B
biedzka
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2023
- Odpowiedzi
- 4
Dzień dobry,
Jestem studentką studiów dziennych. Obecnie mieszkam w wynajmowanym mieszkaniu. Moi rodzice są po rozwodzie i jestem ich jedynym dzieckiem.
Wsparcie finansowe niby zapewniają mi oboje z rodziców jednak bardziej finansowo wspiera mnie rodzic mieszkający za granicą. Drugi rodzic się bardziej miga i czuć, że robi to niechętnie. Od razu zaznaczam, że ten rodzic mieszkający w Polsce wcale nie jest w sytuacji, że mu "się nie przelewa", zarabia dosyć dobrze i ma jeszcze dodatkowy dochód z wynajmowanego mieszkania. Na początku po jakimś czasie obciął mi swój wpływ pieniędzy o połowę tak, że starcza mi ta kwota jedynie na opłacenie połowy mieszkania wynajmowanego (drugą połowę płaci mój chłopak). Mam środki do życia ponieważ zawsze coś udaje mi się z pieniędzy otrzymanych odłożyć, ale chce to przeznaczyć na kursy i szkolenia. Teraz zaczęły się wakacje czyli jest to okres bez zajęć, podjęłam pracę - oczywiście nic specjalnego, najniższa krajowa w galerii by móc sobie właśnie dalej odkładać pieniądze i zainwestować w siebie i już widzę, że jest problem z tej jednej strony z przelewem no bo przecież są wakacje i pracuje. Tylko ja chce sobie te pieniądze odłożyć a nie wydać wszystko na opłatę mieszkania
i nadal przecież jestem z studentką. Drugiego rodzica też to już frustruje bo ja i on wiemy, że ten jeden ma mnie "gdzieś" i trzeba od niego trochę wydzierać, a wcale nie jest biedny. Czy da się coś z tym prawnie zrobić? W wakacje teoretycznie jestem w stanie zarabiać... ale nie po to męczyłam się cały rok z nauką, zdawałam sesję by teraz tyrać codziennie w pracy bo jeden z moich rodziców, który nie jest najbiedniejszy i byłby w stanie bezproblemowo mi takie kwoty przesyłać co ja zarobię w takiej pracy na mnie skąpi. Czy prawo byłoby po mojej stronie jeśli chodzi o alimenty? Czy jednak byłoby bardziej to, że jestem w stanie się utrzymać z tych pieniędzy co dostaję od tego jednego rodzica + jakieś dorywcze prace
Jestem studentką studiów dziennych. Obecnie mieszkam w wynajmowanym mieszkaniu. Moi rodzice są po rozwodzie i jestem ich jedynym dzieckiem.
Wsparcie finansowe niby zapewniają mi oboje z rodziców jednak bardziej finansowo wspiera mnie rodzic mieszkający za granicą. Drugi rodzic się bardziej miga i czuć, że robi to niechętnie. Od razu zaznaczam, że ten rodzic mieszkający w Polsce wcale nie jest w sytuacji, że mu "się nie przelewa", zarabia dosyć dobrze i ma jeszcze dodatkowy dochód z wynajmowanego mieszkania. Na początku po jakimś czasie obciął mi swój wpływ pieniędzy o połowę tak, że starcza mi ta kwota jedynie na opłacenie połowy mieszkania wynajmowanego (drugą połowę płaci mój chłopak). Mam środki do życia ponieważ zawsze coś udaje mi się z pieniędzy otrzymanych odłożyć, ale chce to przeznaczyć na kursy i szkolenia. Teraz zaczęły się wakacje czyli jest to okres bez zajęć, podjęłam pracę - oczywiście nic specjalnego, najniższa krajowa w galerii by móc sobie właśnie dalej odkładać pieniądze i zainwestować w siebie i już widzę, że jest problem z tej jednej strony z przelewem no bo przecież są wakacje i pracuje. Tylko ja chce sobie te pieniądze odłożyć a nie wydać wszystko na opłatę mieszkania