Czy moge kierowac samochodem?

  • Autor wątku Autor wątku sachcik
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

sachcik

Użytkownik
Dołączył
01.2009
Odpowiedzi
32
Jechalem w stanie nietrzezwosci na rowerze, sprawa jest w sadzie i narazie zadnego wyroku nie ma (poddalem sie dobrowalnie karze, miedzy innymi na 1 rok zakaz prowadzenia pojazdow).
1. Czy w takim razie mogę kierowac jeszcze samochodem aż do momentu ogloszenia wyroku? Czy lepiej jednak sobie odpuscic?
2. Jakby mnie zlapala policja podczas kierowania samochodem (przed wydaniem wyroku Sadu) to maja prawo mi cos zrobic?


THX:)
 
To zależy od tego czy masz prawo jazdy czy nie (czy Ci je np. zatrzymano w związku ze sprawą)
 
Sprawa wyglada tak że popelnilem przestepstwo (nie mialem jeszcze wtedy prawka), sprawa trafila do Sadu. Tydzien temu zdałem prawo jazdy:) no i w tym tygodniu planuje isc po odbior prawka. No i wlasnie pytam czy moge jezdzic samochodem do czasu ogloszenia wyroku?
 
nie wierze żeby nikt nie znal odpowiedzi na to pytanie... Wydaje mi sie proste. Zalezy mi na odpowiedzi bo nie wiem czy moge jezdic czy nie wkoncu...
 
sachcik napisał:
nie wierze żeby nikt nie znal odpowiedzi na to pytanie... Wydaje mi sie proste. Zalezy mi na odpowiedzi bo nie wiem czy moge jezdic czy nie wkoncu...

Sam sobie odpowiedziałeś:
sachcik napisał:
(poddalem sie dobrowalnie karze, miedzy innymi na 1 rok zakaz prowadzenia pojazdow).
 
Mając prawo jazdy możesz jeździć do czasu uprawomocnienia się wyroku. Potem powinieneś prawo jazdy zwrócić do urzędu.
 
Thx Kadi:) Zdaże sie wyszalec jeszcze autkiem ;]


spotter ale żes madry... żałosne !!! Takich odpowiedzi nie potrzebuje. Widac że sie nie znasz kompletnie na tym to po co odpowiadasz. A jesli sie znasz to moze tak bys najpierw przeczytal o co mi dokladnie chodzi a nie czytal tylko co 5 zdanie i potem durnie odpowiadal.
 
Ostatnia edycja:
sachcik napisał:
Thx Kadi:) Zdaże sie wyszalec jeszcze autkiem ;]


spotter ale żes madry... żałosne !!! Takich odpowiedzi nie potrzebuje. Widac że sie nie znasz kompletnie na tym to po co odpowiadasz. A jesli sie znasz to moze tak bys najpierw przeczytal o co mi dokladnie chodzi a nie czytal tylko co 5 zdanie i potem durnie odpowiadal.

Bez wycieczek, prosze.
 
takie jest prawo, ale nie zdziw sie, jak Ci policjant bedzie probowal wmowic, ze nalezy Ci sie 500 zl... odmowisz - beda Cie wzywac na przesluchania i utrudniac zycie.
 
przeciez skad ja mam wiedziec czy w ogole dostane kare od Sądu, przeciez jasnowidzem ani prawnikiem nie jestem. Dopóki Sąd mi wyroku nie przesle czuje sie jakbym był niekarany - bo tak faktycznie jest.

spotter no spoko, tylko mnie troche wkurzyles tą odpowiedza ostatnia a wczoraj mialem zły humor i temu Ci troche pojechalem ;PPP
 
sachcik napisał:
Dopóki Sąd mi wyroku nie przesle

Z tym to uważaj. Zasadą jest że Sąd nie przesyła wyroku oskarżonemu z urzędu. Musisz sam zadbać o swoje sprawy na tyle aby być zorientowanym kiedy wyrok zapadł i kiedy się uprawomocnił.
 
A ja slyszalem że jak dobrowolnie poddaje sie karze to wtedy Sąd robi tylko posiedzenie na ktorym moja obecnosc jest nieobowiazkowa a wyrok przesylaja mi do domu...
W kazdym bądz razie jakies zawiadomienie o terminie sprawy musza mi przeslac, narazie nic nie dostalem. A to dziwne bo mojemu kumplowi (ktory jechal ze mna wtedy tez w stanie nietrzezwosci) przeslali juz 2 tygodnie temu informacje kiedy rozprawa sie odbedzie... Ja nic nie dostalem :/ Nie wiem czy mam sie cieszyc czy denerwowac. A moze sie im to gdzies zagubilo :P heheh
 
Ach, słusznie. Zapomniałem że tu jest dobrowolne poddanie się karze. Wyrok powinien Ci być przysłany z urzędu (zasada o której pisałem wyżej dotyczy wyroków zapadłych na rozprawie).

Nie liczyłbym na to że coś się zagubiło ;)
 
kadi napisał:
Ach, słusznie. Zapomniałem że tu jest dobrowolne poddanie się karze. Wyrok powinien Ci być przysłany z urzędu (zasada o której pisałem wyżej dotyczy wyroków zapadłych na rozprawie).

Nie liczyłbym na to że coś się zagubiło ;)

Tylko nie róbcie biby w samochodzie, bo sie źle może skończyć ;-)
 
Powrót
Góra