Czy lekarz może obciążyć pacjęta kosztami naprawy zepsutego sprzętu medycznego?

  • Autor wątku Autor wątku kometa100
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
kometa100

kometa100

Użytkownik
Dołączył
05.2011
Odpowiedzi
35
Dzień dobry, czy lekarz może żądać zapłaty za nieumyślnie uszkodzony sprzęt medyczny?
Byłam z córką u stomatologa. Była to wizyta opłacona przez NFZ. Fotel dentystyczny miał swoje lata i był zużyty. Dentysta z ponurą miną sykną do córki, że jak będzie się wiercić i coś odpadnie to obciąży mamę (czyli mnie) kosztami naprawy! Z dentystom się jednak nie dyskutuje tym bardziej kiedy wierci dziecku w zębie wiec powstrzymałam się od dyskusji. Stomatolog ten przyjmuje również prywatnie na tym samym fotelu.
Uważam raczej że on sam odpowiada za stan jego narzędzia pracy. Pytam zatem czy jakikolwiek lekarz może żądać pieniędzy za zniszczony przy badaniu sprzęt. Czy są jakieś różnice czy przyjmuje na fundusz czy prywatnie?
Co jeśli ten rozwalający fotel uszkodziłby moje dziecko?
 
@kometa100:

Nie jestem prawnikiem, ale podejrzewam że działa to na takiej samej zasadzie jak wszędzie indziej, czyli:

Jeżeli siedzimy na fotelu dentystycznym (tudzież "wiercimy się" z bólu), nagle słyszymy "trzask" i coś odpada to lekarz musiałby udowodnić że to przez nasze zachowanie to coś odpadło - że odpowiadamy bezpośrednio za stratę itd. Śmiem twierdzić że o ile dziecko specjalnie (lub przypadkowo przez nieuwagę) czegoś nie zniszczyło to pan dentysta musiałby by chyba nawdychać się gazu rozweselającego żeby takie żądania wysuwać :) Swoją drogą - jak by podczas wiercenia fotel (czy też inne narzędzie pracy) rozpadł na kawałki to raczej dentysta powinien się obawiać że pacjent mu napuści jakąś kontrolę sanepidu czy czegoś.

Pytanie czy realnie coś się stało i dentysta żąda zapłaty, czy też chciał po prostu postraszyć dziecko żeby przestało się wiercić? Inna sprawa co do za dentysta że podczas wiercenia boli (chyba że sprzęt naprawdę archaiczny...), dzisiaj raczej jak ma boleć dają znieczulenie...

Pozdrawiam.
 
Dziękuję za odpowiedź. Logiczne myślenie także mi to podpowiada ale nigdy nic nie wiadomo...W końcu dentysta posiada wszelkie dane imienne i adresowe i jakby chciał to by mógł wywierać presję. Poza tym mówił to całkiem poważnie.Straszny dziadyga! Córka ma już 7 lat i jest grzecznym dzieckiem.Po prostu oparła rękę o podłokietnik który ledwo się trzymał.
 
Powrót
Góra