M
marciss89
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2012
- Odpowiedzi
- 3
Witam, mój problem polega na tym że jeszcze 2 lata temu żyłem w związku partnerskim z drugim mężczyzną i wspólnie wynajmowaliśmy mieszkanie. Umowa Była podpisana na rok tylko z moim partnerem, mimo to mieszkaliśmy tam 4 lata, czyli 3 lata bez żadnej umowy. Były trudnie miesiące jak bywa u wielu i było tak że wpłacaliśmy na konto właścicielki nie pełne sumy najmu pomniejszone czasem o 50zł a czasem o 100zł informowaliśmy ją o tym i mówiliśmy że jak najszybciej postaramy się to zapłacić. Tak działo się raz na jakiś czas przez te 4 lata. Zazwyczaj to partner prosił mnie żebym to ja ze swojego emaila pisał wiadomości do Właścicielki ponieważ on się wstydził. Po 4 latach rozeszliśmy się każdy w swoją stronę, spotkałem sie jeszcze z nim po kilku tyg od wyprowadzki ponieważ zadzwonił do mnie że odebrał przekaz pieniężny na moje nazwisko z racji tego że listonosz nas znał wydał pieniądze. Była to kwota 600zł dałem mu 300zł i powiedziałem że nie chce odbierać połowy swojej kaucji na która sie składaliśmy po 600zł. I się rozstaliśmy. Po kilku tyg dostałem od niego przed sądowny nakaz zapłaty zadłużenia jakie powstało u właścicielki inaczej skieruje sprawę na drogę sądową była to kwota 900zł. Podkreślę ze było to wspólne zadłużenie i do tego zostawiłem mu 900zł od tak. uznałem ze to jakieś żarty natomiast następnie dostałem zawiadomieni z sądu że odbyła sie sprawa bez mojej obecności na posiedzeniu nie jawnym i mam 2 tyg na odwołanie. jako dowody które miały mnie wskazywać za winnego tego zadłużenia była to umowa która podpisał na rok gdzie nie było mowy o mnie ani żadnego mojego podpisu tam nie było. Aneks do umowy który został spisany po mojej wyprowadzce lecz data została wpisana 3 lata wstecz i tam było dopisane że właścicielka zgadza się żebym ja był w spół najemca lokalu były tam moje dane takie jak imię nazwisko nr i seria dowodu oraz pesel, wszystko to znał mój partner, więc wpisał te dane bez mojej wiedzy i w porozumieniu z właścicielką podpisali się pod tym lecz również tam mojego podpisu nie było. oraz wydruk moich emeili które włamując się na moją skrzynkę wydrukował. twierdził ze spłacił moje zadłużenie i ja mam teraz spłacić jego. Wstydziłem się wtedy przed sądem ze będę musiał powiedzieć że żyłem w związku z mężczyzna i że jestem homoseksualną osobą, postanowiłem się nie odwoływać licząc że sąd nie uwierzy w takie brednie. Myliłem się zapadł wyrok skazujący. Partner złożył papiery u komornika z kosztami wyszło to około 1800zł spłaciłem już połowę tzn. komornik zajął mi pensję. Gdy wyjechałem za granicę przestałem spłacać a on nie miał mi skąd zabierać. teraz wróciłem do Polski i przyszło mi zajęcie konta osobistego i wynagrodzenia że mam jeszcze do spłaty 900zł. najgorsze że od wyroku minęło już 2 lata. Jestem teraz starszy i pewny swojej orientacji o której śmiało mogę powiedzieć nie wstydząc się tego. czy mogę jakoś się odwołać?? czy mogę w jakiś sposób dochodzić swoich praw?? Proszę o Pomoc Marcin lat 23 warszawa