A
Ada 19
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2012
- Odpowiedzi
- 5
Witam,mam takie pytanie
W 2008 roku firma X kupiła moje 3 kredyty bankowe.Ustaliłam telefonicznie ,że będę spłacać po jednym w ratach,i spłacałam sobie tak powoli.Miałam cały czas kontakt z tą firmą ,mają mój numer telefonu tak że w razie potrzeby też kontaktowali się ze mną. Pod koniec spłaty drugiego kredytu gdy zapytałam jaka kwota jest do spłaty ostatniego,usłyszałam że sprawa została skierowana do sądu i jest sądowy nakaz zapłaty .Dodatkowo zostałam obciążona kosztami sądowymi .Dodam ,że nie wiedziałam o niczym gdyż przebywam za granicą więc listu z sądu nie miałam szans odebrać.Zaczęłam spłacać w tej firmie ten trzeci kredyt , dzwoniłam często pytając jak sprawa wygląda i wszystko się zgadzało.Po ok.roku chciałam zadzwonic i zapytać jaka kwota została do końca spłaty lecz niestety telefony milczały.Okazało się że firma ta w 2011 roku podzieliła się na 2 spólki,zmieniła numery telefonów,adres a nawet nazwe.Po długich poszukiwaniach udało mi się ich namierzyć w necie .Zadzwoniłam i co się okazało,sprawa jest u komornika ponieważ nie było wpłat przez 3 miesiące.Ja byłam przekonana po moich obliczeniach że zostało mi 200-300zl dopłacić a tu się okazuje że ok.2000.Prawdą jest że nie wpłacałam przez 3 miesiący ale skoro nie mogłam zlokalizować firmy to miałam obawę czy te pieniądze trafią tam gdzie trzeba.Moje pytanie brzmi czy firma miała prawo tak postąpić skoro byłam z nimi w kontakcie,ustaliłam ustnie i wywiązywałam się z tego.Pismo od tej firmy dostałam tylko raz na pocątku z info ,że kupili mój dług a potem był tylko kontakt telefoniczny.Osoby które wtedy zajmowały się moją sprawą już nie pracują,a gdy zapytałam gdy się dowiedziałam o sprawie sądowej ,dlaczego,Pan nie potrafił mi odpowiedzieć.Po moich telefonach firma wstrzymała egzekucję ,prezes łaskawie mi umorzył 200zł,ale i tak mi jeszcze koszty komornicze doszły.Czy ja mogę ugrać coś z tą firmą ,jeśli tak to w jaki sposób.
Proszę o rady
Pozdrawiam
W 2008 roku firma X kupiła moje 3 kredyty bankowe.Ustaliłam telefonicznie ,że będę spłacać po jednym w ratach,i spłacałam sobie tak powoli.Miałam cały czas kontakt z tą firmą ,mają mój numer telefonu tak że w razie potrzeby też kontaktowali się ze mną. Pod koniec spłaty drugiego kredytu gdy zapytałam jaka kwota jest do spłaty ostatniego,usłyszałam że sprawa została skierowana do sądu i jest sądowy nakaz zapłaty .Dodatkowo zostałam obciążona kosztami sądowymi .Dodam ,że nie wiedziałam o niczym gdyż przebywam za granicą więc listu z sądu nie miałam szans odebrać.Zaczęłam spłacać w tej firmie ten trzeci kredyt , dzwoniłam często pytając jak sprawa wygląda i wszystko się zgadzało.Po ok.roku chciałam zadzwonic i zapytać jaka kwota została do końca spłaty lecz niestety telefony milczały.Okazało się że firma ta w 2011 roku podzieliła się na 2 spólki,zmieniła numery telefonów,adres a nawet nazwe.Po długich poszukiwaniach udało mi się ich namierzyć w necie .Zadzwoniłam i co się okazało,sprawa jest u komornika ponieważ nie było wpłat przez 3 miesiące.Ja byłam przekonana po moich obliczeniach że zostało mi 200-300zl dopłacić a tu się okazuje że ok.2000.Prawdą jest że nie wpłacałam przez 3 miesiący ale skoro nie mogłam zlokalizować firmy to miałam obawę czy te pieniądze trafią tam gdzie trzeba.Moje pytanie brzmi czy firma miała prawo tak postąpić skoro byłam z nimi w kontakcie,ustaliłam ustnie i wywiązywałam się z tego.Pismo od tej firmy dostałam tylko raz na pocątku z info ,że kupili mój dług a potem był tylko kontakt telefoniczny.Osoby które wtedy zajmowały się moją sprawą już nie pracują,a gdy zapytałam gdy się dowiedziałam o sprawie sądowej ,dlaczego,Pan nie potrafił mi odpowiedzieć.Po moich telefonach firma wstrzymała egzekucję ,prezes łaskawie mi umorzył 200zł,ale i tak mi jeszcze koszty komornicze doszły.Czy ja mogę ugrać coś z tą firmą ,jeśli tak to w jaki sposób.
Proszę o rady
Pozdrawiam