Co zrobić by nie płacić OC, skoro auto "stoi"

  • Autor wątku Autor wątku Animus
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

Animus

Użytkownik
Dołączył
01.2011
Odpowiedzi
47
Witam. Mam pytanie co zrobić aby nie płacić składki OC za samochód, który nie jest użytkowany, nie jeździ się nim. A jedynie tylko sobie stoi koło domu jako pamiątka ( Fiat 126p :ooo: ). I jak wygląda wyrejestrowanie takiego pojazdu ? Oraz wypowiedzenie OC, aby później nie płacić za niego ubezpieczenia. Po prostu auto stoi i nie chcę za nie płacić. Pozdrawiam.
 
Mam pytanie co zrobić aby nie płacić składki OC za samochód
Po pierwsze, to nasze prawo jest takie, że auto musi mieć OC (są wyjątki o czym niżej). Ale zawsze można wypowiedzieć umowę ubezpieczenia OC z datą ostatniego dnia jej obowiązywania. Wysłać wypowiedzenie wcześniej, żeby dotarło do ubezpieczyciela przed nowym okresem ubezpieczenia.
Z tym, że w takim przypadki przyjdzie Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny i za każdy dzień bez OC będzie wlepiał dość pokaźną karę... czyli ubezpieczenia nie opłaca się wypowiadać.

I jak wygląda wyrejestrowanie takiego pojazdu
Z pojazdem do stacji demontażu pojazdu, która zabierze samochód, odda blachy i wystawi papier o skasowaniu pojazdu. Z takim dokumentem do wydziału komunikacji w celu wyrejestrowania pojazdu z powodu jego złomowania. Nie ma innej, legalnej opcji na wyrejestrowanie samochodu.

Jest jeszcze inna opcja. Jeżeli samochód spełnia wymogi pojazdu, który da się zarejestrować na żółte tablice, to umowa OC nie musi mieć ciągłości. Czyli pojazd może sobie stać bez opłaconego ubezpieczenia. Z tym, że przerejestrowanie samochodu na tablice przeznaczone dla zabytków motoryzacji wcale takie proste nie jest, a w przypadku fiata 126p nawet mało opłacalne (bo jaka może być składaka OC dla starego np, 30 letniego maluszka? 150 zł na rok?)
 
Brak OC to kara 500 euro rocznie. Nowa ustawa przewiduje jeszcze wyższą.
Nie da się wyrejestrować bez złomowania. Trzeba więc wybrać, albo pojazd stoi pod domem i OC jest opłacone, albo pojazd zostaje zezłomowany i nie trzeba płacić OC.
Innej opcji nie ma.
 
A jakieś luki prawne pozwalające to obejść ?
 
A "mniej" legalne ? Zależy mi żeby malczan został jako pamiątka. Nie zamierzam nim jeździć ani złomować.
 
A "mniej" legalne ?
To jest forum prawne, a nie bezprawne.
Legalnie nie płacić OC da się tylko przerejestrowując pojazd na żółte blachy, o ile spełnia wymogi opisane odpowiednimi przepisami.
 
piotr_wu napisał:
To jest forum prawne, a nie bezprawne.
Legalnie nie płacić OC da się tylko przerejestrowując pojazd na żółte blachy, o ile spełnia wymogi opisane odpowiednimi przepisami.

Niestety maluszek nie ma 30 lat :) wiem że to jest forum prawne, ale każde prawo ma jakieś luki
 
karambol napisał:
Nie da się wyrejestrować bez złomowania. Trzeba więc wybrać, albo pojazd stoi pod domem i OC jest opłacone, albo pojazd zostaje zezłomowany i nie trzeba płacić OC.
Sama prawda :) Ja właśnie ugrzązłem w urzędniczym absurdzie bo samochód który chcę wyrejestrować nie istnieje fizycznie :)
 
Ktoś ma może jakieś pomysły jeszcze ? Czy temat do zamknięcia ?
 
Teoretycznie, można sprzedać auto jakiemuś Janowi Iksińskiemu który będzie od tej chwili odpowiadał za auto jeżeli wiesz co mam na myśli ;)
ale to tylko czysta bezkarna teoria
 
Ostatnia edycja:
Żeby była to czysta bezkarna teoria, to trzeba by sprzedać auto nieboszczykowi, który nie ma spadkobierców. Wtedy nie ma kogo obciążyć karą za brak OC.
 
nie , nie zrozumiałeś mnie ;)
 
:) ja wiem o co biega, a będą szukać "tego kogoś komu sprzedam auto" ?
 
Jest taka możliwość. Trudna i niedostępna dla wszystkich. Należy pogadać z firmą autokasacje. Zapłacić za kasowanie auta bez kasowania fizycznego. Takie auto nabiera status auta bez prawa do rejestracji. Jednak należy pamiętać iż taki pojazd nie może się znajdować na publicznej drodze, chyba że jest na lawecie z ważna rejestracja i oplaconym OC. Pojazd można przechowywać na prywatnej posesji.
Jest jeszcze możliwość wpisania auta do tzw kolekcji i przedstawić dokumenty iż auto jest niezdolne do poruszania się po drogach i znajduje się w trakcie renowacji. Jednak to nie zwalnia z ubezpieczenia OC ale składka jest tzw groszowa. (informacje przekazałem na ppdstawie praktyk kolekcjonerskich)
 
Chciałem zapytać .Co z naszym prawem do posiadanej własności jeśli chodzi o pojazd, którego jestem właścicielem ,ale nie chcę go eksploatować zgodnie z przeznaczeniem.Czyli chcę zakończyć jego użytkowanie na drogach publicznych,postawić na prywatnej posesji w nie określonym celu bo jest mój, nabyty legalnie z wszystkimi należnymi podatkami.Znam prawo dotyczące obowiązkowego opłacania ubezpieczenia OC (odpowiedzialność cywilna za szkody wyrządzone w stosunku do osób trzecich). Więc komu pojazd nie wyjeżdżający z prywatnego ogrodzonego terenu może zagrać .Oczywiście jest to maszyna z wirującymi elementami ,ale w takim przypadku stanowi mniejsze zagrożenie niż moja kosiarka nadmieniam iż płacę ubezpieczenie oc w życiu prywatnym .Jak mamy przestrzegać prawo które nie jest tworzone po to żeby zabezpieczać ogólny interes publiczny .Czemu muszę pojazd zezłomować lub w nieskończoność płacić wysokie ubezpieczenie.A może to tylko złodziejski podatek nazwany inaczej.Proszę o wyjaśnienie sensu obowiązku opłacania oc w nie eksploatowanym pojeździe.Tylko proszę nie zasłaniać się ekologią .Niemcy są przykładem ekologi w europie a tą możliwość posiadają.:x:x:mad:
 
Tomzłom napisał:
...Proszę o wyjaśnienie sensu obowiązku opłacania oc w nie eksploatowanym pojeździe...

Bo tak stanowi prawo. Bo w przeciwnym razie będzie duża kara.
 
Tomzłom: Jedyna rada to przeprowadzka do Niemiec.
 
W sumie znając narodową przypadłość chomikowania może to i dobre prawo ponieważ na niemal każdej posesji byłoby nazbierane aut przez ostatnie lata to setki tysięcy może miliony rdzewiejącego złomu. Tak chociaż Polska piękniejsza :)
 
Powrót
Góra