czy mogę nagrywać?????

  • Autor wątku Autor wątku tota1939
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

tota1939

Użytkownik
Dołączył
09.2010
Odpowiedzi
84
Czy mogę nagrywać telefonem pracownika Jugendamt,ponieważ nie podoba mi się jego zachowanie,jak wiemy jest on funkcjonariuszem państwowym więc wydaje mi się że mogę?????????
 
Niestety, nie wolno potajemnie nagrywać rozmów telefonicznych; zabrania tego § 201 StGB (Strafgesetzbuch= niem. kodeks karny). Legalnie nagrywać rozmowę telefoniczną można tylko wówczas, jeśli rozmówca przed lub na początku rozmowy wyrazi na to zgodę. Przestępstwo to nie jest ścigane z urzędu, lecz na wniosek pokrzywdzonego, czyli w tym wypadku nagrywanego rozmówcy. W szczególnych przypadkach sprawca może bronić się "szczególnym interesem publicznym". To, że rozmówca jest urzędnikiem państwowym i jego rozmowa dla niego ma charakter służbowy, nie uzasadnie publicznego interesu w nagrywaniu rozmowy z nim.
 
Ostatnia edycja:
Witam i dzięki za odzew,mnie głównie interesuje czy mogę nagrywać rozmowy kiedy będę w biurze w jugendamt naszą wspólną rozmowe w cztery oczy,a z tego co wiem to funkcjonariuszy państwowych można nagrywać,bez ich zezwolenia,a pracownica jugendamt takim urzednikiem jest:)
 
Przepis § 201 StGB ma zastosowanie nie tylko rozmów telefonicznych, lecz wszelkich rozmów, które nie są prowadzone publicznie. Rozmowa z urzędnikiem nie jest rozmową prowadzoną publicznie; na jej nagrywanie musiałbyś mieć zgodę urzędnika. Nie jest prawdą, że urzędników można nagrywać; takiego wyjątku od § 201 StGB nie ma. Nawet jeśli nielegalnie nagrałbyś taką rozmowę, nie będziesz mógł jej nigdy użyć jako dowodu. Jeśli chcesz chociaż trochę utrwalić przebieg rozmowy, sporządzaj w trakcie rozmowy protokół jej przebiegu i notuj wypowiedzi urzędnika. Takie protokoły sporządzone przez uczestnika rozmowy z urzędnikiem nie są odrzucane jako dowody; jeśli była przy tym jakaś inna osoba, nawet Ci bliska, poproś ją o podpisanie tego protokołu.
 
Tak to wygląda według prawa polskiego.;);)
Jeżeli zirytowała Cię pani lub pan w urzędzie masz prawo rozmowę zarejestrować i dalej taką "miłą" rozmowę przedstawić komuś bardziej kompetentnemu.
Wszystko co nie jest przez prawo zakazane, jest dopuszczalne. Ponieważ zaś nie ma przepisów, które zakazywałyby nagrywania urzędników publicznych, należy przyjąć, że jest to prawnie dopuszczalne, pod warunkiem oczywiście, że nagrywana rozmowa związana jest z wykonywaniem przez urzędnika jego zawodowych obowiązków. Nagrywanie prywatne (tzn. nie przeznaczone np. do celów komercyjnych) jest legalne, ponieważ rejestruje ono wiadomości, do uzyskania których uprawniona jest osoba nagrywająca.
Urzędnik nie ma prawa odmówić udzielenia informacji, nawet w sytuacji gdy jest przez Ciebie nagrywany. Tym samym odmawiałby przecież wykonywania swoich obowiązków. Jeśli tak postępuje, należy o tym fakcie poinformować jego przełożonego, a od urzędnika zażądać decyzji administracyjnej, w której organ odmawia np. udzielenia informacji albo dokonania innej czynności. W takiej decyzji musiałaby zostać wskazana odpowiednia podstawa prawna. Decyzję taką oczywiście można zaskarżyć.
Nie masz także obowiązku informowania urzędnika o tym, że jest on przez Ciebie nagrywany, bez względu na to, czy rozmowa jest prowadzona bezpośrednio czy też telefonicznie. Z tego też względu składane przez Ciebie zapewnienie i nienagrywaniu nie ma żadnej mocy. Jeślibyś nawet okłamał nagrywanego urzędnika (czego oczywiście nie zalecam), nie wyklucza to wykorzystania nagranych informacji i powołania się na nie np. w toczącym się postępowaniu administracyjnym. ;)
 
erkorda napisał:
Niestety, nie wolno potajemnie nagrywać rozmów telefonicznych; zabrania tego § 201 StGB (Strafgesetzbuch= niem. kodeks karny).

Ale to chodzi o niemiecki kodeks karny?

Bo art. 201 polskiego kk ma następujące brzmienie:

"Kto dopuszcza się obcowania płciowego w stosunku do wstępnego, zstępnego, przysposobionego, przysposabiającego, brata lub siostry, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5".
 
Przepraszam, nie zauważyłam, że w pierwszym poście padło pytanie o pracownika niemieckiej organizacji, więc faktycznie - raczej niemieckie prawo będzie miało tu zastosowanie.
 
Powrót
Góra