Czy jest jakaś szansa?

  • Autor wątku Autor wątku Aniaaa444
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

Aniaaa444

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2018
Odpowiedzi
2
Witam,
Zwracam się pytaniem o niechcianych lokatorach. Od dosyć długiego czasu życie w naszym domu jest bardzo ciężkie. Główny właściciel, którym był dziadek kilka lat temu postanowił sporządzić akt notarialny i podzielić dom na swojego syna ( dół) i górę dla córki. Niestety syn związał sie z kobieta, którą jest potworem. Ciągłe awantury, picie, bicie...dziadek już nie ma siły i bardzo żałuję tej decyzji.Syn niestety też nie ma szacunku i podnosi rękę na starszego człowieka. Nie da się wejść do domu, żeby nie usłyszeć chamskich zaczepek. Mama założyła sprawę na policji i chwilę był spokój, jednak nie da się tak żyć. Jakie kroki trzeba podjąć, żeby się jej pozbyć,? Kobieta nie jest zameldowania, natomiast mają dziecko, które musi dorastac w tej patologii.
 
Główny właściciel, którym był dziadek kilka lat temu postanowił sporządzić akt notarialny i podzielić dom na swojego syna ( dół) i górę dla córki.
I co jest w tym akcie? Bo to podstawa. Bo ja widzę kolejne "dziadek przepisał", a przepisał to znaczy jakiej czynności prawnej dokonał? No i tutaj tak samo - jakiej czynności dziadek dokonał na rzecz swoich dzieci? Darowizny?
 
Syphar napisał:
I co jest w tym akcie? Bo to podstawa. Bo ja widzę kolejne "dziadek przepisał", a przepisał to znaczy jakiej czynności prawnej dokonał? No i tutaj tak samo - jakiej czynności dziadek dokonał na rzecz swoich dzieci? Darowizny?
Tak, darowizna. Wujek ma takie same prawa do domu jak i druga córka. Dziadek decydował o tym, gdy sytuacja w domu była jeszcze normalna, teraz strasznie żałuję i płacze.
 
W takim razie powinien odwołać tą darowiznę w trybie art. 898 kc:
Art. 898. § 1. Darczyńca może odwołać darowiznę nawet już wykonaną, jeżeli obdarowany dopuścił się względem niego rażącej niewdzięczności.
Kwestia dowodowa to banał w tym przypadku, ponieważ:
Syn niestety też nie ma szacunku i podnosi rękę na starszego człowieka.

I są na to dowody:
Mama założyła sprawę na policji

Także sprawa do załatwienia jednym pismem.

Wysłać poleconym za potwierdzeniem odbioru.
 
Powrót
Góra