Czesne za studia a niezaliczenie semestru

  • Autor wątku Autor wątku Marcos187
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

Marcos187

Użytkownik
Dołączył
09.2014
Odpowiedzi
43
Ja mam taki problem.kilka miesięcy temu zapisałem się na studia zaoczne na prywatnej uczelni.czesne za pierwszy semestr zapłaciłem w całości mieliśmy 5 rat.Semestru pierwszego nie zaliczyłem ale nie miałem żadnego długu z tego tytułu.Kolega który również nie zaliczył semestu,był dzisiaj wypowiedzieć umowę i dowiedział się że ma zapłacić pierwszą ratę czesnego tak jakby z drugiego semestru,ostatecznie tą opłate wykonał nawet wcześniej kiedy myślał że zaliczy semestr.Czy w związku z tym mimo iż nie zaliczyłem semestru,nie planuje nawet chodzić dalej tam muszą również zapłacić pierwszą ratę czesnego z 2 semestru mimo że nawet nie mam szans na wpis na drugi semestr?
 
Czy w związku z tym student który zapłacił za pierwszy semestr musi zapłacić za czesne z 2 semestru mimo iż nie dostał wpisu na drugi semestr?
 
Byłem dzisiaj na uczelni złożyć rezygnację i to zrobiłem.Nawet byłem skłonny zapłacić im pierwszą ratę czesnego z drugiego semestru plus 150 złotych za archiwizację dokumentów razem ok 550 złotych,jednak okazało się że musiałbym zapłacić jeszcze drugą ratę czesnego co dawała by w sumie razem prawie tysiąc złotych.

Nie zapłaciłem tego,mimo iż uczelnia ma wysłać list pocztą o skreśleniu.Na moją uwagę że skoro wypowiadam umowę 04.10 i okres wypowiedzenia wynosi miesiąc a uczelnia wpisała że wypowiedzenie kończy się ostatniego listopada oni mi powiedzieli że w umowie jest że miesiąc plus ostatni dzień następnego miesiąca.

Ja próbowałem polubownie zakończyć tą sytuację,ale uczelnia mi jej nie umożliwiła,bo co to za łaska płacić prawie tysiąc złotych za miesiące gdzie nie jestem studentem.Zresztą nawet jak naślą na mnie komornika to więcej rat nie moga dać tylko odsetki.Czy ktoś wie czy muszę to zapłacić,skoro nie będę pobierał nauki w tym okresie?
 
Nie masz obowiązku płacić za usługę z której nie korzystałeś.
 
Obawiam się, że tutaj nadrzędną rolę pełnią zapisy w umowie, a nie fakt korzystania (albo i nie) z usługi.
 
Martainn napisał:
Nie masz obowiązku płacić za usługę z której nie korzystałeś.

Właśnie dlatego nie chce płacić,bo przecież skoro nie zaliczyłem semestru logiczne jest że nie dostałem wpisu a co za tym idzie nie wybieram się na 2 semestr,gdybym chciał powtarzać semestr albo rekrutować się od nowa podjął bym jakieś działania w tym kierunku,ponowna rekrutacja czy prośba o powtarzanie semestru.

Poza tym złożyłem wypowiedzenie umowy,co chyba jasno daje do zrozumienia że nie chcę chodzić na zajęcia w takich sytuacjach ewentualnie gdyby uczelnia chciała się powołać na coś w stylu przecież przez okres wypowiedzenia może Pan chodzić na zajęcia,powinni dać nawet pod rygorem odpowiedzialności karnej coś w stylu oświadczenia ja oświadczam ze rezygnuje z jakichkolwiek praw studenckich a jeśli z takich bym skorzystał,zgadzam się na pokrycie wszystkich rozszczeń finansowych.
Dlatego założyłem ten temat bo gdzieś czytałem że prawnie jest zabronione żadąć pieniędzy za coś z czego nie skorzystałem.Więc gdybym nie chciał zapłacić raty z pierwszego semestru,moja wina byłaby bezdyskusyjna a tak sam nie wiem czy mam jakieś szanse.
 
Pablo_11 napisał:
Obawiam się, że tutaj nadrzędną rolę pełnią zapisy w umowie, a nie fakt korzystania (albo i nie) z usługi.

Czyli co z umowy jest istotne?
 
Pablo_11 napisał:
Obawiam się, że tutaj nadrzędną rolę pełnią zapisy w umowie, a nie fakt korzystania (albo i nie) z usługi.
Niby tak. Nie do końca się orientuję co do szkół niepublicznych, ale szkoły publiczne nie mają prawa pobierać czesnego za okres w którym osoba nie jest studentem/słuchaczem. Wiem, że na pewno podobny zapis jest w klauzulach niedozwolonych.
 
Martainn napisał:
Niby tak. Nie do końca się orientuję co do szkół niepublicznych, ale szkoły publiczne nie mają prawa pobierać czesnego za okres w którym osoba nie jest studentem/słuchaczem. Wiem, że na pewno podobny zapis jest w klauzulach niedozwolonych.

Właśnie tak myśleliśmy z kilkoma osobami z kierunku ze skoro nie zaliczyliśmy semestru to oni nas skreślą i na drugi semestr nie pójdziemy.Co za tym idzie nie będziemy płacić.Rozliczenie semestru ustali sobie na 15.11 było to podejrzane bo na uczelni publicznej gdzie jest dużo więcej studentów weryfikacja efektów kształcenia następuje szybciej.Więc tak sobie to wykombinowali że przeciągną tą weryfikację jak najdłużej a pieniądze niby dostaną bo przecież pozwoli nam chodzić na zajęcia.Właśnie coś czytałem o klauzurach niedozwolonych więc nie wiem co się ich tyczy i co jest ważniejsze te klauzurę czy umowa.Czy jak w umowie napisaliby np że w razie wypowiedzenia umowy mam zapłacić im 10 tysięcy złotych to mam to zrobić czy jest to zabronione coś takiego w umowie napisać pytam oczywiscie hipotetycznie?
 
A z tymi klauzurami niedozwolonymi o co chodzi?czy płacenie za 2 semestr jak nie zaliczyło się 1 jest dozwolone?
 
Na wirtualnym dziekanie pojawiła się informacją że studenci którzy nie dostarczą karty okresowej osiągnięć zostaną skreśleni z listy studentów lub wpisani na powtarzanie semestru czy takie wpisanie studenta bez jego zgody na powtarzanie semestru nie jest niezgodne z prawem przecież można tak 3 lata wpisywać studenta na powtarzanie semestru i naliczyć mu około 6 semestrów razy około 2 tysiące czyli 12 tysięcy plus odsetki czyli spokojnie z 3 tysiące odsetek skoro wyślą wezwanie do zapłaty po kilku ratach i żądać od studenta nawet 15 tysięcy albo więcej?
 
Powrót
Góra