Czy ktos w ogóle sprawdza gdzie wysyłaja zawiadomienia??

  • Autor wątku Autor wątku yoannaW
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Y

yoannaW

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2010
Odpowiedzi
14
Witam,
Dziś dowiedziałam się od mojego pracodawcy ze komornik zajmuje moje wynagrodzenie. Sprawę dla komornika nadała Hestia, której rzekomo jestem winna pieniądze za niezapłacona polisę. Wszystko możliwe, nie mogę odnaleźć blankietu bo sprawa jest sprzed 2 lat. Uregulowałam już również dług u komornika.
Intryguje mnie jednak inna sprawa. O tym postępowaniu nie wiedziałam nic. Nikt mi wcześniej nie przysłał nawet ponaglenia do zapłaty.
Zaraz po wykupieniu polisy zmieniłam adres zamieszkania i zameldowania. Nie podałam tego faktu do ubezpieczyciela. Ale zanim nastąpiło zajęcie przez komornika na podstawie nakazu upominawczego wydanego przez sąd na wniosek radcy prawnego reprezentującego Hestię, ktoś nie powinien wysłać jakiegoś pisma na mój adres zameldowania?? Rozumiem że Hestia może nie móc sprawdzić adresu zameldowania. Ale radca prawny czy sad, czy w końcu komornik nie powinien wysłać jakiegoś pisma na mój prawdziwy adres zameldowania. Przecież takie instytucje powinny mieć możliwość sprawdzenia tego?? A teraz jest mi wstyd przed pracodawcą, który pewnie uważa mnie za jakąś złodziejkę. A ja nawet rachunku za gaz boje się zapłacić po terminie jeden dzień i nie śpię przez to przez miesiąc.
Może mi ktoś to wytłumaczyć
 
Skąd Wierzyciel ma znać Twoje miejsce zamieszkania ?
Pismo z Sądu poszło na stary adres, dwa razy awizowane, liczy się dostarczone.
 
Rozumiem ze wierzyciel nie mógł znać mojego adresu. Ale wierzyciel skierował sprawę do swojego pełnomocnika, ten do sądu, a sąd do komornika o wyegzekwowanie kary. Czy pełnomocnik, czy sąd, czy w końcu komornik nie powinny sprawdzić gdzieś w swoich papierach ze ja już nie jestem zameldowana w miejscu A od prawie dwóch lat!! Przecie istnieje cos takiego jak PESEL, odnosi się to chyba do jakiejś bazy danych gdzie widnieje mój aktualny adres zameldowania, no chyba przecież jak zmieniałam adres zameldowania to zgłaszałam to do jakiejś instytucji państwowej. Kiedy już komornik miał decyzje z sadu o tym ze może zając moje wynagrodzenia to jakoś nie miał problemu ze znalezieniem mojego pracodawcy w miejscu B, to dlaczego wcześniej nie pokusił się o znalezienie mnie!!!!!!!
 
yoannaW napisał:
Rozumiem ze wierzyciel nie mógł znać mojego adresu. Ale wierzyciel skierował sprawę do swojego pełnomocnika, ten do sądu, a sąd do komornika o wyegzekwowanie kary. Czy pełnomocnik, czy sąd, czy w końcu komornik nie powinny sprawdzić gdzieś w swoich papierach ze ja już nie jestem zameldowana w miejscu A od prawie dwóch lat!! Przecie istnieje cos takiego jak PESEL, odnosi się to chyba do jakiejś bazy danych gdzie widnieje mój aktualny adres zameldowania, no chyba przecież jak zmieniałam adres zameldowania to zgłaszałam to do jakiejś instytucji państwowej. Kiedy już komornik miał decyzje z sadu o tym ze może zając moje wynagrodzenia to jakoś nie miał problemu ze znalezieniem mojego pracodawcy w miejscu B, to dlaczego wcześniej nie pokusił się o znalezienie mnie!!!!!!!
Mógł tak postąpić, po co szukanie Ciebie, skoro Ty nie jesteś mu potrzebna, tylko Twoje pieniądze :)
Pewnie cała korespondecja trafiała na stary adres.
 
Bo chodzi o to ze przez dwa lata wszelkie pisma, tak się domyslam, były wysyłane na nieaktualny adres zameldowani, siłą rzeczy nikt ich tam nie odebrał, bo nie mieszkam tam od prawie dwóch lat!!

