Czy jest szansa na zniesienie alimentów na byłą żonę ?

  • Autor wątku Autor wątku olaf7854
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
O

olaf7854

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2022
Odpowiedzi
8
5 lat temu wziąłem rozwód ze swoją żoną. Jako że rozwód był z wyłącznie mojej winy to moja żona wtedy domagała się alimentów. Alimenty zostały zasądzone na kwotę 1700zł. Ja płacę te alimenty regularnie od 5 lat, czyli jak łatwo policzyć moja była wyciągnęła ode mnie już ponad 100tys zł. Zakładając że zanim złoże wniosek i zanim odbędzie się rozprawa to być może potrwa to jeszcze z rok i takim sposobem wyciągnie jeszcze ode mnie że 20tys zł. No i tutaj mam teraz do was pytanie, jako że minęło 5 lat, a w internecie nieraz już obiło mi się o uszy że alimenty na byłego małżonka są na 5 lat, więc skoro już minęło 5 lat to czy dalej muszę jej płacić czy żeby zostały zniesione to muszę złożyć wniosek ? Jeżeli złoże wniosek to czy jest szansa na pozytywne jego rozpatrzenie ? Pytam o to ponieważ nawet spotkałem się ze skrajna opinia że alimenty na byłego małżonka są do końca życia. Mam nadzieję, że jednak nie w moim wypadku, bo to chyba chodziło o to jak były małżonek żyje w niedostatku. But mojej byłej żony od czasu rozwodu znacząco się polepszył, moja była żona dostała awans i podwyżkę zarabia tak z 6 a może nawet 7 tysięcy złotych, więc nie widzę żadnego sensu żeby jej dalej cokolwiek płacić, zarabia dobrze, z głodu nie umrze jeżeli jej nie będę płacić, więc za co mam jej dalej płacić skoro i tak już uważam że wystarczająco dużo jej przelałem. Zatem czy istnieje duża szansa że alimenty zostaną zniesione ? Ile będę musiał czekać na rozprawę ?
 
Skoro rozwód był z twojej wyłączej winy to 5 lat cie nie obowiązuje. pozew do sadu mozesz złozyc zawsze, kwestia argumentów. ile ty zarabiasz? zona zwiazała się moze z kimś? ty masz nową rodzinę?
 
karolla0905 napisał:
Skoro rozwód był z twojej wyłączej winy to 5 lat cie nie obowiązuje. pozew do sadu mozesz złozyc zawsze, kwestia argumentów. ile ty zarabiasz? zona zwiazała się moze z kimś? ty masz nową rodzinę?


Obecnie moje zarobki w zależności od miesiąca wynoszą 10-15tys zł. Tylko nie wiem jakie to ma znaczenie w kwestii zniesienia alimentów, tutaj raczej ważniejsza rzeczą powinno być to czy ona żyje w dostatku czy nie, a jej życie wygląda bardzo dobrze. Ja mam żonę, ona jest na razie samotna przynajmniej oficjalnie.
 
Ale ty jestes wyłącznie winny więc wymog niedostatku nie ma tu zastosowania. Tu ma zastosowanie fakt że po rozwodzie sytuacja materialna żony znacznie sie pogorszyła. stad moje pytanie o zarobki i dysproporcje miedzy wami.
 
karolla0905 napisał:
Ale ty jestes wyłącznie winny więc wymog niedostatku nie ma tu zastosowania. Tu ma zastosowanie fakt że po rozwodzie sytuacja materialna żony znacznie sie pogorszyła. stad moje pytanie o zarobki i dysproporcje miedzy wami.


Zarabia znacznie lepiej teraz. Pisałem dostała awans i podwyżkę.
 
ok. ale nada twoje zarobki sa 2 razy wieksze. oczywiscie masz prawo wniesc do sądu o zniesienie obowiązku alimentacji, mozesz podniesc te argumenty. Ty masz nową żone? pracuje? czy ty ja utrzymujesz? macie dzieci?
 
karolla0905 napisał:
ok. ale nada twoje zarobki sa 2 razy wieksze. oczywiscie masz prawo wniesc do sądu o zniesienie obowiązku alimentacji, mozesz podniesc te argumenty. Ty masz nową żone? pracuje? czy ty ja utrzymujesz? macie dzieci?


