G
glass
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2007
- Odpowiedzi
- 1
Witam,
Moja mama kupila dzialke budowlana 11 arow niecale 20 lat temu, jednak wtedy byly takie przepisy, ze dzialka mogla miec powierzchnie maksymalna 8 arow, wiec na 8 arow jest akt notarialny a na 3 zostala w tym momencie spisana zwykla umowa pisemna ze swiadkami itd.
Przez kilka lat nie mozna bylo zmienic stanu prawnego tych 3 arow az w koncu mama zapomniala o tej sprawie. Kilka miesiecy temu jacys ludzie kupili dzialke obok, bedaca pozostaloscia dzialki wlascicielki ktora sprzedala jej czesc kilkadziesiat lat wczesniej mojej rodzinie.
Niestety nieuczciwa wlascicielka przepisala wlasnosc na corke a ta sprzedala temu czlowiekowi swoja pozostala czesc + nasze 3 ary - wprowadzajac go w blad i swiadczac nieprawde dla osiagniecia korzysci.
Sytuacja na dzis wyglada tak: poprzednia wlascicielka nie zyje (matka osoby ktora sprzedala dzialke temu czlowiekowi) a czlowiek ktory zostal oszukany przez nia nie domaga sie rozwiazania tej sytuacji od niej, tylko od nas i uwaza ze bezprawnie zajelismy jego teren i zagrodzilismy - domaga sie oddania mu 3 arow.
Czy w tej sytuacji mozliwe jest zastosowanie zasiedzenia z okresem 20 lat, tzn. w dobrej wierze, czy moze jest jakies inne rozwiazanie? Jak mozna rozwiazac ten problem bo zaplacilismy za te kilka dodatkowych arow, ogrodzilismy, tyle lat go uzywamy???
Michał
Moja mama kupila dzialke budowlana 11 arow niecale 20 lat temu, jednak wtedy byly takie przepisy, ze dzialka mogla miec powierzchnie maksymalna 8 arow, wiec na 8 arow jest akt notarialny a na 3 zostala w tym momencie spisana zwykla umowa pisemna ze swiadkami itd.
Przez kilka lat nie mozna bylo zmienic stanu prawnego tych 3 arow az w koncu mama zapomniala o tej sprawie. Kilka miesiecy temu jacys ludzie kupili dzialke obok, bedaca pozostaloscia dzialki wlascicielki ktora sprzedala jej czesc kilkadziesiat lat wczesniej mojej rodzinie.
Niestety nieuczciwa wlascicielka przepisala wlasnosc na corke a ta sprzedala temu czlowiekowi swoja pozostala czesc + nasze 3 ary - wprowadzajac go w blad i swiadczac nieprawde dla osiagniecia korzysci.
Sytuacja na dzis wyglada tak: poprzednia wlascicielka nie zyje (matka osoby ktora sprzedala dzialke temu czlowiekowi) a czlowiek ktory zostal oszukany przez nia nie domaga sie rozwiazania tej sytuacji od niej, tylko od nas i uwaza ze bezprawnie zajelismy jego teren i zagrodzilismy - domaga sie oddania mu 3 arow.
Czy w tej sytuacji mozliwe jest zastosowanie zasiedzenia z okresem 20 lat, tzn. w dobrej wierze, czy moze jest jakies inne rozwiazanie? Jak mozna rozwiazac ten problem bo zaplacilismy za te kilka dodatkowych arow, ogrodzilismy, tyle lat go uzywamy???
Michał