Niemieckie postępowanie administracyjne, czyli czynności urzędów administracji publicznej reguluje ustawa o postępowaniu administracyjnym (Verwaltungsverfahrensgesetz; w skrócie VwVfG). Zasadniczo ustawa ta nie zobowiązuje urzędu do informowania obywateli lub innych podmiotów i udzielania pouczeń o przysługujących im prawach lub o obowiązkach. Wyjątkiem jest § 25 ust. 2 VwVfG, który to przepis nakłada na urząd administracji publicznej obowiązek informacji, ale tylko i wyłącznie w odniesieniu do toczącego się, konkretnego, postępowania, którego uczestnikiem jest osoba domagająca się informacji. Jeżeli obywatel (petent) oczekuje jakiegoś konkretnego działania lub zaniechania urzędu administracyjnego, np. wydania jakiegoś aktu administracyjnego, to składa on w urzędzie stosowny wniosek, który pozytywnie lub negatywnie, w formie zaskarżalnego aktu administracyjnego (Verwaltungsakt; zazwyczaj jest to "Bescheid" = decyzja) musi być w stosownym czasie załatwiony. Natomiast jakaś korespondencja związana z wyjaśnianiem jakichś problemów, które nie są przedmiotem toczącego się, konkretnego postępowania, nie ma miejsca, bo nie jest przewidziana prawem. Ponieważ nie piszesz, o co konkretnie chodzi, nie można ocenić, czy Twoje pismo możnaby zakwalifikować za formalny wniosek, który zobowiązywałby urząd do wydania konkretnej decyzji administracyjnej. Krótko: Niemieckie prawo nie przewiduje korespondencji z obywatelami, jeśli nie jest ona przedmiotem konkretnego, toczącego się postępowania. Niemiecka administracja nie jest również zobowiązana do udzielania porad prawnych; jest to wręcz zabronione. Natomiast wskazówek i opini można oczekiwać od urzędu niemieckiego tylko w odniesieniu do toczących się postępowań, których pytający jest uczestnikiem. Zazwyczaj urzędy sugerują, że w konkretnych sprawach należy złożyć konkretny wniosek, ale nie instruują o sytuacji prawnej, dotyczącej sprawy. Tę bdają i oceniają dopiero po złożeniu odpowiedniego wniosku.