W
w sumie mgr
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2011
- Odpowiedzi
- 2
Dzień dobry,
Mam pytanie odnośnie postanowień prawa dotyczących utraty tytułu magistra oraz anulowania dyplomu ukończenia wyższej uczelni państwowej w sytuacji, gdy jej absolwent, kilka miesięcy po obronie, posługujący się wręcz ostentacyjnie pieczątkach tytułem mgr inż i dyplomem pewnej politechniki dopuścił się serii poważnych przestępstw (poświadczanie nieprawdy, korupcja, sprowadzanie niebezpieczeństwa katastrofy budowlanej, utrudnianie śledztwa, zastraszanie świadków), które na skutek ogłoszenia szczegółów w prasie może narazić na szwank dobre imię uczelni. Tak zwana opinia publiczna w pewnej miejscowości podważa w związku z tymi przestępstwami słuszność uzyskania tytułów mgr inż i poddaje pod wątpliwość autentyczność dyplomu i wyśmiewa tę uczelnię. Wykładowcy z politechniki byli w związku z tymi sprawami (karnymi) przesłuchiwani przez prokuraturę i policję i zdaje się, że bardzo żałują wydania dyplomu z pieczątką tej uczelni.
Osoba ta, która dopuściła się przestępstw ma dyplom autentyczny, pracę obroniła uczciwie, bez plagiatowania, ale najprościej mówiąc, narobiła niebywałej "siary" uczelni a dokładnie dziekanowi wydziału i wykładowcom.
Czy takiemu komuś może grozić odebranie tytułów na zasadzie odebrania wyższego wykształcenia i unieważnienie dyplomu?
Mam pytanie odnośnie postanowień prawa dotyczących utraty tytułu magistra oraz anulowania dyplomu ukończenia wyższej uczelni państwowej w sytuacji, gdy jej absolwent, kilka miesięcy po obronie, posługujący się wręcz ostentacyjnie pieczątkach tytułem mgr inż i dyplomem pewnej politechniki dopuścił się serii poważnych przestępstw (poświadczanie nieprawdy, korupcja, sprowadzanie niebezpieczeństwa katastrofy budowlanej, utrudnianie śledztwa, zastraszanie świadków), które na skutek ogłoszenia szczegółów w prasie może narazić na szwank dobre imię uczelni. Tak zwana opinia publiczna w pewnej miejscowości podważa w związku z tymi przestępstwami słuszność uzyskania tytułów mgr inż i poddaje pod wątpliwość autentyczność dyplomu i wyśmiewa tę uczelnię. Wykładowcy z politechniki byli w związku z tymi sprawami (karnymi) przesłuchiwani przez prokuraturę i policję i zdaje się, że bardzo żałują wydania dyplomu z pieczątką tej uczelni.
Osoba ta, która dopuściła się przestępstw ma dyplom autentyczny, pracę obroniła uczciwie, bez plagiatowania, ale najprościej mówiąc, narobiła niebywałej "siary" uczelni a dokładnie dziekanowi wydziału i wykładowcom.
Czy takiemu komuś może grozić odebranie tytułów na zasadzie odebrania wyższego wykształcenia i unieważnienie dyplomu?