czy delikty sprawcy przechodzą na spadkobierc

  • Autor wątku Autor wątku capslock82
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

capslock82

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2006
Odpowiedzi
21
Ojciec został oskarżony o pobicie , jednak zmarł w trakcie sprawy sądowej a drugi ze sprawców pobicia został skazany .
W wyroku jest napisane działając wspólnie i w porozumieniu ......(więc wnioskuję że sąd uznałby również winę ojca)

Obecnie pokrzywdzony w powództwie cywilnym wnosi o zadośćuczynienie od spadkobierców za cierpienia itp. itd.

Mam więc pytanie czy delikty i ich konsekwencje przechodzą na spadkobierców??? :help:


PS : Ojciec przecież "nie został skazany" :(

Pozdrawiam i prosze o podpowiedzi
 
Dziedziczenie czynów bezprawnych - czyżby nowy pomysł naszego ulubionego ministra? :what:
 
[cytat="Janusz M."]Dziedziczenie czynów bezprawnych - czyżby nowy pomysł naszego ulubionego ministra? :what:[/cytat]

tego nie wiem ale w razie ugody 8000 tyś a bez ok 10000tyś + ekspertyzy biegłych :(

Nie mam pojęcia na jaki artykuł można się powołać żeby powództwo zostało oddalone :( więc jeśli to możliwe proszę o konkrety :help:

Pozdrawiam
 
A i dla ścisłości :
W aktach sprawy karnej znajduje się powództwo cywilne (złożone za
życia ojca) ale zostało one pozostawione bez rozpatrzenia , w związku
z czym poszkodowany wniósł po zakonczeniu sprawy karnej powództwo
cywilne (już po śmierci ojca) o zadośćuczynienie przeciwko ojcu i
drugiemu ze sprawców .

kodeks cywilny 445 § 3. Roszczenie o zadośćuczynienie przechodzi na
spadkobierców tylko wtedy, gdy zostało uznane na piśmie albo gdy
powództwo zostało wytoczone za życia poszkodowanego.

W tej sytuacji nie wiem które się liczy :( .

pozdrawiam
 
Faktycznie dziwna sytuacja..z jednej strony poszkodowany może dochodzić zadośćuczynienia od spadkobierców sprawcy....z drugiej strony "sprawca" nie został skazany bo zmarł...czy zatem wg. prawa jest sprawcą? :what:
Zostawiam to karnistom..bo sam jestem ciekaw. Pozew poszkodowany zawsze może złożyć..najwyżej nie zostanie uwzględniony.
 
[cytat="Bartata"]Faktycznie dziwna sytuacja..z jednej strony poszkodowany może dochodzić zadośćuczynienia od spadkobierców sprawcy....z drugiej strony "sprawca" nie został skazany bo zmarł...czy zatem wg. prawa jest sprawcą? :what:
Zostawiam to karnistom..bo sam jestem ciekaw. Pozew poszkodowany zawsze może złożyć..najwyżej nie zostanie uwzględniony.[/cytat]

Niech mi ktoś podpowie czy powództwo ze sprawy karnej pozostawione bez rozpatrzenia się liczy ?????

Jeśli tak to wiem że poszkodowany będzie musiał udowodnić "od nowa" winę ojca i jeśli to zrobi to muszę mu zapłacić więc lepsza będzie ugoda :(

Pozdrawiam
 
Powrót
Góra