Ale w chwili rozwodu były 4 razy wyższe. Tak mam żonę z którą mam dwie 5-letnie córki bliźniaczki i oboje pracujemy. Także ona te dwa razy mniejsza sumę na teoretycznie dla samej siebie, ja mam do podziału na dzieci.
 
5 lat temu wziąłem rozwód ze swoją żoną. Jako że rozwód był z wyłącznie mojej winy to moja żona wtedy domagała się alimentów. Alimenty zostały zasądzone na kwotę 1700zł. Ja płacę te alimenty regularnie od 5 lat, czyli jak łatwo policzyć moja była wyciągnęła ode mnie już ponad 100tys zł. Zakładając że zanim złoże wniosek i zanim odbędzie się rozprawa to być może potrwa to jeszcze z rok i takim sposobem wyciągnie jeszcze ode mnie że 20tys zł. No i tutaj mam teraz do was pytanie, jako że minęło 5 lat, a w internecie nieraz już obiło mi się o uszy że alimenty na byłego małżonka są na 5 lat, więc skoro już minęło 5 lat to czy dalej muszę jej płacić czy żeby zostały zniesione to muszę złożyć wniosek ? Jeżeli złoże wniosek to czy jest szansa na pozytywne jego rozpatrzenie ? Pytam o to ponieważ nawet spotkałem się ze skrajna opinia że alimenty na byłego małżonka są do końca życia. Mam nadzieję, że jednak nie w moim wypadku, bo to chyba chodziło o to jak były małżonek żyje w niedostatku. But mojej byłej żony od czasu rozwodu znacząco się polepszył, moja była żona dostała awans i podwyżkę zarabia tak z 6 a może nawet 7 tysięcy złotych, więc nie widzę żadnego sensu żeby jej dalej cokolwiek płacić, zarabia dobrze, z głodu nie umrze jeżeli jej nie będę płacić, więc za co mam jej dalej płacić skoro i tak już uważam że wystarczająco dużo jej przelałem. Zatem czy istnieje duża szansa że alimenty zostaną zniesione ? Ile będę musiał czekać na rozprawę ?
 
Jeżeli rozwód był z twojej winy, to 5 letni okres alimentacji nie ma zastosowania. Możesz złożyć do sądu pozew o obniżenie alimentów.

Wysłane z mojego M2002J9G przy użyciu Tapatalka
 
W razie dalszych wątpliwości....


Kodeks rodzinny i opiekuńczy Art. 60

§ 1. Małżonek rozwiedziony, który nie został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia i który znajduje się w niedostatku, może żądać od drugiego małżonka rozwiedzionego dostarczania środków utrzymania w zakresie odpowiadającym usprawiedliwionym potrzebom uprawnionego oraz możliwościom zarobkowym i majątkowym zobowiązanego.

§ 2. Jeżeli jeden z małżonków został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia, a rozwód pociąga za sobą istotne pogorszenie sytuacji materialnej małżonka niewinnego, sąd na żądanie małżonka niewinnego może orzec, że małżonek wyłącznie winny obowiązany jest przyczyniać się w odpowiednim zakresie do zaspokajania usprawiedliwionych potrzeb małżonka niewinnego, chociażby ten nie znajdował się w niedostatku.

§ 3. Obowiązek dostarczania środków utrzymania małżonkowi rozwiedzionemu wygasa w razie zawarcia przez tego małżonka nowego małżeństwa.
Jednakże gdy zobowiązanym jest małżonek rozwiedziony, który nie został uznany za winnego rozkładu pożycia, obowiązek ten wygasa także z upływem pięciu lat od orzeczenia rozwodu, chyba że ze względu na wyjątkowe okoliczności sąd, na żądanie uprawnionego, przedłuży wymieniony termin pięcioletni.
 
cameleonix11 napisał:
Jeżeli rozwód był z twojej winy, to 5 letni okres alimentacji nie ma zastosowania. Możesz złożyć do sądu pozew o obniżenie alimentów.

Wysłane z mojego M2002J9G przy użyciu Tapatalka

Tyle że mnie interesuje nie zmniejszenie a zniesienie.
 
ffenix napisał:
W razie dalszych wątpliwości....


