Czy grozi mi ośrodek?

  • Autor wątku Autor wątku chesus
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

chesus

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2008
Odpowiedzi
2
witam. jestem po sprawie w sadzie dla nieletnich za kradziez z wlamaniem. dostalem nadzor rodzicow i byla to moja pierwsza sprawa. niestety nie moge dojsc do porozumienia z rodzina i zyczliwi sasiedzi od dluzszego czasu wydzwaniaja na policje w sprawie klotni jakie sie odbywaja..
moja mama zostala dzisiaj wezwana na komisariat gdzie powiedzieli jej ze wplynely do nich informacje o terroryzowaniu przeze mnie rodziny oO!, zaklocaniu spokoju itp itd w tym jazda na motorze i autem bez prawa jazdy (podobno sa zdjecia). czy grozi mi w takim wypadku osrodek?, kurator?
co teraz bedzie wiedzac ze na dniach mam dostac wezwanie na przesluchanie?

nie wiem tez jak moga miec mnie w komputerze (w kartotece) gdzie nie ma moich odciskow palcow ani zdjecia no ale podobno jestem..

z gory dzieki za odp, pozdr!
 
W komputerze możesz być, bo jakby nie było jesteś karany i w bazie widniejesz.
Dużo zależy też od tego, jak twoja mama zareagowała, czy potwierdziła doniesienia sąsiadów czy też im zaprzeczyła.
 
poza przeklinaniem/wyzywaniem i darciem sie nic nie zrobilem - zadnych bijatyk czy latajacych talezy.
jak mama zareagowala nie wiem ale chyba nie bylo czegos typu "tak tak!! stwarza zagrozenie, trzeba go zamknac!".

pozdr.
 
Wyzywanie, przeklinanie i darcie się może składać się na przestępstwo, więc nic nie jest wykluczone, ale dużo zależy od szczegółów stanu faktycznego.
 
Zanim przydzielą Cię do ośrodka minie troche czasu, to zazwyczaj nie jest tak 'od razu'
Możliwe jest że dostaniesz nadzór kuratora, co w obecnych czasach jest bardzo normalne wśród młodzieży.

Art. 279. § 1. Kto kradnie z włamaniem,
podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.

to z kk dla dorosłych..MaŁOletni mają "taryfe ulgową"
 
Wiesz co, myśle, że powinieneś spróbować nawiązać jakąś rozmowę z mamą czy z rodziną, wkońcu są to dla ciebie najbliższe osoby. Gwarantuję ci, że jakby już tak się stało, że trafiłbyś do ośrodka (czego ci napewno nie życzę, ale trzeba wszelkie rozwiązania brać pod uwagę) to kolegów miał nie będziesz, bo oni to są ale tylko jak jest wszystko ok i w takiej sytuacji pozostaje tylko rodzina. Nie zawsze to jest łatwe, a skoro nawet nie wiesz co twoja mama powiedziała na komisariacie to napewno sytuacja jest nieciekawa, ale spróbować możesz, znajdz jakiś dobry moment i spróbuj na spokojnie pogadać, bez krzyków i wyzwisk. Może dowiesz się wszystkiego i wyjaśnicie sobie wiele szczegółów, póki jest jeszcze na to czas.
pozdrawiam :)
 
Powrót
Góra