odsetkami i koniec? Czy będą jakieś dodadkowe sprawy w sadzie? Pozdrawiam i proszę o odpowiedź.
 
Ostatnia edycja:
Ale dlaczego zapłacić, jak to przedawnione prawdopodobnie jest. Kiedy minęła data wymagalności tego roszczenia? Przedawnienie to 3 lata.
 
Ostatnia edycja:
Nie wiem za bardzo gdzie to sprawdzić ;p Opłatę za 2 semestr miałem opłacić do 10.01.2010
1 wezwanie dostałem 09.06.10
2 wezwanie 13.07.10
3 wezwanie 13.02. 11

akta sprawy zostały zarejestrowane w repertorium 5.08.14
 
Przedawnione. Na formularzu podnieś zarzut przedawnienia.
 
Jesteś pewny? Trochę dziwne, ze szkoła zrobiła takiego babola, ze kasę straci ;p Warto z tym dla własnego spokoju iść do jakiegoś radcy prawnego jeszcze?
 
Warto, ale jestem pewny. Nie takie dziwne- sprawa jest sprzed 2014, a terminy zmieniły się z 10 lat na 3 dopiero w 2014, więc nie tyle szkoła strzeliła "babola", co posłowie zrobili szkołom "prezent".
 
Czyli w moim przypadku te 3 lata liczą się od 3 wezwania? A co będzie dalej, jeżeli jednak przedawnienie nie wystąpiło? I znowu szok, ze ta zasada 3 lat tyczy się również umów zawartych przed 2014 rokiem :O

Rozumiem, w takim razie w poniedziałek postaram się z kimś umówić jeszcze i to skonsultować.
 
Nie. Od 10.01.2010. Ale prawnicy nie są do końca zgodni. Są tutaj pewne rozbieżności.
 
Art. 118. Jeżeli przepis szczególny nie stanowi inaczej, termin przedawnienia wynosi lat dziesięć, a dla roszczeń o świadczenia okresowe oraz roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej – trzy lata.

To jest to o czym pisałeś wyżej?
I dodam jeszcze ze data wniesienia do sądu to 2014-08-04.
 
Ostatnia edycja:
Tak, uznano w ustawie o szkolnictwie wyższym, że czesne to świadczenia okresowe - ergo 3 lata.

Nowelą z dnia 11 lipca 2014r. do ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym ustawodawca wprowadził trzyletni okres przedawnienia dla przedmiotowych roszczeń. Jednakże należy mieć na uwadze, że nowela ta weszła w życie 1 października 2014r. Problem zatem został rozwiązanych w zakresie umów zawieranych dopiero po dniu 1 października 2014r. Kwestie przedawnienia umów zawartych przed tym okresem rozwiązał art. 32 ustawy zmieniającej prawo o szkolnictwie wyższym, który stanowi, że do umów zawartych przed dniem wejścia w życie nowelizacji stosuje się art. 160a ust. 7 prawo o szkolnictwie wyższym w nowym brzmieniu, czyli przepis przewidujący trzyletnie przedawnienie.

Źródło: Przedawnienie czesnego za studia | Kancelaria Adwokacka Diana Duch

Fragment zacytowany odnosi się bezpośrednio do tej sytuacji, w szczególności fakt, że wniesiono do sądu przed 1 października 2014, ale mimo to, na mocy art. 32 ustawy zmieniającej prawo o szkolnictwie wyższym, roszczenie jest przedawnione.
 
Dzięki za pomoc, wg ciebie jest duża szansa ze sąd uzna przedawnienie?
 
Edit: nie ten wątek
 
Ostatnia edycja:
W moim odczuciu na pewno warto spróbować. Choć gwarancji nie ma, to szanse są duże.
 
Jeśli powód nie zna orzeczenia SN - to tak.
 
Powrót
Góra