Czy grozi mi za to jakaś kara ?

  • Autor wątku Autor wątku marika932
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

marika932

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2012
Odpowiedzi
4
Jakieś pół roku temu przysłali mi z pewnego znanego wydawnictwa książkę której ja nie zamawiałam. Wiem, że mogłam ją odesłać ale zwyczajnie zapomniałam. Dzisiaj otrzymałam telefon z biura prawnego i pewna Pani podała mi nr sprawy. książka kosztowała ok 109 zł. Boję się co mi grozi. Mam nadzieję że to tylko jakaś kara pieniężna :( Czy ktoś mi pomoże , poradzi coś ?
 
Jeśli rzeczywiście nie zamawiałaś tej książki, to nic Ci nie grozi. Nie masz nawet w takiej sytuacji obowiązku jej odsyłać, samodzielnie płacąc za przesyłkę. Jeśli wysyłający życzy sobie jej zwrotu, może go otrzymać, ale na własny koszt...
 
a co by było gdybym ją zamówiła nawet nieświadomie, czasem na stronach internetowych wyświetlają się jakieś reklamy i może wtedy ją jakoś zamówiłam , nie wiem co mam zrobic :( mam tą książkę i dzisiaj ją wysyłam do tego wydawnictwa i chciałabym wiedziec czy w takim wypadku moja sprawa może byc umorzona ?
 
jestem w takiej samej sytuacji tylko, ze kurier książkę podrzucił mi pod drzwi bez żadnego podpisu odbioru ani nic. było to gdzieś z 2 lata temu, była to książka kucharska za 120 pln z tej samej firmy, napisałam do nich maila w którym napisałam ze nie zamawiałam tej książki i ze jestem osoba bezrobotna której nie stać na odesłanie gdyż książka ważyła chyba 5 kilo a wysyłka kosztowała 20 pln, od tamtego czasu kiedy im to napisałam nic mi nie przysyłają, a tak to upomnienie co 2 tyg przychodziło, książkę zostawiłam zapakowana i te wszystkie listy w których mi nawet grozili sadem mam schowane w jednym miejscu, jak będą chcieli to im ja oddam. ogólnie to na lajcie, nie przejmuje się tym bo wiem ze oni nie tylko mnie chcieli w ten sposób oszukać. Są ludzie którzy dla świętego spokoju zapłacą za książkę albo tacy którzy będą ją odsyłali, a oni nic na tym nie tracą. ja się nie dałam i nic nie zrobiłam prócz tego ,że dzwoniłam do nich i robiłam aferę i wysłałam maila.
 
jakieś 1,5 miesiąca temu dzwoniła do mnie babka z jakiejś kancelarii prawnej i podała mi nr sprawy.... więc już w końcu zadzwoniłam do mamy żeby tą książkę odesłała i już ani upomnienia nie mam ani telefonów... już nigdy więcej nie chcę mieć z nimi nic do czynienia ! :P
 
mam nadzieje, że ze mną sobie dadzą spokój i nie będą mi spraw robić, a nawet jeśli to się nie obawiam bo złożę pozew o odszkodowanie. Kurier musiał mieć podpis,że odebrałam ksiażkę, czyli wychodzi na to,że podrobił mój podpis, a jesli nie to nie mają zadnego dowodu,że książkie dostałam;D
 
Powrót
Góra