Czy kręcenie "kinówek" jest legalne?

  • Autor wątku Autor wątku Damian16
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

Damian16

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2007
Odpowiedzi
14
Witam... :)

Właśnie rozważam sprawe kręcenia -coraz częściej spotykanych i popularniejszych- tzw. KINÓWEK czyli kręcenia filmów w kinie (które nie weszły do sprzedaży na DVD czy VHS) najczęściej profesjonalną kamerą. :what:

Czy takie kręcenie jest legalne? Moim zdaniem tak (!ale nie jestem przekonany i utwierdzony w tym!) no bo przecież płacę za bilet.. a z kamerką wchodzę np tak z zamiłowania do sprzętu, a to czy ustawie kamerę w strone sufitu, ściany czy ekranu projekcyjnego to chyba wszystko jedno.. no nie? :?

------------------------------
Oczywiście powyższy akapit to tylko przykład... nie żebym ja copś kręcił heh... 8)
 
Jeśli regulamin korzystania z kina zabrania wnoszenia własnego sprzętu nagrywającego to trzeba się do tego dostosować albo nie kupować biletu. O rozpowszechnianiu nagrania nie wspomne nawet.
 
Colder - masz oczywiście rację w tym co piszesz. Postawiona jednak została kwestia legalności. Ja legalność rozumiem jako zgodność z prawem.

Regulamin kina, czy umowa jaką zawieramy z kinem kupując bilet prawem nie jest, tylko umową.
Czy więc poza wyproszeniem z kina za złamanie regulaminu grozi jeszcze jakaś odpowiedzialność prawna (karna?) ?
 
Żeby uznać winnym złamania ustawy, trzeba udowodnić zamiar rozpowszechniania. Z samego faktu utrwalania raczej się tego wywieść nie da.

Przynajmniej, jeśli chodzi o zamiar bezpośredni. Bo jeśli wystarczy zamiar ewentualny ... :evil:
 
Co podlega odpowiedzialności karnej konkretyzuje art. 1 §1 KK. Za złamanie regulaminu nie ma odpowiedzialnośći karnej chyba, że łamiemy jednocześnie przepis z ustawy.
 
no ale czy takie wytłumaczenie ma jakiś sens:

Czy takie kręcenie jest legalne? Moim zdaniem tak (!ale nie jestem przekonany i utwierdzony w tym!) no bo przecież płacę za bilet.. a z kamerką wchodzę np tak z zamiłowania do sprzętu, a to czy ustawie kamerę w strone sufitu, ściany czy ekranu projekcyjnego to chyba wszystko jedno.. no nie?
 
Z jednej strony mogą Ci zabronić wnoszenia kamery czy raczej filmowania, bo pomieszczenie kina stanowi ich własność :)
Filmowanie wyśtwietlanego filmu, z punktu widzenia p.a., nie różni się natomiast, moim zdaniem, niczym od nagrywania filmu lecącego akurat w tv. Dozwolony użytek prywatny, ot co.
 
aha.... ale załóżmy że mnie zatrzymią przy brance do sali...i będą kazali oddać sprzęt albo po seansie wychodąc mnie zatrzymią? jakie mogę konsekwencje tego ponieść? co mi mogą zarzucić? i jak sie wytłumaczyć że to jest legalne :? jakim paragrafem sie posiłkować czy jak?
 
Posiłkować możesz się:
"USTAWA z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych
Oddział 3
Dozwolony użytek chronionych utworów
Art. 23.
1. Bez zezwolenia twórcy wolno nieodpłatnie korzystać z już rozpowszechnionego utworu w zakresie własnego użytku osobistego. Przepis ten nie upoważnia do budowania według cudzego utworu architektonicznego i architektoniczno-urbanistycznego.
2. Zakres własnego użytku osobistego obejmuje krąg osób pozostających w związku osobistym, w szczególności pokrewieństwa, powinowactwa lub stosunku towarzyskiego.
"
Masz więc prawo nagrywać dla siebie i znajomych.

A co oni mogą praktycznie Ci zrobić
a) Ochrona może Cię zabrać do jakiegoś pokoiku i być baaardzo niemiła. Oczywiście możesz potem zgłaszać to na Policję, jak masz ochotę...
b) Mogą Ci zabrać kamerę/kasetę. Oczywiście także możesz potem zgłaszać to na Policję.
c) Mogą wezwać Policję, która zabierze Ci kamerę/kasetę, po czym będziesz oskarżony o piractwo. Stać Cię na adwokata, który wykaże bzdurność takiego zarzutu?(bzdurniejsze oskarżenia bywały)
d) Ponieważ fakt filmowania w kinie nasuwa podejrzenie rozpowszechniania, Policja może zrobić Ci nalot w domu i zabrać komputer/płyty celem sprawdzenia.
e) To wszystko może być przeprowadzone z wielkim zaangażowaniem, tak abyś stał się przykładem na całą Polskę. Robią naloty na akademiki, zatrzymują tłumaczy - miałbyś ochotę być następny na celowniku?

Słowem - odradzam.
 
[cytat:21kiebyz]
Słowem - odradzam.
[/cytat:21kiebyz]

Wiesz lubię kino i filmy ale jak pisałem- nigdy tego nie robiłem- to po pierwsze, a po drugie nie mam odpowiedniego sprzętu :D:D A tak na margniesie to sie zastanawiałem czy takie rozstawianie się z kamerą, statywem itp nie budzi podejrzeń i donosów bo samo wejście z tym wszystkim jest jakies podejrzane :P jak ktoś coś wie więcej na tej temat to nie dopisuje :ok: :beer:
 
miało być zakonczenie : to NIECH dopisuje
 
Powrót
Góra