Czy dorosłe dziecko ma prawo wyprowadzić się od rodzica? Udar - nieporadność?

  • Autor wątku Autor wątku w_w_w
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
W

w_w_w

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2023
Odpowiedzi
3
Rodzic doznał udaru. Trafił do szpitala.

1) Czy po wyjściu ze szpitala rodzic automatycznie zostaje uznany za osobę nieporadną?

2) Z jakich wiarygodnych źródeł dorosłe dziecko, mieszkające z tym rodzicem, będzie mogło dowiedzieć się, czy rodzic został uznany za osobę nieporadną, czy nie został za taką osobę uznany?

2) W Art 210 § 1. jest napisane, że "Kto wbrew obowiązkowi troszczenia się o małoletniego poniżej lat 15 albo o osobę nieporadną ze względu na jej stan psychiczny lub fizyczny osobę tę porzuca, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3". Czy to oznacza, że udar rodzica blokuje dorosłemu dziecku możliwość wyprowadzki? Czy udar rodzica oznacza, że dorosłe dziecko już nigdy nie będzie mogło się wyprowadzić i do końca życia będzie musiało sprawować osobistą opiekę nad rodzicem?

3) Czy jest jakaś szansa dla dorosłego dziecka, żeby - mimo wszystko, ale też zgodnie z prawem - mogło się w sytuacji takiej wyprowadzić i w nowym miejscu zamieszkania podjąć pracę, której w rodzinnym mieście nie może znaleźć, czy może udar stoi tutaj na przeszkodzie?

4) Na jakiej podstawie dorosłe dziecko może teraz bezbłędnie rozstrzygnąć, czy - w sytutacji tej konkretnej - będzie miało prawo się wyprowadzić, czy też nie będzie miało prawa się wyprwadzać?

Chodzi o to, żeby nie wejśc w konflikt z Art. 210 lub też z innymi przepisami polskiego prawa...

Ogólnie - co robić?
 
1. Nie.
2. Nie ma oddzielnego orzeczenia odnośnie uznania za "osobę nieporadną". Jeżeli można by to z czymś porównać to ze znacznym stopniem niepełnosprawności lub niezdolnością do samodzielnej egzystencji ale takich informacji dziecko nie uzyska, chyba że za zgodą tego rodzica. Zdecydowanie nie każda osoba z niepełnosprawnością jest osobą nieporadną.
3. Dziecko (zstępny) ma obowiązek wspierania rodzica w chorobie wynikający z 87 k.r.o. ale nie musi go wykonywać osobiście, nie ma obowiązku mieszkania z rodzicem. Wyprowadzka od rodzica nie będzie wypełniała znamion art. 210 k.k. jeżeli rodzic będzie miał zapewnioną opiekę (czy to przez dziecko czy też przez inne osoby).
 
Byrhtnoth napisał:
(...) Wyprowadzka od rodzica nie będzie wypełniała znamion art. 210 k.k. jeżeli rodzic będzie miał zapewnioną opiekę (...)

Tylko jak opiekę taką zapewnić? Jak ją zorganizować?

Sytuację komplikuje fakt, że rodzic mówi, że nie chce opieki z zewnątrz, bo mówi, że sobie radzi. Ale jak tyko dorosłe dziecko wraca do tematu wyprowadzki (np. mówi, że chciałoby się wyprowadzić, podjąć pracę, studia, zamieszkać ze swoja kobietą, założyć rodzinę), to rodzic mówi, że zaczyna się źle czuć, i że jednak potrzebuje tej opieki, tylko - znów - nie opieki z zewnątrz (np. rodzic mówi, że nie chce opieki ze strony Ośrodka Pomocy Społecznej, nie chce opieki ze strony swojego małżonka, z którym, jak mówi, nie chce utrzymywać kontaktu), chce mieć opiekę tylko, jak mówi, ze strony swojego dorosłego dziecka.

W sytuacji tego typu, jak rozumiem, wyprowadzka tego dorosłego dziecka jest już niemożliwa, zgadza się?

Bo jeżeli rodzic opiekę z zewnątrz odrzuca, a chce przyjmować opiekę tylko ze strony swojego dziecka, to dziecko już wyprowadzić się nie może, zgadza się? Czy jest jakaś możliwość?
 
Ostatnia edycja:
w_w_w napisał:
rodzic mówi, że nie chce opieki z zewnątrz, bo mówi, że sobie radzi
w_w_w napisał:
Ale jak tyko dorosłe dziecko wraca do tematu wyprowadzki (np. mówi, że chciałoby się wyprowadzić, podjąć pracę, studia, zamieszkać ze swoja kobietą, założyć rodzinę), to rodzic mówi, że zaczyna się źle czuć, i że jednak potrzebuje tej opieki, tylko - znów - nie opieki z zewnątrz
To może jeszcze raz opisze Pani jak to jest z tym stanem zdrowia rodzica a szczególnie czy potrzebuje stałej bieżącej opieki, wyręczenia lub daleko idącej pomocy przy czynnościach życia codziennego (karmienie, higiena, przygotowywanie posiłków, zakupy, wstawanie z łóżka) oraz czy jest zorientowana do miejsca, czasu, pory roku, własnej osoby a także czy objawia zaburzenia psychiczne. Art. 210 k.k. dotyczy opieki nad osobą nieporadną a nie taką, która od czasu do czasu źle się czuje (np. sporadyczne zawroty głowy).
 
A zatem, jeżeli dorosłe dziecko widzi, że rodzic robi wszystko sam, i że - z jego punktu widzenia - nie potrzebuje - tak jak Pani napisała -
Byrhtnoth napisał:
(...) daleko idącej pomocy przy czynnościach życia codziennego (karmienie, higiena, przygotowywanie posiłków, zakupy, wstawanie z łóżka) (...)
to rozumiem, że dziecko może zgodnie z prawem wyprowadzić się od takiego rodzica i raczej nie powinno ponosić prawnych konsekwencji z tytułu takiej wyprowadzki (pomimo iż rodzic wolałby, żeby dorosłe dziecko się od niego nie wyprowadzało)?

Co jeśli dorosłe dziecko wyprowadzi się (np. do innego miasta w Polsce albo nawet, jeśli zaszłaby potrzeba, za granicę), a rodzic zachoruje? Czy wtedy takie dorosłe dziecko będzie musiało rzucić pracę, wrócić do kraju i ponownie zamieszkać z rodzicem, by sprawować nad nim osobistą opiekę (jeżeli okazałoby się, że rodzic faktycznie zacząłby tego typu pomocy potrzebować), czy będzie mogło pozostać w nowym miejscu zamieszkania, wspierając tylko na odległość (np. finansowo) takiego rodzica?
 
w_w_w napisał:
z jego punktu widzenia
Nie tyle z punktu widzenia kogokolwiek a obiektywnie.
w_w_w napisał:
Czy wtedy takie dorosłe dziecko będzie musiało rzucić pracę, wrócić do kraju i ponownie zamieszkać z rodzicem...
Dziecko nie ma takiego prawnego obowiązku.
 
Powrót
Góra