CORPUS IURIS - nie respektuje wyroku sądu

  • Autor wątku Autor wątku hazard62
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
H

hazard62

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2015
Odpowiedzi
2
Witam,CORPUS IURIS żądał ode mnie rzekomego długu Geting Banku . Sprawa trafiła do sądu - tenże oddalił powództwo(mam wyrok) ale CORPUS IURIS nadal przysyła mi upomnienia i umieścili mnie w info.dlugi. Co mam z tym zrobić ??, bo oni nie odpowiadają na moje meile. Przestaje mnie to już bawić:mad:
 
Prawnik i ugoda - zadośćuczynienie za ten wpis. Sądzę że bez pozwu tego po dobroci jednak nie załatwisz
 
Niestety tego typu firmy generalnie uznają tylko to, co jest dla nich wygodne.
Nawet jak masz w ręku korzystny wyrok, to chyba standardem jest odsprzedawanie takiego nieistniejącego długu (na mocy wyroku sądowego) do innej formy windykacyjnej, i karuzela kręci się od nowa.

Tak działa prawo w POlsce. Pseudo-windykacjom wolno balansować na granicy prawa i nic im nie zrobisz, a Ty nawet jak jesteś niewinny, to nie możesz się przed ich działaniami podobnymi do nękania skutecznie bronić.
 
raf85pl napisał:
Tak działa prawo w POlsce. Pseudo-windykacjom wolno balansować na granicy prawa i nic im nie zrobisz, a Ty nawet jak jesteś niewinny, to nie możesz się przed ich działaniami podobnymi do nękania skutecznie bronić.

Laickie bzdury.
 
Sąd oddalił bo długu nie ma czy bo przedawnione?

Bo jak "przedawnione"
to nic nie zrobisz bo można takimi długami obracać.

jak sąd ustalił, że długu nie ma to zgłoś sprzeciw na stronie dlugi.info.
Ukryją ofertę a CI zapewne nie będzie tak głupie aby ją ponownie włączyć biorąc odpowiedzialność za świadome poświadczanie, że dług jest.

Mogę się jednak założyć, że sąd umorzył bo przedawnione i masz klops jak i ja miałem.




hazard62 napisał:
Witam,CORPUS IURIS żądał ode mnie rzekomego długu Geting Banku . Sprawa trafiła do sądu - tenże oddalił powództwo(mam wyrok) ale CORPUS IURIS nadal przysyła mi upomnienia i umieścili mnie w info.dlugi. Co mam z tym zrobić ??, bo oni nie odpowiadają na moje meile. Przestaje mnie to już bawić:mad:
 
Były tu historie ludzie, którzy mieli prawomocne wyroki sądów o nie istnieniu długu. I jaki był tego efekt? Żaden.
Po wydaniu wyroku dług kupowała inna firma windykacyjna i zabawa zaczynała się od początku.
 
raf85pl napisał:
Były tu historie ludzie, którzy mieli prawomocne wyroki sądów o nie istnieniu długu. I jaki był tego efekt? Żaden.
Po wydaniu wyroku dług kupowała inna firma windykacyjna i zabawa zaczynała się od początku.

I co z tego?

Kodeks cywilny od zawsze na to pozwalał, bo tak jest skonstruowany. Obecna opcja polityczna nie ma z tym nic wspólnego.

Jeśli dla kogoś wysłanie listu czy dwóch to nękanie to w ogóle nie mamy o czym rozmawiać. Długi się spłaca, to jest podstawowa zasada. Przedawnienie to ucieczka od nich - okej, niech będzie. Ale trochę się ludziom już w głowach przewraca.
 
DŁUGU NIE BYŁO I NIE MA- nawet sąd to stwierdził. Zgłaszałam protest do długi.info-usunęli, ale Corpus Iuris znów mnie mieścili. Wczoraj wysłałam skargę do UOKiK. W najbliższych dniach wybieram się do sądu i prokuratury.
 
raf85pl napisał:
Nawet jak masz w ręku korzystny wyrok, to chyba standardem jest odsprzedawanie takiego nieistniejącego długu (na mocy wyroku sądowego) do innej formy windykacyjnej, i karuzela kręci się od nowa.
Powaga rzeczy osądzonej - temat prostszy do zamknięcia. Najlepiej z pomocą radcy, co by na koszta naciągnąć dla przykładu na przyszlość
 
Oczywiście masz rację, tylko wielu ludzi o tym nie wie.
Niestety jak pokazuje choćby to forum dla wielu jakaś makulatura z firmy windykacyjnej jest równoznaczna co najmniej z pismem od komornika, a kancelaria prawna jest wręcz równorzędna z prokuraturą albo sądem.

Takie są realia w naszym kraju. Ludzie nie potrafią się bronić w takich sytuacjach.
 
Powrót
Góra