A
Agita
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2009
- Odpowiedzi
- 3
codziennie pewien mężczyzna, który chodzi na spacer koło mojej posesji drażni moje psy. Kłuje je parasolem, bije gazetą po głowie, wrzuca im kamienie, patyki w pyski, wymachuje agresywnie rękoma i wykazuje inne zachowania, które rozwścieczają moje psy. dodam,że psy należą do rasy agresywnej i jak widzą tego człowieka dostają szału i chcą wyskoczyć na niego razem z płotem. zwracałam uwagę temu człowiekowi, sąsiedzi, którzy mieszkają naprzeciwko i też są świadkami również mu zwracali. facet się nie przejmuje, co gorsza odnoszę wrażenie, że jest chyba niepoczytalny i niewiele z tego rozumie co robi, nie jest świadomy, że pies może go nawet ugryźć przez płot, skoro wkłada tam ręce.co mogę zrobić w tej sprawie, czy policja jest w stanie ukarać taką osobę? czy muszę mieć jakieś dodatkowe dowody, poza świadkami, i ilu świadków zajścia jest potrzebnych, by sprawę potraktowano poważnie? nie wiem tez jak mam rozmawiać z tym człowiekiem, każda rozmowa jeszcze bardziej potęguje jego zachowania. boje się, że posunie się do gorszych czynów, np. będzie chciał otruć moje psy.