Czy mam się czego obawiać?

  • Autor wątku Autor wątku Breitling
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A wcześniej była prowadzona egzekucja przez komornika? Z ich pisma wynika że tak. Oraz że dysponują tytułem do jej wszczęcia.
 
Przyszło poleconym czy zwykłym? Jeżeli zwykłym to straszak. Temat ww "firmy" wałkowany jest na forum regularnie od dość dawna, wystarczy poczytać.

Jedno co można doradzić to nie dzwonić do nich, nie godzić się na jakiekolwiek ugody, nie rozmawiać gdy zadzwonią, nie pisać do nich, nie uznawać faktu istnienia jakiegokolwiek długu.
 
A może lepiej nie mieszać innym w głowach? Fakt, że coś jest przysyłanie listem zwykłym nie znaczy, że można to zgabatelizować. Ja tak poradziłem mojemu ojcu. Miał 2500 zł do spłaty. Teraz ma do komornika i do spłaty 4000 złotych. Okazało się, że posiadają nakaz zapłaty z 2009 roku (odpis przysłany przez komornika). A też nam się wydawało, że ten cały Fundusz Collect Niestandaryzowany coś tam...to są oszuści. To samo w przypadku mojej mamy. Było do spłaty 5000 zł w ultimo. Dzisiaj jest 7000, bo okazało się, że też posiadali nakaz zapłaty (również z 2009 roku przysłany przez komornika). Specjalnie się zalogowałem, żeby to napisać. Nie każdy fundusz działa nielegalnie. Wbrew pozorom bardzo często posiadają prawowite nakazy zapłaty i mają prawo dochodzić należności. Najlepiej prześwietlić całą sprawę. My takie listy wyrzucaliśmy do kosza (co też jest częstą sugestią na tym forum), a teraz żałujemy, bo nie mieliśmy przed oczyma całej historii długu. NIE WYRZUCAJCIE LISTÓW ZWYKŁYCH DO KOSZA!
 
Ostatnia edycja:
Drogi Panie pracowniku firmy skupującej wierzytelności. Jakby Pana pracodawca czy inny Jemu podobny "spryciarz" miał nieprzedawnione roszczenie i tytuł w ręce to nie pisałby listów zwykłych tylko polecony. Jeden list i po wyznaczonym czasie komornik.
 
Wiedziałem, że mi to zarzucisz. Nie jestem żadnym pracownikiem firmy windykacyjnej. Nie mieszaj w głowach innym, skoro nie znasz sprawy i tyle. Wkurzają mnie dobre rady, które później okazują się niedźwiedzią przysługą. Powtarzam ci, że moim rodzicom też przysyłali do pewnego czasu listem zwykłym. Dzisiaj mają obydwoje komorników. I nie bądź arogancki.
 
Tacy jak wy polecają palić listy zwykłe w piecu uważając je za makulaturę, a później ludzie się dziwią skąd ten dług? A co szkodzi wrzucić taki list do szuflady, odłożyć na półkę? Wtedy można chronologicznie ułożyć historię długu. I o to mi chodzi. Możesz mi zarzucać co chcesz. Mam to gdzieś. Autor postu i tak się zdziwi jak mu wejdzie komornik i to dzięki takim radom dobrego wujka jak Ty.
 
Wasyl Mściwy Szujski napisał:
Nie mieszaj w głowach innym, skoro nie znasz sprawy i tyle...

Masz rację, sprawy nie znam. Znam za to dobrze mechanizm działania firm, które często wykorzystując brak znajomości prawa rzekomego dłużnika, nękając telefonami i listami, w których piszą fakty i liczby z sufitu działają na szkodę swojej ofiary.

Pojawiłeś się znikąd akurat w tym wątku i sam mieszasz w głowach broniąc wymienionych firm.
 
Akurat forum to śledzę codziennie, po prostu lubię takie tematy. Byłem tu zalogowany na innym nicku. Każdy ma prawo się wypowiedzieć. Też uważam, że takie firmy windykacyjne działają lichwiarsko i ktoś powinien się tym zająć. Moja babcia ma obecnie 15 000 złotych w ULTIMO do spłaty za kredyt na kwotę 5000 zł z czego połowę spłaciła. Do końca życia ich nie spłaci i wie o tym. Nadal uważasz, że działam w ich interesie? Po prostu chciałem zwrócić uwagę na to, że niestety te firmy często jednak posiadają nakaz zapłaty. I póki będą istniały legalnie, mogą dochodzić należności. Lepiej jednak zbierać tę makulaturę i skoro jest sygnatura to dowiedzieć się czy był jakiś nakaz zapłaty. Żeby później nie było zdziwienia.
 
Nakaz z e-sądu łatwo obalić. Wystarczy wnieść sprzeciw. Jeżeli wierzyciel podał błędny lub nieaktualny adres dłużnika to nie będzie problemu z przywróceniem terminu na sprzeciw mimo upływu lat.
 
Fajnie, że są osoby, które tu pomagają darmowo i przepraszam za emocjonalny ton. To też nie tak, że oskarżam kogoś o złe rady. Po prostu uważam, że każdą sprawę należy rozpatrywać indywidualnie. I najlepiej jest zbierać, nawet te zwykłe listy. Wtedy wie się co i jak. Na dowód, że nie jestem żadnym tam windykatorem (trochę mnie zabolała ta aluzja, bo jestem ostatnią osobą, która chciałaby tam pracować), wstawiam zdjęcia ze sprawy mojej mamy (Ultimo), gdzie do długiego czasu przysyłali właśnie listem zwykłym, później egzekucja. I analogiczna sprawa ojca (S-Collect). Dlatego autorowi radzę zapoznać się z tą sygnaturą w e-sądzie. Pozdrawiam

7153c9cc72781.jpg.html
 
Ostatnia edycja:
a tak nawiasem mówiąc nie zaglądałeś do e-sądu a dokładnie do akt sprawy?
 
Shocked napisał:
Przyszło poleconym czy zwykłym? Jeżeli zwykłym to straszak. Temat ww "firmy" wałkowany jest na forum regularnie od dość dawna, wystarczy poczytać.
Jedno co można doradzić to nie dzwonić do nich, nie godzić się na jakiekolwiek ugody, nie rozmawiać gdy zadzwonią, nie pisać do nich, nie uznawać faktu istnienia jakiegokolwiek długu.

Zwykły.

Cieszę się,że rozgorzała dyskusja,bo widzę dwie ważne opinie.
Podsumowując oleje ich nie wyrzucając listu i nie rozmawiając z nimi,
ale dopiero jak sprawdzę czy jest tytuł wykonwaczy.
A jak sprawdzić czy tytuł wykonawczy jest faktyczny czy to ściema?
 
Ostatnia edycja:
robinson21 napisał:
a tak nawiasem mówiąc nie zaglądałeś do e-sądu a dokładnie do akt sprawy?

Właśnie niemam żadnych akt tylko ten list i jak to wszystko posprawdzać,żeby zweryfikować wiarygodność??
 
Breitling napisał:
Właśnie niemam żadnych akt tylko ten list i jak to wszystko posprawdzać,żeby zweryfikować wiarygodność??
załóż konto na e-sądzie dla danej osoby a po otrzymaniu dostępu będziesz miał wgląd do akt sprawy,
 
Vexus napisał:
Z sądu też przychodziły nakazy listem zwykłym? W życiu w to nie uwierzę.

Wysłane z mojego SM-T585 przy użyciu Tapatalka

Racja z sądu zawsze polecony jest na imie i nazwisko,zawsze trzeba pokwitować odbiór.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra