Co zrobić jeżeli nie moge się stawić na pierwszej rozprawie karnej?

  • Autor wątku Autor wątku Duch poz
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

Duch poz

Użytkownik
Dołączył
07.2009
Odpowiedzi
40
Jestem studentem oskarżony o zniszczenie mienia (którego nie dokonałem ale to już na sprawie sie wyjaśni). Rozprawe mam wyznaczoną na 24 lipca (w tym terminie mam obóz ze szkoły opłacony już w maju) niestawienictwo na tym obozie wiąże sie ze skreśleniem z listy studentów czyli stratą ok 5tys złotych ( opłata za dwa semestry + za obóz)

Czy jeżeli nie stawie się na tej rozprawie będzie to miało dla mnie jakieś skutki?? Sprawa może odbyć się bez mojego udziału? Może zapaść jakiś wyrok?

A może moge jakoś usprawiedliwić moją nieobecność?

Chętnie poszedłbym na tą sprawe bo nie ma żadnych dowodów na moje "przestępstwo" ale nie widzi mi sie strata roku studiów i takiej ilości pieniędzy przy tym. Bardzo proszę o pomoc. Co mam zrobić??
 
a skąd wiesz jakie wogóle są dowody ?- zapoznawałeś się z aktami postępowania?
 
Tak zapoznawałem się na przesłuchaniu na policji.
 
przesluchanie to przesluchanie....zapoznanie z aktami to zapoznanie z aktami- zupełnie inna czynność procesowa...

i co było w aktach?
 
to tak byłem na przesłuchaniu spisano moje zeznanie następnie po ok 3 tyg byłem na policji aby zapoznać się z aktami. Było to że sprawca (którego złapano na gorącym uczynku) wskazuje mnie jako biorącego udział w tym czynie. Ja oczywiście się nie przyznałem gdyż tego nie robiłem podczas gdy on był zatrzymany ja byłem już w drodze do domu i nikt poza nim nie wskazuje mnie jako sprawce. Jednak prokurator wystawił akt oskarżenia. Co mnie dziwi bo jest jego słowo przeciwko mojemu. Więc nie wiem jak chcą mój rzekomy udział w tej sprawie udowodnić.

Co nie zmienia nadal faktu że niestety nie moge stawic się na tej rozprawie i obawiam się że może to mieć jakieś znaczenie dla sądu np że boje się ponieść odpowiedzialność albo nie wiem co tam jeszcze.
 
Co do stawiennictwa, to jeżeli przeczytałeś pouczenie o prawach i obowiązkach podejrzanego, to powinieneś zauważyć że podejrzany (a co za tym idzie oskarżony również) ma obowiązek stawić się na każde wezwanie.
Nie stawie się na rozprawie może powodować przykre skutki w postaci np zatrzymania i przymusowego doprowadzenia przez Policję, a w skrajnych przypadkach nawet tymczasowe aresztowanie.

W tej sytuacji pozostaje jedynie zwrócić się do Sądu z informacją, że w danym terminie nie możesz się stawić i bardzo mądrze to uzasadnić. A potem się modlić, aby Sąd miał dobry humor i przyjął takie usprawiedliwienie.

PS. Przypominam że podejrzany (oskarżony) ma obowiązek powiadomić organ prowadzący postępowanie o każde zmianie miejsca zamieszkania lub pobytu trwającej dłużej niż 7 dni.
 
Chyba strata roku studiów i związane z tym koszty 5tys zł. Są dostatecznym powodem.
Tylko gdzie ja mam to złożyć? i kiedy niby sąd ma to rozpatrzyć jak sprawa 24.07 a ja dostałem wezwanie 1lipca więc to troche mało czasu.

Czyli z Twojej wypowiedzi wnioskuje że jeżeli się nie stawie to wyznaczą drugi termin i zostane doprowadzony przez policje? Bo mysle że to nie jest skrajny przypadek aby mnie aresztowali.Tym bardziej że na każde poprzednie wezwania się stawiałem terminowo.

Moja zmiana miejsca zamieszkania w wyniku wyjazdu będzie trwała 6 dni więc nikogo powiadamiać nie musze.
 
