Czy mogę szukać pracy podczas tej epidemii?

  • Autor wątku Autor wątku wedkarzyk
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
W

wedkarzyk

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2020
Odpowiedzi
17
Policja niestety nie jest zbyt pomocna, uzyskałem taką odpowiedź od jednej z komend policji:

Działalność poszczególnych firm w okresie epidemii jest znacznie ograniczona lub całkowicie zabroniona. Ograniczenia dotyczą także przemieszczania się osób fizycznych, dlatego aktywność związaną z aplikowaniem na nowe stanowisko należy przełożyć do czasu zniesienia stanu epidemii. W sprawie pomocy w rozwiązywaniu problemów prawnych oraz interpretacji obowiązujących przepisów prawa proszę zwracać się do podmiotów powołanych do tego celu, np. radcy prawnego.
 
Prawdą jest, że Policja nie jest od udzielania porad prawnych lub wygłaszania interpretacji. Ale jeśli policjant chciałby dać mandat osobie, która utraciła pracę (ma na to "papier") i deklaruje, że właśnie udaje się na spotkanie dotyczące pracy to byłoby to mocno naciągane. Według tego co przeczytałem poradzono tobie, byś z uwagi na epidemię nie szukał pracy tylko położył się i pomalutku zdychał. Ciekawe co na to obrońcy praw człowieka - bo problem utraty pracy i jej braku będzie się stopniowo nasilał.
 
forg, jak uważasz, czy czynności związane z szukaniem pracy jednoznacznie kwalifikują się pod § 5 pkt. 1 w części w której chodzi chodzi o "czynności zawodowe"?
forg napisał:
Według tego co przeczytałem poradzono tobie, byś z uwagi na epidemię nie szukał pracy tylko położył się i pomalutku zdychał.

Zbyt ostro powiedziane, zresztą ten przepis ( jak i przepis o sankcji za jego łamanie) budzi sporo kontrowersji natury prawnej.
 
emerytwojskowy napisał:
forg, jak uważasz, czy czynności związane z szukaniem pracy jednoznacznie kwalifikują się pod § 5 pkt. 1 w części w której chodzi chodzi o "czynności zawodowe"?

Tak. Tak uważam. Ale oczywiście powinno być to uregulowane - przecież to oczywiste, że z końcem marca sporo osób zostało "na lodzie" bo nie przedłużono im umów. I co? I nikt się tym chyba nie przejmuje.

emerytwojskowy napisał:
Zbyt ostro powiedziane,

Zbyt ostro? Jeśli ktoś z komendy powiedział: "nie szukaj pan pracy, poczekaj aż skończy się pandemia" to chyba jest to kpina. Podobno jeden z ministrów stwierdził, że to może potrwać i dwa lata ....
 
Ostatnia edycja:
forg napisał:
Ale oczywiście powinno być to uregulowane

Właśnie, bo nie można napisać komukolwiek "śmiało jedź".

forg napisał:
I nikt się tym chyba nie przejmuje.

Jedno nie ulega wątpliwości, zakaz przemieszczania musi być złagodzony. Zakaz obowiązuje do 11 kwietnia, jeden tydzień w skali problemu nie jest długim okresem czasu ale nie wiemy co będzie później.
 
Jedno mnie zastanawia, czytałeś moje wczorajsze wypowiedzi i je dzisiaj w tym temacie "dyplomatycznie" skrytykowałeś ale nie zdecydowałeś się mi zarzucić błędnej wykładni.
 
Według mnie szukać pracy można, ponieważ jedzenie kosztuje, więc to potrzeba życiowa.
 
Ogólnie strasznie na kolanie to rozporządzenie pisane, nieprzystające do reszty naszego prawa.

Ogólnie na każde pytanie Policjanta można odpowiedzieć że przemieszczamy się w celach niezbędnych do życia, jednocześnie powołując się na Konstytucję można odmówić podania szczegółów, pokazania rachunków(niedawny przypadek przy smażalni ryb) czy gdzie konkretnie idzie / jedzie i w jakim celu ograniczając się do stwierdzenia pierwotnego i ewentualnego pokazania dowodu osobistego.

Jeśli odmówimy przyjęcia mandatu, co Policjant napisze przy skierowaniu sprawy do sądu ? (tak aby nie można tego było podciągnąć pod przekroczenie uprawnień / poświadczenie nieprawdy?)

Oczywiście biorąc pod uwagę działanie naszych sądów oraz fakt że zmarnujecie zapewne kilka dni w sądzie a cała sprawa będzie trwać nie mniej niż pół roku należy rozważyć czy na takie działanie będziemy mieli czas i pieniądze (zwrot kosztów za dzień zmarnowany w sądzie jest częściowy dla osób średnio zarabiających)
 
100krotnik napisał:
jednocześnie powołując się na Konstytucję można odmówić podania szczegółów,

Konstytucja to obszerny akt prawny i de facto nadpisany ustawami i rozporządzeniami. Policjant, a nawet sędzia w sądzie powszechnym nie ma uprawnień do rozpatrywania zgodności przepisu prawa z konstytucją to zostało zastrzeżone dla Trybunału Konstytucyjnego.

Na kim ciąży ciężar dowodu ? Na twierdzącym
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra