A
adamkam
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2011
- Odpowiedzi
- 14
Dzień dobry,
Jako „frankowicz” skorzystałem ze wsparcia udzielanego przez BGK dla osób w trudnej sytuacji finansowej (to odnośnie posiadanego wówczas kredytu hipotecznego w CHF). Warunkiem zapisanym w umowie było powiadomienie Banku o sprzedaży przedmiotowej nieruchomości w ciągo 30 dni oraz zwrot należnej kwoty.
Jako że w umowie nie było rachunku, na który należało zwrócić środki, złożyłem w Banku odpowiednie oświadczenie o sprzedaży mieszkania (czyli wypełniłem obowiązek zapisany w umowie; posiadam dowód) i oczekiwałem na pismo z numerem rachunku do spłaty.
Po 18 miesiącach Bank przysłał mi rachunek do dokonywania spłat regularnych wraz z harmonogramem spłat. Od tamtej pory regularnie dokonywałem spłat, aż do tego miesiąca. Kilka dni temu Bank przysłał do mnie wezwanie, w którym powołując się na warunki umowy, żąda spłaty całości wraz z należnymi odsetkami.
Niezwłocznie spłaciłem całą kwotę należnego kapitału na wskazany w piśmie numer rachunku, ale zupełnie nie poczuwam się do spłat odsetek.
Z przeprowadzonej z nimi rozmowy wynikało, że nie mieli świadomości, że dopełniłem obowiązku informacyjnego (sądzili, że zataiłem fakt sprzedaży mieszkania) i byli zaskoczeni, że mam dowód złożenia oświadczenia. Wygląda na to, że to pismo im przepadło.
Czy w takiej sytuacji Bank ma prawo żądać odsetek, jeśli to on nie dopełnił obowiązku poinformowania mnie o numerze rachunku do spłaty pełnej kwoty? Oczywiście Bank jest nieugięty i żąda również odsetek.
Jako „frankowicz” skorzystałem ze wsparcia udzielanego przez BGK dla osób w trudnej sytuacji finansowej (to odnośnie posiadanego wówczas kredytu hipotecznego w CHF). Warunkiem zapisanym w umowie było powiadomienie Banku o sprzedaży przedmiotowej nieruchomości w ciągo 30 dni oraz zwrot należnej kwoty.
Jako że w umowie nie było rachunku, na który należało zwrócić środki, złożyłem w Banku odpowiednie oświadczenie o sprzedaży mieszkania (czyli wypełniłem obowiązek zapisany w umowie; posiadam dowód) i oczekiwałem na pismo z numerem rachunku do spłaty.
Po 18 miesiącach Bank przysłał mi rachunek do dokonywania spłat regularnych wraz z harmonogramem spłat. Od tamtej pory regularnie dokonywałem spłat, aż do tego miesiąca. Kilka dni temu Bank przysłał do mnie wezwanie, w którym powołując się na warunki umowy, żąda spłaty całości wraz z należnymi odsetkami.
Niezwłocznie spłaciłem całą kwotę należnego kapitału na wskazany w piśmie numer rachunku, ale zupełnie nie poczuwam się do spłat odsetek.
Z przeprowadzonej z nimi rozmowy wynikało, że nie mieli świadomości, że dopełniłem obowiązku informacyjnego (sądzili, że zataiłem fakt sprzedaży mieszkania) i byli zaskoczeni, że mam dowód złożenia oświadczenia. Wygląda na to, że to pismo im przepadło.
Czy w takiej sytuacji Bank ma prawo żądać odsetek, jeśli to on nie dopełnił obowiązku poinformowania mnie o numerze rachunku do spłaty pełnej kwoty? Oczywiście Bank jest nieugięty i żąda również odsetek.