Kodeks rodzinny i opiekuńczy Art. 60

§ 1. Małżonek rozwiedziony, który nie został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia i który znajduje się w niedostatku, może żądać od drugiego małżonka rozwiedzionego dostarczania środków utrzymania w zakresie odpowiadającym usprawiedliwionym potrzebom uprawnionego oraz możliwościom zarobkowym i majątkowym zobowiązanego.

§ 2. Jeżeli jeden z małżonków został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia, a rozwód pociąga za sobą istotne pogorszenie sytuacji materialnej małżonka niewinnego, sąd na żądanie małżonka niewinnego może orzec, że małżonek wyłącznie winny obowiązany jest przyczyniać się w odpowiednim zakresie do zaspokajania usprawiedliwionych potrzeb małżonka niewinnego, chociażby ten nie znajdował się w niedostatku.

§ 3. Obowiązek dostarczania środków utrzymania małżonkowi rozwiedzionemu wygasa w razie zawarcia przez tego małżonka nowego małżeństwa.
Jednakże gdy zobowiązanym jest małżonek rozwiedziony, który nie został uznany za winnego rozkładu pożycia, obowiązek ten wygasa także z upływem pięciu lat od orzeczenia rozwodu, chyba że ze względu na wyjątkowe okoliczności sąd, na żądanie uprawnionego, przedłuży wymieniony termin pięcioletni.

Trochę jest tu sprzeczności, bo z jednej strony jest napisane o pogorszeniu się sytuacji materialnej małżonka niewinnego a z drugiej że trzeba płacić nawet po mimo tego jakby nie znajdował się w niedostatku. To jak to w końcu jest ? Do kiedy muszę płacić swojej byłej żonie ?
 
Wszystko jest jasne. Jesteś winny. Więc żadne 5 lat nie obowiązuje. Żona nie musi być w niedostatku. Ważne że jej się stopa życia obniżyła do tej jaką by miała gdyby nie rozwód. Zarabiasz dużo więcej od niej. Pozew możesz złożyć. Kwestia argumentów.
 
Ostatnia edycja:
karolla0905 napisał:
Wszystko jest jasne. Jesteś winny. Więc żadne 5 lat nie obowiązuje. Żona nie musi być w niedostatku. Ważne że jej się stopa życia obniżyła do tej jaką by miała gdyby nie rozwód. Zarabiasz dużo więcej od niej. Pozew możesz złożyć. Kwestia argumentów.

Dlatego chcę wiedzieć jak wypadają tutaj moje argumenty odnośnie tego że moja była żona tych alimentów nie potrzebuje bo zarabia bardzo dobrze ?
 
Ja bym podnosiła fakt że masz 2 dzieci. Z tymi super zarobkami...6tys to bez przesady z tymi super zarobkami. Utrzymuje się sama. Ty masz żonę która też powinna dokładać się do budżetu.
 
U mnie jest podobna sytuacja .
Wina z mojej strony tylko ja nigdy nie zgodzę się z wyrokiem sądu .
Sędzia jak powiedział na rozprawie ma " trochę damskich genów "
Przez te jego "damskie geny" płacę na byłą żonę 800 zł .Pracuję w Niemczech , zarabiam ok 1700 euro , ożeniłem się drugi raz i moja obecna żona zarabia 520 euro jako mini job .
Moja była dostaje emeryturę ok 1700-1800 zł plus pracuje na pół etatu w przychodni gdzie dostaje na rękę ok. 800-1000 złotych .
Mało tego żyje w naszym wspólnym domu który nie możemy sprzedać gdyż zainteresowanie spada jak ktoś ogląda dom a w domu bałagan ale to temat na inny wątek .
Nie wyobrażam sobie że mógłbym płacić na moją byłą w takiej kwocie , tym bardziej że np. mój syn płaci na swoją córkę 500 zł a ja muszę płacić 800 za kobietę która więcej posiada środków na utrzymanie jak mój drugi sym z żoną i z dzieckiem .
Czy to co przeczytałem w wątku to wszystko co ja mogę zrobić ? Starać się o obniżenie alimentów czy też inne propozycje ?
pozdrowienia
 
Powrót
Góra