Chodzi mi o to czy ktokolwiek miał obowiązek sprawdzić czy dane są aktualne, bo wierzyciel nie musi dysponować aktualnymi danymi ale sąd, instytucja prawa i porządku albo komornik!!
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
A czemu nie poinformowałaś Hestii o zmianie adresu? Sama jesteś sobie winna ;)

Sąd nie sprawdza z urzędu adresu. Sąd rozstrzyga o sprawie. Komornika Cię znalazł.
 
Gordon Lameman napisał:
A czemu nie poinformowałaś Hestii o zmianie adresu? Sama jesteś sobie winna ;)

Sąd nie sprawdza z urzędu adresu. Sąd rozstrzyga o sprawie. Komornika Cię znalazł.

Generalnie wychodząc z tego założenia ciężko jest mi sobie wyobrazić jak w wielu firmach i instytucjach musiałabym podać aktualny adres zameldowania. Przez prawie 30 lat życia trochę się tego nazbierało.
 
Trzeba dbać o swoje interesy. Nikt za Panią tego nie zrobi.

Nie trzeba podawać tego adresu w każdej instytucji, ale w każdej z którą się współpracuje.
 
Sąd nie sprawdza z urzędu adresu. Sąd rozstrzyga o sprawie. Komornika Cię znalazł.[/QUOTE]

Patrząc na to z innej strony to w sumie można do komornika zgłosić kogo się chce, podać mu lewy adres i na takiej niczego nieświadomej osobie można wystąpić o zajęcie a zanim ten ktoś wyprostuje sprawę to nie ma wypłaty, środków do życia itp….
 
Gordon Lameman napisał:
Nie trzeba podawać tego adresu w każdej instytucji, ale w każdej z którą się współpracuje.
W szczególności tym Firmom, którym się czegoś nie zapłaciło.
Wtedy nie ma wstydu :confused:
Ewentualnie płacić swoje zobowiązania, co jest chyba najlepszym rozwiązaniem.

Patrząc na to z innej strony to w sumie można do komornika zgłosić kogo się chce, podać mu lewy adres i na takiej niczego nieświadomej osobie można wystąpić o zajęcie a zanim ten ktoś wyprostuje sprawę to nie ma wypłaty, środków do życia itp….
W w/w przykładzie Dłużnikowi zawsze pozostaje możliwość wniesienia sprzeciwu z wnioskiem o przywrócenie terminu, ewentualnie sam sprzeciw z uzasadnieniem, iż nie doszło do skutecznego dostarczenia. Więc ktoś, kto nie jest komuś nic winny, może się odwołać.
 
Nie wspominając o tym, że gdyby na zwrotce napisano, że 'adresat wyprowadził się' to nakaz by się nie uprawomocnił.
 
Ale czy nie było by prościej gdyby urzędnicy którzy i tak nic nie robią w swojej pracy, sprawdzili by taka informacje jak aktualny adres zameldowania, wysłali zawiadomienie, list czy cokolwiek pod właściwy adres. Przecież sama bym się zwróciła i spłaciła. Lepiej zapobiegać niż później odkręcać i cos kombinować.

Gordon Lameman napisał:
Nie wspominając o tym, że gdyby na zwrotce napisano, że 'adresat wyprowadził się' to nakaz by się nie uprawomocnił.

Ale pod tym adresm nikt nie mieszka, mieszkanie stoi puste, kto miał cos takiegoi napisac, niekompetenty listonosz??
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Przecież sama bym się zwróciła i spłaciła. Lepiej zapobiegać niż później odkręcać i cos kombinować
Dobra odpowiedź :) więc trzeba było zapłacić w terminie i nie byłoby problemu.
Ale pod tym adresm nikt nie mieszka, mieszkanie stoi puste, kto miał cos takiegoi napisac, niekompetenty listonosz??
Skąd Listonoosz ma wiedzieć, czy tam ktoś mieszka, czy nie. Dwa razy awizo, czyli pismo dostarczone.
 
yoannaW napisał:
Ale czy nie było by prościej gdyby urzędnicy którzy i tak nic nie robią w swojej pracy, sprawdzili by taka informacje jak aktualny adres zameldowania, wysłali zawiadomienie, list czy cokolwiek pod właściwy adres. Przecież sama bym się zwróciła i spłaciła. Lepiej zapobiegać niż później odkręcać i cos kombinować.
Zostań urzędnikiem. I napraw system.