Duch poz napisał:
Chyba strata roku studiów i związane z tym koszty 5tys zł. Są dostatecznym powodem.
Nie są. parafrazując pewne powiedzenie: "najpierw obowiązki, potem przyjemność".
Tylko gdzie ja mam to złożyć?
Skoro Sąd Cię wzywa to chyba logiczne że w Sądzie który Cię wzywa.
kiedy niby sąd ma to rozpatrzyć jak sprawa 24.07 a ja dostałem wezwanie 1lipca więc to troche mało czasu.
Rozprawa i tak się odbędzie zgodnie z wyznaczonym terminem. Na tej rozprawie Sąd zapozna się z Twoim pisemnym usprawiedliwieniem (zakładam że je złożysz) i wyznaczy kolejny termin rozprawy.

Czyli z Twojej wypowiedzi wnioskuje że jeżeli się nie stawie to wyznaczą drugi termin i zostane doprowadzony przez policje? Bo mysle że to nie jest skrajny przypadek aby mnie aresztowali.
Jeżeli Sąd będzie łaskawy i uzna Twoje usprawiedliwienie to może się okazać że wyśle Ci kolejne wezwanie z nowym termienm rozprawy.
Jeżeli Sąd nie będzie łaskawy to wyznaczy kolejny termin rozprawy, i każe Policji Cię zatrzymać i przymusowo doprowadzić.
Jeeli Sąd będzie miał zły dzień, to zastosuje wobec Ciebie tymczasowe aresztowanie i każe Cię zatrzymać. Historia zna przypadki ludzi którzy byli aresztowani za mniejsze przewinienia od Twojego.

Osobiście jeżeli kategorycznie nie możesz się stawić, to proponuję napisać MĄDRE usprawiedliwienie, dołączyć (jeżeli posiadasz) kserokopie dokumentów potwierdzających że piszesz prawdę, a nie oszukujesz Sąd, a na koniec złóż zapewnienie że z całą pewnością stawisz się na kolejny termin rozprawy wskazany przez Sąd.
 
Od kiedy zdobywanie wykształcenia jest przyjemnością. Chyba nie wiesz co piszesz bo utrzymuje się sam i 5tys w plecy to dla mnie ok 3-4 miesiące ciężkiej pracy więc nie pisz mi tu o przyjemności bo uczę się po to aby nie tyrać za najniższą krajową tylko mieć wyższe wykształcenie więc to chyba jest POWÓD a nie przyjemność!
 
Duch poz napisał:
Od kiedy zdobywanie wykształcenia jest przyjemnością. Chyba nie wiesz co piszesz bo utrzymuje się sam i 5tys w plecy to dla mnie ok 3-4 miesiące ciężkiej pracy więc nie pisz mi tu o przyjemności bo uczę się po to aby nie tyrać za najniższą krajową tylko mieć wyższe wykształcenie więc to chyba jest POWÓD a nie przyjemność!

Po pierwsze poproszę grzeczniej . Następna taka wypowiedź będzie skutkowala ostrzeżeniem.
Po drugie w niniejszej rozmowie to nie ja jestem dyletantem. Prosiłeś o pomoc - została Ci ona udzielona. Zostały Ci wskazane skutki niestawiennictwa. Jeżeli jednak Jesteś mądrzejszy, i lepiej znasz zasady usprawiedliwiania nieobecności w Sądzie to po co w ogóle zakładałeś temat? Sprawa jest akurat tu bardzo prosta - oskarzony ma obowiazek stawić się w wyznaczonym miejscu i czasie. To że akurat w czasie rozprawy pracuje, uczy się czy jest umówiony na randkę nie jest dla Sądu usprawiedliwieniem. Zdecydowanej większości ludzi nie odpowiadają godziny rozpraw, a mimo wszystko są w stanie tak ustalić tak harmonogram swoich zajęć że stawiają się na wyznaczone rozprawy.

Wypowiedzi dotyczącej przyjemności lub braku przyjemności z nauki nie skomentuję. Niech każdy kto czyta ten temat sam sobie wyrobi opinię.
 
nalezy pamietac o mozliwosci ustanowienia pelnomocnika w tej sprawie, w tym wypadku adwokata. wtedy oskarzony nie musi byc osobiscie na rozprawie.
 
MatF napisał:
nalezy pamietac o mozliwosci ustanowienia pelnomocnika w tej sprawie, w tym wypadku adwokata. wtedy oskarzony nie musi byc osobiscie na rozprawie.

W sprawie karnej obecność obrońcy nie zwalnia oskarżonego z obowiązku obecności w Sądzie jeśli został doń wezwany.
 
Powrót
Góra