Co wolno służbom tajnym?

  • Autor wątku Autor wątku Beata_ss
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Nic nie stoi na przeszkodzie aby było jak w normalnych krajach.
Kiedy operacja wobec obywatela ostatecznie nie skończy się postawieniem zarzutów - Obywatel (np. po pół roku) dostaje o tym informacje wraz możliwością wglądu do akt i wszystkich materiałów operacyjnych z ewentualną możliwością założenia sprawy o odszkodowanie czy naruszenie dóbr osobistych (jeśli nie było obiektywnych przesłanek do jego śledzenia czy naruszenia praw obywatelskich).

Obecnie w PL służby mogą Ciebie podsłuchiwać, sprawdzać szczegółowo twoje dane, śledzić Ciebie po czym nie postawić żadnych zarzutów a Ty możesz o tym nic nie wiedzieć.

Czy służby działają tylko w przypadku faktycznego zagrożenia a nie zagrożenia interesów partii rządzącej lub osób przy władzy - nie wiadomo - doświadczenie wykazuje że brak kontroli zawsze prowadzi do patologii.
 
Beata_ss napisał:
Słuszna uwaga. Szukam jednak praw, które chronią mnie, osobę cywilną, nie przed samymi działaniami służb tajnych, lecz przed ich błędami w sztuce. Przed błędami, które przysparzają mi poważnych problemów. Przecież nie można zakładać, że służby te nigdy nie popełniają błędów i nigdy nie zdarzają się działania wynikające ze złej woli czy nawet przestępcze.

To zwykła sprawa cywilna. Pozew przeciwko Skarbowi Państwa.
Zasady ponoszenia odpowiedzialności za szkody wyrządzone przez funkcjonariuszy określa ustawa o odpowiedzialności majątkowej funkcjonariuszy Policji, Straży Granicznej, Straży Marszałkowskiej, Służby Celno-Skarbowej, Służby Ochrony Państwa, Państwowej Straży Pożarnej, Służby Więziennej, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Służby Wywiadu Wojskowego i Centralnego Biura Antykorupcyjnego

dearon napisał:
Nic nie stoi na przeszkodzie aby było jak w normalnych krajach.
Kiedy operacja wobec obywatela ostatecznie nie skończy się postawieniem zarzutów - Obywatel (np. po pół roku) dostaje o tym informacje wraz możliwością wglądu do akt i wszystkich materiałów operacyjnych z ewentualną możliwością założenia sprawy o odszkodowanie czy naruszenie dóbr osobistych (jeśli nie było obiektywnych przesłanek do jego śledzenia czy naruszenia praw obywatelskich).

Obecnie w PL służby mogą Ciebie podsłuchiwać, sprawdzać szczegółowo twoje dane, śledzić Ciebie po czym nie postawić żadnych zarzutów a Ty możesz o tym nic nie wiedzieć.

Czy służby działają tylko w przypadku faktycznego zagrożenia a nie zagrożenia interesów partii rządzącej lub osób przy władzy - nie wiadomo - doświadczenie wykazuje że brak kontroli zawsze prowadzi do patologii.

No nic nie stoi. RPO nawet złożył w tej sprawie projekt.
 
tomBombadil, dearon, Owner99 – dzięki za info, rady i rozmowę w ogóle. Muszę pomyśleć. Polska to jest bardzo dziwny kraj...
 
Masz rację. Czytając takie tematy jak twoje człowiek łapie się za głowę że ktoś może tak durne pytania zadawać.
 
Owner99 napisał:
No nic nie stoi. RPO nawet złożył w tej sprawie projekt.

Problem zasygnalizował TK w 2006, NIK w 2013, nowelizacja z 2016 nic nie zmieniła mimo iż taki był jej zamiar pierwotny - przez ten cały czas rzecznik działał, działał i działa dalej - minęło już 16 lat!
Tylko efekt to jedna wielka sraczka legislacyjna i setki milionów zmarnowanych na działanie tej protezy zwanej dumnie RPO.
 
Jakość systemu prawnego jest ważna. Ale teraz jest tak, że gdy człowiek potrzebuje jakiegoś prawa szczególnego, to ciężko je znaleźć. Mnie na przykład nie jest potrzebny zestaw praw dla ABW, AW itp. lecz dla mnie konkretnie, osoby cywilnej, w sytuacji gdy służby tajne prowadzą wobec mnie jakieś działania. Chciałabym na przykład, aby było takie prawo, które odnosiłoby się do sytuacji, gdy służby węszą po moim środowisku. To przecież ma wpływ na moje relacje z osobami z mojego środowiska. Takie węszenie rodzi podejrzenie, że mam jakieś problemy z prawem. Gdyby było odpowiednie prawo, mogłabym iść na policję, zgłosić, że służby węszą na mój temat. Powinny węszyć dyskretnie, nie narażając mnie i mojej opinii. Prawo powinno dobitnie stawiać sprawę: nie wolno służbom naruszać dobra własnego, jakim jest opinia i kropka! A ponieważ takiego prawa (jednak chyba) nie ma, to robią, co chcą, nie licząc się zupełnie ze skutkami, jakie ponosi osoba cywilna, w wyniku ich działań. Mają to w nosie.
 
Sprawa z naszym systemem prawnym jest ogólnie problematyczna - jest on chory poczynając od swoich założeń na kończąc na wykonaniu.

Nasz system prawny powstawał w jednym głównym celu - aby każdego można było skazać za wszystko bo granice prawa określono abstrakcyjnie a nie realnie a odszkodowania za błędy państwa nie dość że trudne były do egzekwowania to ostatecznie były symboliczne.

Po 89' zaczął się proces zmian - wprowadzano stopniowo elementy prawa anglosaskiego oraz nowe konstrukcje prawne z państw zachodnich (informacja publiczna, pozwy zbiorowe, realnie średnie a nie symboliczne odszkodowania za błędy państwa). Jednak moim zdaniem po 89 trzeba było po prostu napisać nowoczesne prawo od nowa.
 
Powrót
Góra