Wierzyciel może skierować wniosek do MSWiA, ale jeżeli wracały tylko niepodjęte przesyłki [bez adnotacji o wyprowadzeniu się] to skąd mógł wiedzieć, że to nie jest zwykłe uchylanie się do zapłaty? Dała mu Pani jakoś znać? Otóż to.

Sąd też nie będzie sprawdzał poprawności każdego adresu, bo szkoda na to czasu. O to ma zadbać powód. Więc zapobiegając takim sytuacjom następnym razem podaj wszystkim firmom i instytucjom nowy adres zamieszkania.


yoannaW napisał:
Ale pod tym adresm nikt nie mieszka, mieszkanie stoi puste, kto miał cos takiegoi napisac, niekompetenty listonosz??
Skoro niekompetentna właścicielka nie powiadomiła o zmianie adresu... Cóż. Za błędy się płaci.
 
Sąd też nie będzie sprawdzał poprawności każdego adresu, bo szkoda na to czasu. O to ma zadbać powód.[/QUOTE]

No ale jak moglam zawiadomoc sad o tym kiedy w momencie kiedy stałam sie strona dla sadu byłam zameldowana juz pod nowym adresem. A tam żadna korespndencjia nie przyszla!
 
Bo powód [Hestia] nie dysponował Twoim nowym adresem. I mógł przypuszczać, że uchylasz się od zapłaty. Podobnie Sąd.
 
Gdyby Wierzyciel, czyli Towarzystwo Ubezpieczeń znało poprawny adres, Sąd też by takowy znał :)
 
Reasumując: sąd jako instytucja zaufania publicznego nie ma obowiązku weryfikacji danych jeśli się zakłada np. sprawe. Generalnie mogę pozwać pana Kupę Sraki z warszawy z ulicy idiotyzmu 50/234hf za co mi się podoba a komornik będzie starał się to wyegzekwować. Bo sąd nie ma obowiązku sprawdzić np.:po peselu czy ktoś taki istnieje.
 
yoannaW napisał:
Reasumując: sąd jako instytucja zaufania publicznego nie ma obowiązku weryfikacji danych jeśli się zakłada np. sprawe. Generalnie mogę pozwać pana Kupę Sraki z warszawy z ulicy idiotyzmu 50/234hf za co mi się podoba a komornik będzie starał się to wyegzekwować. Bo sąd nie ma obowiązku sprawdzić np.:po peselu czy ktoś taki istnieje.
Już Ci napisałem co w takim przypadku.
Pamiętaj, że Ty ponisiesz dodatkowo koszta Sądowe, zastępstwa procesowego, oczywiście jeszcze 5% długu prowizji dla Komornika :)
Więc raczej mało opłacalne występowanie do Sądu z nakazem zapłaty bez podstaw.
Już nie wpomnę o odpowiedzialności karnej.

Dla Twojego spokoju dam Ci może przykład aby lepiej zrozumieć, że wcale nie jest to prawo takie bez sensu.
Załózmy, że jestem Ci winny 10 000. Mieszkałem kiedyś w mieszkaniu obok Ciebie, byliśmy sąsiadami. Jestem kierowcą autobusu którym codziennie jeździsz do pracy. Jednak gdzieś się wyprowadziłem, nie wiesz gdzie, pieniędzy Ci nie oddałem.
Zakładasz sprawę do Sądu, Sąd stara się ustalić moje miejsce zamieszkania, jednak ja nigdzie się nie zameldowałem, więc Sąd Twój pozew oddala i zostajesz bez 10 tysięcy, a ja mam ładny prezent.
twoim zdaniem to lepsze rozwiązanie ?
Hehhhh......
 
No ale moja sytuacja jest o tyle różna, że ja się zameldowałam po zmianie adresu, zgłosiłam ten fakt w urzędzie miasta wiec zwyczajnie się nie uchylam od odpowiedzialności. Ze znalezieniem mnie nie ma problemu bo mam nowy meldunek, to jest odnotowane w jakiejś instytucji państwowej, nie jestem recydywistka która się ukrywa. Mój pracodawca odprowadza za mnie ZUS, płace podatki...
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra