Czy mogę zrezygnować z umowy deweloperskiej jeśli przy odbiorze okazało się ze w mieszkaniu jest wilgoć a w oknach mieszkają muchy ?

  • Autor wątku Autor wątku skyisthelimit777
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

skyisthelimit777

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2019
Odpowiedzi
13
Witam, rok temu zakupiliśmy z partnerką mieszkanie od dewelopera w Szczecinie. Kilka tygodni przed odbiorem bylismy w mieszkaniu po wymiary i zauważylismy, że w pokoju lata mucha a kilka z nich jest po prostu zmieszana razem z tynkiem. Zmartwił nas też fakt mokrych plam na scianach, więć byliśmy u dewelopera by to porawił i na odbiór miało być super. Dzisiaj byliśmy na odbiorze i much było znacznie więcej, znajdowały się we framugach okiennych, plamy wilgoci były nie poprawione.

Mieszkania nie odbrałem, teraz deweloper na 14 dni na odpowiedz i 30 dni na usunięcie usterek jeśli nie uzna. Następnie muszę zatrudnić rzeczoznawcę budowlanego i jeśli on uzna, że to wada istotna to wtedy mam prawo odstąpić od umowy deweloperskiej ? Czy jest jakiś przepis kóry mówi,że mogę to zrobić juz przez brak przyjęcia odbioru? Czy zdjęcia wilgoci na scianach i much w oknach nie są dowodem istnienia tej wady?

Co jeśli rzeczoznawca uzna, że to nie wada istotna? Tracę prawo do odstąpienia? Jak to jest w tej branży? Czy rzeczoznawcy trzeba zapłacić coś poza jego stawką by przychylił się do mojej opnii, że to wada istotna? Czy wigloć jak na zdjęciach poniżej jest traktowana jako wada istotna? Czy obecnosć owadów może być wadą istotną ?Czy warto wynająć prawnika? Czy prawnikowi płaci się tak samo w przypadku przegranej sprawy? Ile policzy sobie za takie zlecenie kancelaria prawna? Mieszkanie ma wartość 850 tys.
 

Załączniki

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.
Czy rzeczoznawcy trzeba zapłacić coś poza jego stawką by przychylił się do mojej opnii, że to wada istotna?
Rzeczoznawca nie potwierdzi wady istotnej tylko dlatego, że mu zapłacisz.

Czy wigloć jak na zdjęciach poniżej jest traktowana jako wada istotna?
Nie. Taką wadę da się usunąć po prostu wstawiając osuszacze (i ewentualnie nagrzewnice) i sprawdzając czy gdzieś nie ma nieszczelności od zewnątrz.

Czy obecnosć owadów może być wadą istotną ?
Moim zdaniem to żadna wada. Po prostu wleciały do mieszkania i schowały się we wnękach okien.

Czy warto wynająć prawnika? Czy prawnikowi płaci się tak samo w przypadku przegranej sprawy?
Póki co wyczerp procedurę odbioru z usterkami, naprawy usterek i ewentualnych reklamacji po odbiorze. Dopiero potem wróci się do tematu angażowania prawnika.
 
Wg art 41 pkt 3 ustawy deweloperskiej, deweloper powinien w protokole odbioru przyjąć stanowisko czy uznaje wadę istotną czy ją odrzuca. Nie zrobił tego.

W protokole nieodebrania mieszkania przedstawiciel dewelopera wpisał: "Klient odmówił odbioru lokalu ze względu na wady istotne. "

Czy można uznać za zasadne, że skoro deweloper miał się odnieść w prokokole odbioru do istotnosci wady a tego nie zrobil to ją uznał?

