Czy grożą mi w tym wypadku jakieś inne konsekwencje prawne ?

  • Autor wątku Autor wątku sako3
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

sako3

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2023
Odpowiedzi
8
Chodzi o to że mam żonę z którą delikatnie mówiąc nam nie wyszło, przez co doszło do tego że ją zdradziłem (na co ona ma dowody) i po tym jak ona się o tym dowiedziała to zachciała rozwodu. Oczywiście ja też chcę rozwodu, no ale różnica polega na tym że ja chcę bez żadnego orzekania o winie, po prostu chcę żebyśmy rozwiedli się jak dorośli kulturalni ludzie i żeby sprawa po prostu rozeszła się po kościach, a ona chce rozwodu z wyłącznie mojej winy. Na całe szczęście nie mamy zadnych wspólnych dzieci czy jakiegoś wspólnego majątku np mieszkania także raczej te problemy znikają. No i teraz mam do was pytanie czy jest szansa na rozwód bez orzekania o winie ? No a jeżeli nie ma na to szans to czy po za tym że na papierze będzie że to moja wina to grożą mi za to jakieś inne konsekwencje prawne ?
 
Sąd może orzec rozwód bez orzekania o winie tylko wtedy, gdy chcą tego zgodnie obie strony. Jeżeli żona nadal będzie nalegać na rozwód z orzeczeniem o winie, sąd oceni, kto poniósł winę za rozkład pożycia i orzeknie o tym w wyroku.

Jeżeli zostaniesz uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia (była) żona będzie mogła domagać się od ciebie alimentów, jeżeli dojdzie do istotnego pogorszenia jej sytuacji życiowej (art. 60 par. 2 kro).
 
Sąd na żądanie małżonka niewinnego, może zasądzić od małżonka ponoszącego winę alimenty służące wyrównaniu jego sytuacji finansowej. Obowiązek ten nie jest przy tym ograniczony w czasie, co oznacza, że może trwać aż do momentu ponownego zwarcia małżeństwa przez uprawnionego małżonka, a nawet do jego śmierci. Małżonek wyłącznie winny nie może żądać alimentów od małżonka niewinnego w żadnej sytuacji. Uznanie wyłącznej winy jednego z małżonków pozostaje bez wpływu na kwestie związane z podziałem majątku po rozwodzie, czy też na kwestie władzy rodzicielskiej oraz kontakty z dziećmi.

Przepis prawny:
Art. 60. KRiO
§ 1.
Małżonek rozwiedziony, który nie został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia i który znajduje się w niedostatku, może żądać od drugiego małżonka rozwiedzionego dostarczania środków utrzymania w zakresie odpowiadającym usprawiedliwionym potrzebom uprawnionego oraz możliwościom zarobkowym i majątkowym zobowiązanego.
§ 2.
Jeżeli jeden z małżonków został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia, a rozwód pociąga za sobą istotne pogorszenie sytuacji materialnej małżonka niewinnego, sąd na żądanie małżonka niewinnego może orzec, że małżonek wyłącznie winny obowiązany jest przyczyniać się w odpowiednim zakresie do zaspokajania usprawiedliwionych potrzeb małżonka niewinnego, chociażby ten nie znajdował się w niedostatku.
§ 3.
Obowiązek dostarczania środków utrzymania małżonkowi rozwiedzionemu wygasa w razie zawarcia przez tego małżonka nowego małżeństwa. Jednakże gdy zobowiązanym jest małżonek rozwiedziony, który nie został uznany za winnego rozkładu pożycia, obowiązek ten wygasa także z upływem pięciu lat od orzeczenia rozwodu, chyba że ze względu na wyjątkowe okoliczności sąd, na żądanie uprawnionego, przedłuży wymieniony termin pięcioletni.
 
W skrócie mówiąc, jeśli zostaniesz uznany za wyłącznie winnego rozpadu małżeństwa, to może doić cię do końca życia. I wcale nie musi znajdować się w niedostatku.
 
Panie Sako3
W dużym skrócie jeżeli Pan robił wszystko, by żona była szczęśliwa, opłacał Pan rachunki, dbał Pan o wszystko związane z mieszkaniem, dobrze ją traktował, zabierał do restauracji itp. itd., a ona Pana poniżała przy ludziach, wyzyskiwała, źle traktowała to "mogło to" być podstawą do zdrady i rozpadu małżeństwa.

Wtedy można próbować o orzeczenie wspólnej winy, jednak warunkiem jest to, by miał Pan zeznania świadków, dowody na takie rzeczy. Ona na zdradę dowód ma, więc w obecnej sytuacji wina jest wyłącznie Pana.
 
Powrót
Góra