M
mzioloka
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2020
- Odpowiedzi
- 1
Dzień dobry,
córka chodzi do zerówki (przy szkole), od 8 - 17. Szkoła jest prywatna. Co miesiąc opłacam fakturę za czesne. Od 12 marca (czyli od dnia zamknięcia szkół) do 19 kwietnia nauczyciele wysyłali ksera na maila, żona siedziała z córką i rozwiązywały w domu (z 4 przedmiotów). Potem wypełnione ksera przesyłały mailem do nauczycieli. Zajęcia on-line trwają od 20 kwietnia, przy czym na początku było to 5 spotkań po 30 minut, potem 10 spotkań po 30 minut. Normalna lekcja w tej zerówce trwa 60 minut.
Fakturę za marzec opłaciłem normalnie, natomiast w przypadku faktury za kwiecień (po przesłaniu do zapłaty w pełnej wysokości) poprosiłem o zmniejszenie czesnego o 50%. Powołałem się przy tym na art. 495 § 1 Kodeksu cywilnego. Pani dyrektor w piśmie odpowiedziała, że rola szkoła jest realizowana w stopniu, na który pozwalają obecne przepisy i że bieżące koszty szkoły nie uległy zmianie, i że nie mogą liczyć na tarczę antykryzysową. Pani dyrektor obniżyła czesne o 5%, bo na tyle wyceniła zajęcia (w-f, taniec), które nie mogą się odbywać zdalnie.
Opłata za wyżywienie była pobierana osobno i po zamknięciu szkół przestano ją pobierać.
Za czesne zapłacić chcę oczywiście, ale obniżka w wysokości 5% jest nieakceptowalna, tym bardziej, ze znam szkoły / przedszkola, gdzie czesne obniżono o nawet 70%.
Pytanie brzmi, czy ktoś z Państwa coś podobnego "przerabia" i może udzielić porady, na co jeszcze się powołać w rozmowie z dyrekcją?
Z góry dziękuję za merytoryczne porady.
córka chodzi do zerówki (przy szkole), od 8 - 17. Szkoła jest prywatna. Co miesiąc opłacam fakturę za czesne. Od 12 marca (czyli od dnia zamknięcia szkół) do 19 kwietnia nauczyciele wysyłali ksera na maila, żona siedziała z córką i rozwiązywały w domu (z 4 przedmiotów). Potem wypełnione ksera przesyłały mailem do nauczycieli. Zajęcia on-line trwają od 20 kwietnia, przy czym na początku było to 5 spotkań po 30 minut, potem 10 spotkań po 30 minut. Normalna lekcja w tej zerówce trwa 60 minut.
Fakturę za marzec opłaciłem normalnie, natomiast w przypadku faktury za kwiecień (po przesłaniu do zapłaty w pełnej wysokości) poprosiłem o zmniejszenie czesnego o 50%. Powołałem się przy tym na art. 495 § 1 Kodeksu cywilnego. Pani dyrektor w piśmie odpowiedziała, że rola szkoła jest realizowana w stopniu, na który pozwalają obecne przepisy i że bieżące koszty szkoły nie uległy zmianie, i że nie mogą liczyć na tarczę antykryzysową. Pani dyrektor obniżyła czesne o 5%, bo na tyle wyceniła zajęcia (w-f, taniec), które nie mogą się odbywać zdalnie.
Opłata za wyżywienie była pobierana osobno i po zamknięciu szkół przestano ją pobierać.
Za czesne zapłacić chcę oczywiście, ale obniżka w wysokości 5% jest nieakceptowalna, tym bardziej, ze znam szkoły / przedszkola, gdzie czesne obniżono o nawet 70%.
Pytanie brzmi, czy ktoś z Państwa coś podobnego "przerabia" i może udzielić porady, na co jeszcze się powołać w rozmowie z dyrekcją?
Z góry dziękuję za merytoryczne porady.