Cofnięty licznik samochodu- jakie mam prawa?

  • Autor wątku Autor wątku Gośćforumxyz
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
G

Gośćforumxyz

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2015
Odpowiedzi
4
Witam, niedawno kupiłem samochód. Komis zapewniał że auto jest w 100 % sprawne,nie wymaga żadnego nakładu finansowego itp. Przebieg ponoć 250 tys. Ujechałem niespełna 30 km, i wówczas zaczęły się schody... migające kontrolki, auto straciło moc. Następnego dnia postanowiłem wstawić je do warsztatu na gruntowny przegląd. Mechanik jednoznacznie stwierdził że auto jest naszykowane do sprzedaży (umyty silnik, zaprawki) Ale zacząłem szukać dalej wstawiłem go do serwisu, gdzie okazało się że auto ma co najmniej 400 tys. Sprzedawca nie odbiera telefonu, ale miałem namiar do pierwszego właściciela w Polsce dlatego postanowiłem zadzwonić i dowiedzieć się co jest na rzeczy. Ta informacja przerosła moje oczekiwania, samochód w momencie sprzedaży miał najechane około 900 tys:mad:, dobra wiadomość to taka że na tym silniku jedynie 300 tys:rolleyes:
Nie wiem co robić w takiej sytuacji, jakie mam prawo? Czy jestem w stanie udowodnić drugiemu właścicielowi cofnięcie licznika? Dodam że samochód jest kupiony na firmę? Ile mam na to czasu?
 
Pierwszy właściciel twierdzi że sprzedawał samochód ze stanem faktycznym licznika, wynika że to drugi właściciel, od którego kupiłem samochód, cofnął licznik. Jednak na żadnej z faktur przebieg nie jest wpisany. Czy wystarczy deklaracja pierwszego właściciela? Chce oddania części pieniędzy za samochód ewentualnie pokrycia kosztów naprawy samochodu, bo zamiast 250 tys, ma najechane 900 tys, a to duża różnica:rolleyes:
 
Nie ma znaczenia że serwis potwierdzi mi większy przebieg?
 
Niż np. deklarował sprzedający w ogłoszeniu. Jak to jest możliwe że nie mogę nic zrobić w momencie gdy sprzedawca mnie oszukał. Przecież to nie 100 czy 200 tys, tylko 700. Wartość samochodu powinna być o wiele niższa.
 
Treść ogłoszenia nie ma znaczenia. Nalezało zadbać o własne interesy i wpisać deklarowany przez sprzedawcę przebieg auta do faktury/umowy.
 
POST ZOSTAŁ USUNIĘTY Z UWAGI NA ZAWARTOŚĆ TREŚCI NARUSZAJĄCYCH REGULAMIN FORUM PRAWNEGO.
Proszę zapoznać się z Regulaminem, a szczególnie z §24 tiret 7 (treści błędne pod względem zgodności z obowiązującymi przepisami prawa)
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Przecież wszedł przepis że do 2 lat od zakupu w komisie jeśli udowodni się iż auto ma cofnięty przebieg to przysługuje prawo do zwrotu auta i odzyskania pieniędzy . Więc jest o co walczyć . Zatem dobrze jest przekopać auto pod tym względem . Inna sprawa że autorowi się te auto rozsypało więc posiadało wady ukryte a to też można reklamować .

Chyba że jest inaczej ?
 
Przywołujesz jakiś przepis - podaj podstawę prawną.
Niedawno ktoś pisał o kupionym w komisie 18-letnim wozie. On też ma 2 letnią rękojmie?
Jaką naiwnością trzeba się wykazać, aby uwierzyć że wozem z (nieudokumentowanym) 250.000 km przebiegiem można jeździć bez napraw?
Jeżeli ktoś nie potrafi rozpoznać, że auto ma natłuczony 1 mln km (a zdaje się, że tyle ów egzemplarz ma), powinien komisy omijać szerokim łukiem.
 
Ostatnia edycja:
No dobra naprawy są ale inne są jak auto ma 15 lat i 300 tyś przebiegu a inne przy 900 tyś . Poza nielicznymi modelami już nie robią aut co tyle przejadą . Przy 900 tyś następnym nabywcą powinien być złom albo stacja demontażu bo tu jest wszystko do wymiany .

Znalazłem to : art. 556-576 kc przy zakupie od osoby prywatnej i to do roku . Przy komisie 2 lata chyba że w umowie jest zaznaczone rok .

Można żądać odstąpienia od umowy albo zwrotu części pieniędzy . W przypadku autora wątku wolałbym zwrócić auto .

Temat się zrobił aktualny bo 2 dni temu kupiłem małe autko . Oględziny jak na auto za średnią krajową dość spore . Dojechało do domu 200 km .. Następnego dnia wysypał się silnik . Rozwaliło chłodzenie , pewnie głowica poszła . Co teraz ? Sprzedajacy może powiedzieć że auto na parkingu wypałowałem i niech się bujam . Każdy tak może powiedzieć . Polak zawsze polaka w balona zrobi .

Zadaję tu pytanie żeby sobie gdzieś w necie szukać ... chyba nie o to chodzi .
 
No chyba widać że się pytam jak to wygląda .
 
EndriuKrzywy napisał:
Polak zawsze polaka w balona zrobi .

.

a kogo ma robić? myślisz, że jakiś Niemiec czy Holender nabierze się np. na Passata w TDI z 2005 roku z 180tys km przebiegu? Tyle to auto ma u Nich po 3 latach i wszyscy to wiedzą. Tylko Polak może uwierzyć, że ktoś za granica kupił auto i jeździła tylko babcia do kościoła, a tak to stało w stodole pod kocem, a teraz sprzedaje za granicę taniej niż można kupić u Nas w kraju.:D
 
opania napisał:
a kogo ma robić? myślisz, że jakiś Niemiec czy Holender nabierze się np. na Passata w TDI z 2005 roku z 180tys km przebiegu? Tyle to auto ma u Nich po 3 latach i wszyscy to wiedzą. Tylko Polak może uwierzyć, że ktoś za granica kupił auto i jeździła tylko babcia do kościoła, a tak to stało w stodole pod kocem, a teraz sprzedaje za granicę taniej niż można kupić u Nas w kraju.:D

Udaj się do specjalisty który wytłumaczy ci, że 15-stoletnie auto nie musi mieć 1mln kilometrów na liczniku.
 
sprowadzone do kraju na handel ma, chyba, że jest po grubym wypadku i jest zespawane z 3ma innymi wtedy faktycznie nie idzie odczytać przebiegu bo nie wiadomo z którego auta. :D
 
Przeważnie 15 letnie może mieć tyle bo takie się opłaca sprowadzać , lub lekko walnięte ( czasem mocno ) Ja sam robiłem nawet 80 tyś km rocznie . To sobie policzyć można ile ma 10 latek .

Nadal nie ma informacji co do rękojmi przy zakupie z komisu lub od osoby prywatnej .
 
Powrót
Góra