Ile razy mogę nie odbierać mieszkania? Drugi raz już musze przyjść z rzeczoznawcą budowlanym? Czy mogę wczesniej wejsć z rzeczoznawcą ?
 
gryffinian napisał:
Taką wadę da się usunąć po prostu wstawiając osuszacze (i ewentualnie nagrzewnice)
Nie można z tym się zgodzić.
Wilgoć nie jest wadą. Wilgoć jest skutkiem wady.
Osuszanie tylko maskuje problem ale go nie usuwa.
gryffinian napisał:
sprawdzając czy gdzieś nie ma nieszczelności od zewnątrz
Sprawdzanie najczęściej nie jest możliwe a wszelkie diagnozy są zawodne.
Zalewanie to strasznie uciążliwy problem.
Z doświadczenia mogę powiedzieć, że usuwanie takich usterek to są batalie wielomiesięczne a nawet wieloletnie.
Zwykle sprawa wygląda tak, że "fachowcy" stawiają jakąś hipotezę wykonują pewne prace i następuje oczekiwanie na jakieś większe opady.
Co powiedział deweloper o przyczynach tego zalania? To nie wygląda na błahostkę.
Absolutnie nie zadowoliłbym się osuszeniem, a nawet powtórnym tynkowaniem i malowaniem.
To musi zostać wykonane ale oprócz tego musi być przedstawiony wiarygodny opis przyczyn zalania i zakres wykonanych prac zapobiegających powtórnemu zalaniu.
 
Wilgoć nie jest wadą. Wilgoć jest skutkiem wady.
Osuszanie tylko maskuje problem ale go nie usuwa.
To wskaż tą wadę. Póki co wróżysz z fusów.

To musi zostać wykonane ale oprócz tego musi być przedstawiony wiarygodny opis przyczyn zalania i zakres wykonanych prac zapobiegających powtórnemu zalaniu.
Nie wiem gdzie widzisz zalanie, to wygląda na zwykłą wilgoć z niewystarczającego osuszenia albo z nieszczelności. Niemniej to nie to forum, nie będę kontynuował wątku o charakterze budowlanym.

Wg art 41 pkt 3 ustawy deweloperskiej, deweloper powinien w protokole odbioru przyjąć stanowisko czy uznaje wadę istotną czy ją odrzuca. Nie zrobił tego.
Nie, napisałeś w poście #1 jakie terminy ma deweloper.

Czy można uznać za zasadne, że skoro deweloper miał się odnieść w prokokole odbioru do istotnosci wady a tego nie zrobil to ją uznał?
Póki nie upłynął w/w termin to moim zdaniem nie.

Ile razy mogę nie odbierać mieszkania? Drugi raz już musze przyjść z rzeczoznawcą budowlanym? Czy mogę wczesniej wejsć z rzeczoznawcą ?
Wcześniej nie trzeba. Przy ponownym odbiorze (art 41 ust 13 w zw z 12 Ustawy o ochronie praw nabywcy lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego oraz Deweloperskim Funduszu Gwarancyjnym).
 
A wilgoć nie pochodzi po prostu z tynków? W kładzionych tynkach jest dużo wody i ta woda musi odparować, dodatkowo w ścianach (betonie, zaprawie) też jest uwięzione dużo wilgoci z procesu budowy. Ta cała wilgoć musi być usunięta ze ścian - przeważnie wietrzy się pomieszczenie przez kilka tygodni, a nawet miesięcy (w sezonie letnim), a w zimie pozostaje wstawić osuszacze.
Jeżeli tynki były robione kilka tygodni temu, a może nawet kilka miesięcy - np. we wrześniu, to nie było już sprzyjających warunków do naturalnego przewietrzania i schnięcia tynków, a deweloper pewnie nie chciał do każdego mieszkania wstawiać osuszacza (koszt wypożyczenia sprzętu i energii elektrycznej jest spory).
 
Pojawił się nowy wątek. Złozyłem pisemne odstapienie od umowy z tytułu istnienia wady istotnej. dałem im 7 dni na decyzję i zwrot pieniędzy. Domyślam się, że mogą to olać i próbować naprawiać, natomiast pojawiły się 2 nowe wątki.

Podczas rozmowy z kierownikiem budowy, powiedział on słowa "Tu ma Pan zalanie, do zrobienia, ale fakt wada jest istotna, dyskusji nie ma. Oczywiście, że wada istotna, przeciez nie może Pan mieszkać w mieszkaniu w którym leje się woda."

Czy takie słowa wypowiedziane przez kierownika w siedzibie firmy mozna traktować jako przyznanie się do istnienia wady istotnej? Czy takie nagranie to dowód w sądzie? Czy mogę im powiedzieć, że mam nagrania rozmów z nimi by przychylili się do mojego żadania odstapienia od umowy?

Drugi kierownik przyznał się z kolei, że wiedzieli o wadach i nic nie zrobili przed odbiorem.

