Czy ktos w ogóle sprawdza gdzie wysyłaja zawiadomienia??

  • Autor wątku Autor wątku yoannaW
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Gdybyś nie uchylała się od odpowiedzialności, jak to napisałaś
zwyczajnie się nie uchylam od odpowiedzialności
To dziś nie byłoby zadawane przez Ciebie pytanie.
Nie wiem co mam Ci napisać :)
1. Nie zapłaciłaś na czas.
2. Poniosłaś tego konsekwencje.
Nic dodać, nic ująć, nic mądrzejszego nie wymyślę :)
 
Ale skąd wierzyciel miał to wiedzieć? Nie było z Tobą kontaktu, nie odbierałaś pism i nie płaciłaś. Większość ludzi wie, kiedy ma zadłużenie i stara się coś z tym robić. Z powodu swojego zaniedbania zostałaś potraktowana jak oporny dłużnik. I tyle.
 
Ja nie twierdzę że niesłuszne jest moje zobowiązanie względem ubezpieczyciela. Chodzi mi o to ze zanim komornik zajął moje wynagrodzenie czy nie mógł najpierw do mnie się zwrócić bezpośrednio, czy sąd zanim wydal nakaz zapłaty nie mógł zweryfikować danych dostarczonych przez wierzyciela i napisać do mnie bezpośrednio o ustosunkowanie się do roszczeń wierzyciela???
 
Pisał przecież. A przesyłki były dostarczane na adres, który zostawiła Pani u wierzyciela...
 
Po co sa wiec wydawane dowody odsobiste skoro tych danych nikt nie sprawdza, a przynajmniej ani sąd ani komornicy??
 
Jak grochem o ścianę.

To Pani zawaliła. Dane osobowe zbierane przez MSWiA przydają się wtedy, gdy istnieją wątpliwości. Tu ich nie było. Przesyłki były tylko niepodjęte, jak wiele innych i to zazwyczaj wtedy gdy dłużnicy ich po prostu nie odbierają.

To w Pani gestii jest uregulowanie zadłużenia. Niespłacanie zobowiązań kosztuje.
 
Gordon Lameman napisał:
Przesyłki były tylko niepodjęte


No a to ze ktoś nie odbiera poczty to nie budzi wątpliwości. Przyrównywanie całego społeczeństwa do krętaczy którzy celowo nie odbierają przesyłek przez instytucje państwowa jak to o niej świadczy??
 
W Pani interesie jest odbierać pocztę i zrobić wszystko, aby do Pani docierała. Ponosi Pani konsekwencje własnego zaniedbania. Każdorazowe sprawdzanie adresów przedłużyłoby procedury sądowe do rozmiarów niewyobrażalnych. Już w tej chwili odpowiedź na wniosek do MSWiA przychodzi po ok. 2 miesiącach.
 
yoannaW napisał:
No a to ze ktoś nie odbiera poczty to nie budzi wątpliwości. Przyrównywanie całego społeczeństwa do krętaczy którzy celowo nie odbierają przesyłek przez instytucje państwowa jak to o niej świadczy??
Nikt nie porównuje całego Społeczeństwa, tylko przypadek w którym osoba nie uiściła zapłaty, czyli Ciebie.
Nie sądzisz, że uczciwa osoba płaci swoje zobowiązania ?
 
Gordon Lameman napisał:
Każdorazowe sprawdzanie adresów przedłużyłoby procedury sądowe do rozmiarów niewyobrażalnych. Już w tej chwili odpowiedź na wniosek do MSWiA przychodzi po ok. 2 miesiącach.

Kiedy mnie policja kontrolowała, sprawdzenie przez policjanta moich danych nie zajęło dłużej niż zaadresowanie koperty, więc na co te urzędy potrzebują tyle czasu??
 
A może przydało by im się szkolenie z organizacji pracy, ale takie prawdziwe a nie tylko dla szkolenia
 
Moim zdaniem to Pani yoannaW już nie chodzi o pytanie związane z prawem, ale o "pogadanie" hee, heee
Pomyliłaś forum z czatem:wow:
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra