Co za rozbój z uzyciem niebezpiecznego narzedzia???

  • Autor wątku Autor wątku ewcik4
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
E

ewcik4

Użytkownik
Dołączył
08.2009
Odpowiedzi
54
Witam! Mam takie pytanie....na jakiej podstawie przypisuje sie komus zarzut zozboju z urzyciem niebezpiecznego narzedzia tj.(noż) jezeli ta osoba przypadkowo szła z osoba ktora napadła goscia i go zadzgałą nozem!? chłopak przyznał sie do winy ze zabił....opisał nawet jak to sie wydarzyło itd. a moj chłopak szedł kilka metrów od niego i nawet nie widział dobrze całego zdarzenia...dop po czasie odwrocił sie a tamten wbił mu noz w plecy i było juz za pozno.... Mat takie pytanie dlaczego ma taki zarzut??? przeciez nikogo nie zabył!!!! wzielismy adwokata poniewaz dostał sankcje 3mies. nie wiem czy jest szansa na zmiane zarzutu???? czy ktos wie cos na ten temat co mu grozi???? prosze o pomoc bo nie wiem co teraz robic czy adwokat tu cos pomoze????????
 
Szanowna Pani Ewo:)!
Odpowiadając na Pani zapytanie, muszę dopytać się czy Pani chłopak podjął próbę reanimacji napadnietej osoby, czy wezwał policję?
Po udzieleniu odpowiedzi na moje pytanie, udziele szczegółowego wyjaśnienia!
Pozdrawiam
Prokurator
 
Wiec sprawa wygladała tak iz nie udzielił zaden z nich osobie zabitej pomocy....z tego co wiem z zeznan wynika ze oni sie poprostu wystraszyli jak zobaczyli krew i uciekli byli w szoku!!!moj bo podobno ten chłopak...po ugodzeniu nozem jeszcze wstał i udał sie spowrotem do swoich kolegow ktorzy przebywali w clubie oni poprostu mysleli ze da sobie rade i nic mu takiego nie jest! ale okazało sie inaczej...pukał jeszcze do clubu ale mu nie otworzono! wiec wykrwawił sie na smierc!:( po kilku godzinach...policja wpadła do nich do domu i zawineli....trzeciego ktory tam był tj.(kolega mojego chłopaka) nie udało sie policcji jeszcze zchwytac bo sie ukrywa! moje pytanie...czy on chyba utrudnia sytuacje? i czy jezeli go nie znajda sprawa sie zoztrzygnie bez niego? sadze ,ze napewno mojemu chłopakowi przedłuza sankcje:( czy moze mi pan napisac jak mozna z tej sytuacjy wybrnac bez wyroku??? zwłaszcza ,ze on noc nie zrobił! nikogo w zyciu nie skrzywdziłby jest dobrym człowiekiem...i za jedno głupie wyjscie z pustym kolega musi teraz odpowiadac jak morderca!! gdzie tu sprawiedliwosc? ja rozumiem...nie usprawiedliwiam go ze nieudzieli pomocy krwawiacemu człowiekowi...ale mogł byc w szoku to nowa sytuacja...roznie ludzie reaguja! ale moim zdaniem powinien miec zarzut nieudzielenia pomocy a nie rozbój z uzyciem.... :( prosze o pomoc!
 
To ja mam pytanko do Pana prokuratora... Oczywiście jak można...
Jeżeli mąż ma zarzut rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia, a takiego w ogóle nie było i żadnych dowodów na to nie ma (tylko zeznania poszkodowanego) to czy możliwa jest zmiana z art. 288$2 na 280$1?? Nie ma żadnych świadków i dowodów a on sie oczywiście nie przyznaje bo takiego czegoś w ogóle nie bylo
 
ewcik, jeśli Twój facet nie udzielił pomocy, nie wezwał policji, ani pogotowia, a tym bardziej nie próbował zapobiec popełnieniu przestępstwa, jest winny współudziału

Takie mamy prawo...
 
Własciwie probował zapobiec tylko juz było za pózno:( kurde! jaki to współudział? skad mogł wiedziec ,ze ten głupi kolega sprzeda kose chłopakowi!? a uciekli wszyscy poprostu ze strachu... oczywiscie powinien wezwac pomoc ale kazdy madry po fakcie:( mam nadzieje ze swiadkowie cos widzieli ze nie ma nic wspólnego z tym! straszne to nasze prawo!!!! zabojcy chodza na wolnosci a niewinnych skazuja na wyroki! :(
 
Szanowna Pani Ewo!
W myśl Art. 6. § 1. Czyn zabroniony uważa się za popełniony w czasie, w którym sprawca działał lub zaniechał działania, do którego był obowiązany.
Jak wynika z powyższego, Pani mąż winny jest popełnienia czynu zabronionego, gdyż zaniechał działania do którego był zobowiązany, a więc udzielenia pierwszej pomocy; powiadomienia organów ścigania o zaistniałym przestępstwie ściganym z urzędu ( por. art. 304 par. 1 k.p.k.). Nie można dziś twierdzić że jest nie winny, przecież mógł pomóc - to tylko ludzki odruch.
Pozdrawiam
 
A nie jest czasem tak, że pomocy udzielamy (mówię o pomocy przedmedycznej) wyłącznie w sytuacji posiadania niezbędnych warunków technicznych do jej udzielenia? Czy nie jest tak, że w przypadku, kiedy udzielenie pomocy skutkować by mogło uszczerbkiem na naszym zdrowiu lub zagrożeniem życia - nie jesteśmy zobowiązani do udzielenia pierwszej pomoc? Za sysuacje zagrożenia zdrowia lub życia wyobrażam sobie na przykład krwotok z jamy ustnej i brak maseczki resuscytacyjnej lub żywy człowiek w palącym się samochodzie...

Czy nie mam racji? Nie mówię oczywiście o powiadamaianiu policji czy karetki pogotowia (to przecież literalnie też zmierza do pomocy poszkodowanemu).
 
Wiem ,ze powinien udzielic pomocy i nawet go nie bronie! ale dla mnie to dziwny zarzut: rozbój z uzyciem....zamiast nieudzielenie pomocy! Czy wogole jest szansa ,ze dostanie w zawiasach? czy nie mam co sie łudzic??? i czy jest szansa ze wyjdzie wczesniej z tej sankcji? bo nie jest zabojca wiec nie stwarza zagrozenia.....
 
Powrót
Góra