Dlaczego jeszcze nie zgłosiła Pani tego na policji? To jest tzw. znęcanie sie nad rodziną. Zostanie mu założona tzw. niebieska karta. A to ułatwi Pani odebranie mu praw rodzicielskich. I będzie można spokojnie wracać do Polski. Musi Pani zrobić jakiś krok. Moja rada - pójść do niemieckiego prawnika i zgłosić separację. Od tego dnia melduje się Pani we wszystkich możliwych urzędach i dostaje pomoc finansową i prawną dla siebie i dziecka na tylko i wyłącznie swoje konto. Od tego momentu szuka pani mieszkania dla siebie i dziecka, ewentualnie wrazie awantur dzwoni pani po policję. Zapewniam panią, ze jako matce samotnie wychowującej dziecko w niemczech będzie się tutaj żyło 100 razy lepiej niż jako matce pracującej w polsce.
Jeśli on robi awantury i Pani zadzwoni na policję, będzie musiał on sie z domu wynieśc!!! I tym sposobem ma Pani mieszkanie. A to już dobry początek. Wrazie problemów językowych proszę się zgłosić, do Caritas, Polskiej Misji Katolickiej lub Diakonie oni mają wolontariuszy, którzy pomagają w tłumaczeniu. Powodzenia!