S
sako3
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2023
- Odpowiedzi
- 8
Chodzi o to że się rozwodzę a rozwód będzie najprawdopodobniej z mojej winy. No i mój problem polega na tym że za bardzo nie mam pojęcia na czym stoję ponieważ Art. 60 KRiO jest napisany tak że zawiera logiczne sprzeczności. Tutaj cytuje ten artukuł:
"Jeżeli jeden z małżonków został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia, a rozwód pociąga za sobą istotne pogorszenie sytuacji materialnej małżonka niewinnego, sąd na żądanie małżonka niewinnego może orzec, że małżonek wyłącznie winny obowiązany jest przyczyniać się w odpowiednim zakresie do zaspokajania usprawiedliwionych potrzeb małżonka niewinnego, chociażby ten nie znajdował się w niedostatku."
Tłumacząc zatem na język ludzki ten prawniczy bełkot z tego artykułu można wywnioskować że będę musiał płacić alimenty na swoją obecną żonę pod warunkiem że ona znajdzie się w niedostatku, gdzie w dalszej części zdania jest napisane że alimenty są nawet w sytuacji gdy małżonek nie jest w niedostatku. Zatem czy ktoś może mi to przetłumaczyc tak na ludzki język ? Moja obecna sytuacja wygląda tak że żona chce alimentów w wysokości 1500zł miesięcznie i nie mam zielonego pojęcia po co skoro zarabia powyżej średniej krajowej, czyli zarabia na tyle dużo że nie ma mow o niedostatku.
"Jeżeli jeden z małżonków został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia, a rozwód pociąga za sobą istotne pogorszenie sytuacji materialnej małżonka niewinnego, sąd na żądanie małżonka niewinnego może orzec, że małżonek wyłącznie winny obowiązany jest przyczyniać się w odpowiednim zakresie do zaspokajania usprawiedliwionych potrzeb małżonka niewinnego, chociażby ten nie znajdował się w niedostatku."
Tłumacząc zatem na język ludzki ten prawniczy bełkot z tego artykułu można wywnioskować że będę musiał płacić alimenty na swoją obecną żonę pod warunkiem że ona znajdzie się w niedostatku, gdzie w dalszej części zdania jest napisane że alimenty są nawet w sytuacji gdy małżonek nie jest w niedostatku. Zatem czy ktoś może mi to przetłumaczyc tak na ludzki język ? Moja obecna sytuacja wygląda tak że żona chce alimentów w wysokości 1500zł miesięcznie i nie mam zielonego pojęcia po co skoro zarabia powyżej średniej krajowej, czyli zarabia na tyle dużo że nie ma mow o niedostatku.