Czy skoro kierownik budowy wie o wadzie istotnej przed odbiorem to powienien go organizować ? Czy to nie nosi miana podstepnego zatajenia wady albo nawet próby oszustwa? Swiadomie chcieli oddać mi klucze do mieszkania, które ma wady istotne.

Pisałem do nich maile miesiac, przed odbiorem, że jesli mieszkanie ma usterki które wcześniej widziałem to niech przełożą termin. Napisali w mailu, że wady zostaną usunięte do odbioru. Mam nagrane słowa kierownika " Nic nie robilismy w tym mieszkaniu z usterkami, mamy terminy , które nas gonia."

Czy to odpowiednie dowody bym wygrał sprawę w sądzie o zwrot pieniędzy ?

Jak myslicie, powiedzieć, że ich nagrywałem by wiedzieli, że popełnili błąd ? Czy może przeprowadzić jeszcze jedną rozmowę tak by zdobyć więcej materiałów dowodowych w przypadku procesu cywilnego ?

Jak myślicie czy nagłośnienie sprawy w lokalnym radiu pomoże czy przeszkodzi ?
 
Wg mnie oddadzą ci kasę wg starych niskich stawek za m2 - sprzedadzą wg aktualnych wyższych. Też bym tak zrobił na ich miejscu.
 
Czy może przeprowadzić jeszcze jedną rozmowę tak by zdobyć więcej materiałów dowodowych w przypadku procesu cywilnego ?
Na rozprawie będzie badany wątek istotności wad, a nie "wyścig" kto kogo nagrał na różne stwierdzenia. No chyba, że deweloper dla świętego spokoju faktycznie od umowy odstąpi.
 
Dzisiaj dowiedzielismy się w Powiatowym Inspektoracie Nadzoru Budowanego, że jeszcze nie mają pozowolenia na użytkowanie. Czy jesli w dniu odbioru nie mieli pozwolenia to jest to wada istotna i możemy odstąpić od umowy ?
 
skyisthelimit777 napisał:
Dzisiaj dowiedzielismy się w Powiatowym Inspektoracie Nadzoru Budowanego, że jeszcze nie mają pozowolenia na użytkowanie. Czy jesli w dniu odbioru nie mieli pozwolenia to jest to wada istotna i możemy odstąpić od umowy ?
Raczej wada prawna. I to bardzo istotna, bo nie masz pewności, czy takie pozwolenie na użytkowanie będzie wydane. Realizacja może być niezgodna z projektem i stąd problemy z uzyskaniem pozwolenia na użytkowanie -np. któreś "jakoś to będzie" nie przeszło w nadzorze.
 
Nadzór budowlany wydał już pozwolenie, ale rozmawiałem z urzednikiem i oni nie wchodzą do mieszkań tylko sprawdzają jak działa całość budynku, cześci wspólne. Napisałem prosbe o kontrolę ale czuję , że deweloper z nimi bardzo dobrze żyje.

Faktem jest, że w dniu odbioru nie było pozwolenia na użytkowanie. Czy daje mi to prawo do realnego odstąpienia? Wysłałem do nich odstąpienie w związku z istniejącą wadą prawną i wadami istotnymi (wilgoc, pleśń, owady). Czy mogą dalej odmawiać ?
 
Opisze jak potoczyła się sprawa, byc może komuś się przyda. Na drugim odbiórze rzeczoznawca budowlany stwierdził wade istotną. Deweloper nadal nie chciał odstąpienia. Natomiast udałem się do banku w którym był prowadzony rachunek powierniczy zamkniety i na podstawie umowy deweloperskiej zlozylismy dyspozycje wypłaty środków, ze względu na wadę istotną potwierdzoną opinią rzeczoznawcy. Bank dostał dokumenty, prawnik banku potwierdził ich prawdziwość i zlecił zwrot środków. Także udało odstapić od tego felernego mieszkania i wygrać z nieuczciwym deweloperem.
 
Ja się na tym nie znam - ale.. czy wypłata kasy przez bank to odstąpienie od umowy? Czy nie będzie tak, że wiąże Was nadal umowa z deweloperem i może żądać zapłaty i podpisania aktu przeniesienia własności?
 
Powrót
Góra