C
czytacz
Użytkownik
- Dołączył
- 04.2012
- Odpowiedzi
- 47
Witam,
temat zakładam od razu w tym dziale, bo prędzej czy później z różnych względów i tak by tu wylądował
. Sprawa jest dość prosta.
Jako student prawa złożyłem aplikację do pewnej rozwijającej się fundacji, mającej zajmować się świadczeniem drobnej pomocy prawnej i udzielaniu wskazówek osobom najuboższym. Fundacja była mała (3000 zł wkładu), kierował nią pan, który na co dzień prowadzi kancelarię windykacyjną i jakieś centrum odszkodowawcze.
Przedłożyłem panu CV, zjawiłem się na rozmowie kwalifikacyjnej i po paru podstawowych pytaniach odnośnie mojej osoby padło "czy ma pan w rodzinie prawników, osoby zajmujące się prawem?" (odpowiedziałem, że prokuratora - jeśli ten szczegół może pomóc w ocenie sytuacji). Po rozmowie pan się do mnie więcej nie odezwał i od kilku miesięcy frapuje mnie skąd w ogóle wzięło się takie pytanie. Rodzi ono wiele skojarzeń, z których nie każde jest przyjemne. Nie wiem czy ubiegając się w przyszłości o pracę w kancelarii też mogę usłyszeć takie pytanie? Bo chyba bym z miejsca wyszedł. Do czego ewentualnemu pracodawcy jest potrzebna taka wiedza?
temat zakładam od razu w tym dziale, bo prędzej czy później z różnych względów i tak by tu wylądował
Jako student prawa złożyłem aplikację do pewnej rozwijającej się fundacji, mającej zajmować się świadczeniem drobnej pomocy prawnej i udzielaniu wskazówek osobom najuboższym. Fundacja była mała (3000 zł wkładu), kierował nią pan, który na co dzień prowadzi kancelarię windykacyjną i jakieś centrum odszkodowawcze.
Przedłożyłem panu CV, zjawiłem się na rozmowie kwalifikacyjnej i po paru podstawowych pytaniach odnośnie mojej osoby padło "czy ma pan w rodzinie prawników, osoby zajmujące się prawem?" (odpowiedziałem, że prokuratora - jeśli ten szczegół może pomóc w ocenie sytuacji). Po rozmowie pan się do mnie więcej nie odezwał i od kilku miesięcy frapuje mnie skąd w ogóle wzięło się takie pytanie. Rodzi ono wiele skojarzeń, z których nie każde jest przyjemne. Nie wiem czy ubiegając się w przyszłości o pracę w kancelarii też mogę usłyszeć takie pytanie? Bo chyba bym z miejsca wyszedł. Do czego ewentualnemu pracodawcy jest potrzebna taka wiedza?