Czy komornik może tak zrobić?

  • Autor wątku Autor wątku ozyryssg
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
O

ozyryssg

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2016
Odpowiedzi
15
Witam
Firma w której pracuję posiada nieruchomości pod wynajem.
Przez parę lat wynajmowaliśmy jeden z magazynów firmie XY.
ponad dwa lata temu wypowiedzieliśmy jej najem z powodu nie płacenia czynszu. Po paru miesiącach doszliśmy z byłym już najemcą do porozumienia i większość długów najemcy została zrekompensowana w maszynie i osprzęcie jaki przejęliśmy od dłużnika-najemcy. Oczywiście wszystko zostało załatwione oficjalnie, zostały wystawione faktury na kompensatę długów. Działo się to ponad dwa lata temu. Od tego czasu magazyn ten wynajmujemy już drugiemu najemcy, maszyna stoi bo nie znaleźliśmy na nią kupca.
I tu najciekawsze: Niedawno ktoś przyniósł gazetę z ogłoszeniem komornika sądowego o licytacji ruchomości dłużnika, firmy XY. Jako miejsce licytacji wskazano nasz magazyn (tylko adres jest z przed dwóch lat bo w międzyczasie zmieniła się nazwa ulicy i numeracja domów). W skład licytowanych ruchomości ma wejść maszyna przejęta przez nas jako kompensata długów.
Dodam, że nikt nie poinformował nas o zamiarze podejmowania jakichkolwiek działań na terenie naszej firmy.
Moje pytania:
- czy komornik postępuje właściwie chcąc coś licytować na terenie nie będącym w rękach dłużnika.
- co z tą maszyną którą przejęliśmy za długi, czyja ona jest?
- czy komornik może ogłaszać licytację czegoś co jest naszą własnością?
- czy komornik może wejść na teren naszej firmy skoro nie jesteśmy dłużnikiem ani stroną sporu?
- jak mamy postąpić w stosunku do komornika?
 
LLawyer napisał:
Zapytajcie lepiej o wszystko firmę XY.
???
Tej firmy już dawno nie ma.
Zresztą trudno by nasza firma odpowiadała za długi najemcy.
Mnie bardziej interesuje czy komornik może podejmować działania w stosunku do nas.
 
ozyryssg napisał:
Mnie bardziej interesuje czy komornik może podejmować działania w stosunku do nas.

Nie podejmuje działań wobec was.
Nie wiecie kiedy zajęto, co zeznała do protokołu przy zajęciu firma XY, co przemilczała, jakie dokumenty okazała a jakich nie itd

Nie bez powodu napisałem, żebyście zapytali firmę XY - co to znaczy, że jej nie ma ?
 
I to jak najszybciej. A jaki adres do korespondencji firma XY posiada? Tak z ciekawości pytam?
 
digiton napisał:
I to jak najszybciej. A jaki adres do korespondencji firma XY posiada? Tak z ciekawości pytam?

Nie mam pojęcia.
Ta firma fizycznie nie istnieje, ale czy została wyrejestrowana tego nie wiemy.
Kiedyś adres firmy XY (zresztą bez naszej zgody-umowa najmu tego nie obejmowała) był adresem naszego magazynu, dowiedzieliśmy się o tym dopiero po wypowiedzeniu najmu firmie XY.
 
To proponuje się dowiedzieć, skontaktować.
 
LLawyer napisał:
To proponuje się dowiedzieć, skontaktować.

Z kim, jeśli jeden z udziałowców jest z granicą a po drugim nie ma śladu(przynajmniej tak było dwa lata temu).
Ale.../
Chciałbym być dobrze zrozumianym.
Nawet byłbym zadowolony gdyby komornik zlicytował tą maszynę, i tak nie znaleźliśmy na nią kupca.
Może skoro Komornik jest prawnym właścicielem tej maszyny moglibyśmy wystawić na niego faktury z a przechowanie i dozorowanie tej maszyny?
Przecież nie może być tak, że po ponad dwóch latach przychodzi i chce skorzystać z zabezpieczonej i zadbanej maszyny.
Jeśli przejmował przed dwoma laty to za ten okres powinien zapłacić czynsz i dozór.
Ponadto, czy jako właściciele nieruchomości nie powinniśmy byli być powiadomieni, że ktoś chce wejść na nasz teren.
Przecież oficjalnie nic nie wiemy i magazyn może być zamknięty?
 
Ostatnia edycja:
Komornik nigdy nie jest właścicielem licytowanego majątku.
Komornik niczego nie przejmuje.
Zajmuje i zostawia pod dozorem, albo zabiera.
 
LLawyer napisał:
Komornik nigdy nie jest właścicielem licytowanego majątku.
Komornik niczego nie przejmuje.
Zajmuje i zostawia pod dozorem, albo zabiera.
No to pod czyim dozorem pozostawił tą maszynę?
My nic o tym nie wiemy.
Proszę o konstruktywne, wnoszące coś do sprawy odpowiedzi a nie teoretyczne rozważania.
 
Piszesz głupoty o komorniku jako prawnym właścicielu licytowanych ruchomości, utwierdzając w przekonaniu że pojęcia zielonego nie masz w tej materii to jakiej oczekujesz wypowiedzi - wypowiedź/sposób zapytania świadczy o prawnym rozeznaniu mniej więcej na poziomie licealisty.

Reasumując, napisze po raz 3 - nie wiecie, co i kiedy pospisywał i jakie dokumenty składał/okazywał u komornika dłużnik - firma XY - a co najważniejsze kiedy zajęto i o czym komornika nie powiadomiono.
Tak, można licytować majątek dłużnika w miejscu gdzie dłużnik prowadzi działalność.

