Czy dług jest przedawniony?

  • Autor wątku Autor wątku kojotec
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kojotec

Użytkownik
Dołączył
02.2013
Odpowiedzi
30
Witam otrzymałem pismo od komornika w związku z długiem wobec EGB INVESTMENTS dotyczącego zaległych faktur z pttk centertel z 06/2009.
EGB złozyło pozew w 2011 roku do e sądu o którym nic nie wiedziałem i dopiero teraz dowiaduję się od komornika o zaistniałej sytuacji. Czy moge traktować ten dług jako przedawniony?
 
"Traktować jako przedawniony" po piśmie od komornika? Żartuje Pan!
Czy pismo od komornika było pierwszym w sprawie? Ile czasu minęło od jego otrzymania?
 
pismo odebrałem wczoraj żadnej korespondencji wcześniej nie otrzymałem odnośnie jakiegokolwiek postępowania wobec mnie. List od komornika jest pierwszym w tej sprawie. Czy powinienem wnieść do e sąd o przywrócenie terminu z powodu nie prawidłowego poinformowania? Nie żartuję, nie znam się stąd tutaj szukam pomocy.
 
W takim razie wnosi Pan do sądu (jednocześnie) o:
- przywrócenie terminu do wniesienia sprzeciwu (podnosi, że pismo Nr.... od komornika sadowego ..... było pierwszym pismem w sprawie);
- sprzeciw (podnosi, że nastąpiło przedawnienie roszczenia o spłatę długu lub, jeżeli jest Pan w stanie dowieść, że wskazana przez wierzyciela f-ra została opłacona, dług nie istnieje).

Zarzut przedawnienia podnosimy PRZED SĄDEM, poniewaz to on rozpatruje zasadność pozwu. Komornik jedynie wykonuje wyrok przeprowadzając egzekucje komorniczą. Nie bada zasadności otrzymanych orzeczeń sądu.
 
Nadmienię że od ponad 4 lat ze względu na pracę mieszkam w zupełnie innym miejscu niz jestem zameldowany. Odprowadzam podatki i płacę składki zus w innym miescie niz jestem zameldowany. Czy mogę tego użyć jako dowodów na nie przebywanie w miejscu zamieszkania?
 
Tak. Ale też narusza Pan prawo. Ma Pan obowiązek zameldowania się w miejscu, w którym mieszka.
 
Jeżeli dobrze rozumiem nie ma sensu zwracać się do e sądu o przywrócenie terminu? Nie chcę uchylać sie od zaistniałego długu, jedynie miałem nadzieję, że uda się uniknąć komornika. Gdybym wiedział wcześniej o zaistniałej sytuacji z pewnością porozumiałbym się z wierzycielem.
 
kojotec napisał:
Gdybym wiedział wcześniej o zaistniałej sytuacji z pewnością porozumiałbym się z wierzycielem
Nie wiedziałeś, że nie zapłaciłeś ?:)
 
Najzwyczajniej w świecie umknęła mi gdzieś faktura. Nie mam powodu kłamać. zwracam się tu o pomoc.
 
Rozumiem, przepraszam, taki mały żarcik :)
Przykro mi, jeśli nie zapłaciłeś, nic nie zrobisz.
 
Jeżeli dług rzeczywiście istnieje, przedawnienie nie nastąpiło, ponieważ wniesienie do sądu pozwu w tym przypadku (przed upływem 3 lat od daty wymagalności) przerwało jego bieg. Gdyby nie naruszał Pan przepisów, wiedziałby o sprawie wcześniej.
Pozostaje zapłacić należność.
 
...no nie jest mi do śmiechu ;) z 300 zł zrobiło się 1700... szkoda że prawo w naszym kraju nie zoobowiązuje wierzycieli do kontaktu z dłużnikami. Czuje sie troche okradziony :/
 
WIerzyciel z pewnością wysyłał Panu wezwania do zapłaty, lecz Pan się "skutecznie" ukrył i sam się ukarał.
 
Bez przesady. Nie chcę docinać, ale sam często zapominam o zapłacie za komórkę. Jednak tak ślą sms-y, że przepraszam, ciężko uwierzyć, że zapomniałeś i nikt Ci nie przypomniał.
 
Przed nikim się nie ukrywałem. Firma dla której pracuję ma dom przeznaczony do celów służbowych w którym pomieszkuję. Uczciwie płącę podatki i z niczym nie zalegam, a każdą korespondencję staram się odbierać stąd podejrzewam że nie było żadnego kontaktu od firmy windykacyjnej. Bardziej martwi mnie fakt, że nie przeoczyłbym listu z sądu one z pewnością są polecone.
 
na siłę nie przekonam. nie mam zresztą powodu to Twoja opinia. Zmieniłem operatora i byłem pewien że wszystko uregulowane. Mam chyba pecha do Poczty Polskiej.
 
Jak nie podał Pan właściwego adresu, to wysyłali na im znany. Trzeba było przemeldować się.

Jeżeli jednak Pan płacił, można pokusić się o znalezienie potwierdzenia (bank, poczta). I wtedy zarzut nieistnienia długu.
 
nawiasem mówiąc to jest nie tyle kwestia nie zapłacenia tylko nie dopłacenia i w dniu rozwiązania umowy wyniknęła niedopłata w wysokosci 319 zł. Nie pamietam tej sytuacji. Trudno będzie się rozstać z dość sporą kwotą, ale cóż życie :/
 
Z 319 zł zrobić 1700 - to mało realne.
jeśli 319 to należnośc główna, to:
odsetki jakieś 60 zł;
koszty sądowe - 30 zł;
koszty adwokackie 60;
komornik - ok 200-250 zł
adwokackie w egzekucji - 45 zł;

Gdzie tu 1700??
 
Powrót
Góra