1
1diuna
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2014
- Odpowiedzi
- 4
Proszę o pomoc w mojej sprawie. Wynajęłam adwokata, nie spisaliśmy umowy. Adwokat powiedział, że jeśli to będzie zwykła sprawa to zapłacę 1800 zł i taka była. Odbyły się dwa posiedzenia i przegrałam. To był piątek. W sobotę byłam na przyjęciu u znajomych. Poznałam tam pewną panią sędzine, która poradziła mi żebym napisała odwołanie, nawet pomogła mi je napisać. W poniedziałek miałam umówione spotkanie z moim adwokatem, na które poszłam z gotowym już odwołaniem. Adwokat stwierdził, że jest bardzo dobrze napisane . Powiedziałam, że nie rezygnuję z jego usług i, że sama wyślę te odwołanie. Nie zaprotestował. Miałam zadzwonić, żeby umówić się na kolejne spotkanie. Dzwoniłam wielokrotnie, ale adwokat nie odbierał. Po kilku dniach dostałam od niego pismo, w którym napisał, że nie widzi sensu współpracy ze mną i wzywa mnie do uregulowania jeszcze 1 200 zł. Poprzednio zapłaciłam mu w sumie 1750 zł. Razem to daje prawie 3000 tys. Czy adwokat ma prawo żądać zapłaty, jeśli sam zrezygnował, nie podając żadnego konkretnego powodu? Odwołanie zostało wysłane, a ja zostałam na lodzie, bez adwokata. A umawialiśmy się, że poprowadzi całą sprawę do końca.