Naturalne, że firma która tylko wynajmuje pomieszczenie nie wie, co jej najemca podpisuje u komornika.
 
Ostatnia edycja:
LLawyer napisał:
Piszesz głupoty o komorniku jako prawnym właścicielu licytowanych ruchomości, utwierdzając w przekonaniu że pojęcia zielonego nie masz w tej materii to jakiej oczekujesz wypowiedzi - wypowiedź/sposób zapytania świadczy o prawnym rozeznaniu mniej więcej na poziomie licealisty.
Jeśli miałbym jakieś pojęcie to nie pytał bym na forum.
Rozumiem,że kolega jet profesorem nauk prawnych?
A pytam bo chciałem porównać to co powiedział nam nasz prawnik:
nie interesować się, nie wpuszczać na teren posesji (w razie czego wezwać policję), żądać oficjalnego poinformowania przez komornika o chęci prowadzenia windykacji na naszym terenie.


LLawyer napisał:
Reasumując, napisze po raz 3 - nie wiecie, co i kiedy pospisywał i jakie dokumenty składał/okazywał u komornika dłużnik - firma XY - a co najważniejsze kiedy zajęto i o czym komornika nie powiadomiono.
Tak, można licytować majątek dłużnika w miejscu gdzie dłużnik prowadzi działalność.
Firma XY nie wynajmuje tych pomieszczeń już od 3 lat, zmienił się najemca, adres itp.
Mamy na to dokumenty umowy, wypowiedzenia itp.
Na tym miejscu jest już drugi najemca.

Ale zakładając , że przeprowadzi licytację i znajdzie się chętny.
To kto będzie płacił nam za czas od licytacji do demontażu i fizycznego wywiezienia maszyny?
Kto zapłaci obecnemu najemcy za dezorganizację jego prasy w czasie demontażu maszyny?
 
Ostatnia edycja:
Jak prawnik postępowanie egzekucyjne i egzekucję nazwał windykacją to niech nie śmie nazywać się prawnikiem.
 
LLawyer napisał:
Jak prawnik postępowanie egzekucyjne i egzekucję nazwał windykacją to niech nie śmie nazywać się prawnikiem.
Czy Pan zwrócił uwagę na to co napisałem na początku?
My (ani nasz prawnik) nie mamy żadnej wiedzy poza ogłoszeniem w gazecie.
Pisze Pan już kolejny post który nic nie wnosi i nie wyjaśnia zaistniałej sytuacji.
Nie odpowiedział Pan na żadne z pytań zadanych w pierwszym poście.
Widzę, że ma Pan takie hobby powymądrzać się i pokazać jaki to jestem mądry, ale wyjaśnienia są czysto teoretyczne, oderwane od sytuacji.
 
ozyryssg napisał:
ale wyjaśnienia są czysto teoretyczne, oderwane od sytuacji.

Skoro tak twierdzisz, to pewnie tak jest.

I to nie jest prawnik, ale jakaś skończona sierota skoro sądowe postępowanie egzekucyjne prowadzone przez komornika sądowego nazywa
windykacją.
A, odpowiedziałem na wszystkie pytania z 1#
 
Ostatnia edycja:
LLawyer napisał:
Skoro tak twierdzisz, to pewnie tak jest.

I to nie jest prawnik, ale jakaś skończona sierota skoro sądowe postępowanie egzekucyjne prowadzone przez komornika sądowego nazywa windykacją.

Szanowny Panie już pisałem że jedynym źródłem info jest ogłoszenie w gazecie.
Niech już Pan da spokój z tym prawnikiem, pewnie lepiej by było gdyby Pan pracował dla nas.
Ale może tym czasem odpowie pan na moje pytania, i powie czy zalecenia prawnika oparte są na prawie?
A może lepiej już niech Pan nic nie pisze i tak nie dowiem się niczego istotnego od Pana.
 
Ostatnia edycja:
Jeżeli siedzibą firmy w kwitach jest Wasz adres, to pozostaje Wam jedynie współczuć. Sytuacja nie jest różowa. Nie wiem co zrobi komornik, ale skontaktowałbym się z nim i próbował rzecz wyjaśnić. Poza tym - w wielkim skrócie - skoro nabyliście rzecz w dobrej wierze przysługuje powództwo z art 841 kpc. Macie na to miesiąc od dnia kiedy dowiedzieliście się o naruszeniu swych praw. Ale idźcie do innego prawnika, bo ten wasz to zdaje się nie był na zajęciach z cywilnego.
 
digiton napisał:
Jeżeli siedzibą firmy w kwitach jest Wasz adres, to pozostaje Wam jedynie współczuć. Sytuacja nie jest różowa. Nie wiem co zrobi komornik, ale skontaktowałbym się z nim i próbował rzecz wyjaśnić. Poza tym - w wielkim skrócie - skoro nabyliście rzecz w dobrej wierze przysługuje powództwo z art 841 kpc. Macie na to miesiąc od dnia kiedy dowiedzieliście się o naruszeniu swych praw. Ale idźcie do innego prawnika, bo ten wasz to zdaje się nie był na zajęciach z cywilnego.

Dzięki , to jest konkretna informacja.

Do kogo składamy wniosek o zwolnienie , do sądu?
 
Kontakt z kancelarią komornika, powinien być pierwszą rzeczą jaką powinni zrobić zainteresowani - przecież znają nazwisko komornika.
Oczywiście nie w taki sposób jak na forum, bo się niczego nie dowiedzą.
 
Rozumiem, że jak najszybciej musimy sprawdzić czy firma XY (mimo że fizycznie nie działa) nadal podaje w swoich dokumentach (i wpisach do KRS) nasz adres.
A jeśli tak doprowadzić do wykreślenia naszego adresu z KRS.
Tylko jak to się robi?
 
Powrót
Góra