Co zrobi bank?

  • Autor wątku Autor wątku damal
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

damal

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2007
Odpowiedzi
25
Witam.

Sprawa dotyczy karty kredytowej,którą Bank wydał mojemu synowi rok temu.Niedawno odebrałam zwykły list z wezwaniem do spłaty zadłużenia na kwotę ponad 8tys.z firmy windykacyjnej.Syn od miesiąca przebywa w areszcie śledczym [spowodowanie wypadku] ,czeka na wyrok.
Mam pytanie:
-co w tej sytuacji zrobić,czy udać się do banku w celu wyjaśnienia ,że syn nie miał i nie ma możliwości w obecnej sytuacji tego spłacić,czy też nic nie robić!!!
-czy bank może domagać się spłaty od rodziców
Syn nie posiada nic co bank mógłby zająć.Proszę o pomoc w tej sprawie jak to może wyglądać od strony prawnej.Co zrobi bank,jeżeli dłużnik przebywa w areszcie,a póżniej w więzieniu.
Z góry dziękuję za pomoc.

:!: :!: :!:
 
Szanowna Pani!


Jesli Pani syn skonczyl 18 lat to oczywiscie sam odpowiada za swoje dlugi, firma windykacyjna bedzie starala sie sciagnac od niego ta kwote. Jesli teraz jej nie splaci w takim wynmiarze jaka jest powiekszy sie ona o odsetki, koszty wyroku sadowego i postepowania komorniczego. Ja osobiscie okreslil bym ten dlug jako nie sciagalny na dzien dzisiejszy. Sad prawdopodobnie rozlozy synowi go na raty i bedzie splacal w ratach.

Rozumiem ze sprawa ta jest dla Pani przykra, osobiscie nie robil bym nic i poczekal na wyrok. Jesli oczywiscie ma Pani wole splacac za syna to mozna. Bank na dzien dzisiejszy nie ma nic wspolnego z tymi pieniedzmi poza tym ze syn je od niego pozyczyl, splata winna nastapic na konto windykatora lub banku jesli tak podano. Wszystkie wyjasnienia nalezy kierowac do firmy windykacyjnej.

Syn niech sobie spokojnie odsiedzi wyrok, nic mu nie bedzie, tutaj mu zasadza kwote ktora pozniej splaci w ratach w miare mozliwosci.

Zycze spokoju i prosze sie nie martwic.

Z powazaniem,

gk
 
Bardzo dziękuję za poradę i życzliwość :brawo:
 
Bardzo wątpliwe aby sąd rozłożył obowiązek spłaty na raty to po pierwsze.
Po drugie wierzycielem zapewne nadal jest bank i jako taki wystawi bankowy tytuł egzekucyjny który następnie będzie przesłany z sądu.
 
spoko ale i tak sie to rozbije o raty, jak chca kase nie bede mieli wyjscia. Niech sie martwi syn tej Pani a nie ona.
 
Kto rozbije? Na jakiej podstawie. Już prosiłem dzisiaj Pana aby Pan zaprzestał zgadywania i wskazywał podstawę praną.

[lex:2lfzw9yv]Art. 320. W szczególnie uzasadnionych wypadkach sąd może w wyroku rozłożyć na raty zasądzone świadczenie, a w sprawach o wydanie nieruchomości lub o opróżnienie pomieszczenia - wyznaczyć odpowiedni termin do spełnienia tego świadczenia.[/lex:2lfzw9yv]

Jednakże tutaj najpewniej nie będzie procesu który by mógł się zakończyć czymś takim (pomijając, że prawie się nie spotyka)

Komornik także nie będzie miał takich uprawnień. A porozumienie z wierzycielem co do sposoby spłaty długu może zawrzeć wyłącznie dłużnik czyli syn.

Pomiajając wszystko powyższe syn powinien ustalić skąd wynika taka kwota ponieważ firmy windykacyjne lubią wrzucać sobie w nią różne dodatkowe włąsne koszty których oczywiście nie trzeba płacić.
 
[cytat="kalicki"]spoko ale i tak sie to rozbije o raty, jak chca kase nie bede mieli wyjscia. Niech sie martwi syn tej Pani a nie ona.[/cytat]
Szanowny Panie Kalicki - przykro mi, ale nie mogę tolerować na tym forum kogoś kto wprowadza pytających w błąd.
Jeśli się nie zna prawa, nie należy nikomu doradzać, szczególnie na Forum Prawnym.
 
Chcę poinformować jak toczy się sprawa.

Zdając sobie sprawę,że syna będzie czekała spłata ogromnej kwoty,wpłaciłam kwotę odsetek,żeby uniknąć sądowego nakazu komorniczego.Następnie zgłosiłam w banku jaka jest sytuacja syna oraz poprosiłam o spłatę w ratach,jednocześnie zaznaczając,że będę się kontaktować z bankiem a nie z firmą windykacyjną.Prowadząca sprawę z firmy windykacyjnej ograniczyła się jedynie do odgrażania i krzyku przez telefon.Obecnie czekam na wiadomość od przedstawiciela banku,który ma mnie poinformować o terminach i wysokości rat.

Pozdrawiam wszystkich i dziękuję!!!!!

damal
 
Witam ponownie.

Bank po wielu moich staraniach - zaświadczenie z prokuratury,upoważnienie podpisane przez syna......przychylił się do mojej prośby i rozłożył spłatę długu na 12 rat.Dzięki temu mam 2 tys. mniej do spłaty,które naliczyła sobie f.windykacyjna.

Pozdrawiam :!: :!:
 
Powrót
Góra