czy mój dług się przedawnił?

  • Autor wątku Autor wątku sebastian7777
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

sebastian7777

Użytkownik
Dołączył
11.2009
Odpowiedzi
104
Witam. Pytanie moje brzmi jak w tytule. dziś dostałem pismo z sądu o wydanie nakazu zapłaty (PROKURA). Cesja wierzytelności 2006 rok. Kredyt z 2001 roku. Proszę o odpowiedź co dalej robić?
 
Pytanie czy muszę być na sprawie czy wystarczy pismo? Może ktoś mi podpowie jak to się odbywa? Bardzo bym poprosił
 
Pozew z sądu o nakaz zapłaty i rozpoznanie sprawy w razie mojej nieobecności. SR warszawa praga
 
Nie. Jest Zawiadomienie pozew cesja wierzytelności itp.
 
sebastian7777 napisał:
Nie. Jest Zawiadomienie pozew cesja wierzytelności itp.
Wnosisz więc odpowiedź na pozew i w niej podnosisz zarzut przedawnienia, lub idziesz na rozprawę i na rozprawie podnosisz ten sam zarzut. Tyle.
 
Ok. Rozumiem że mogę odnieść się do pozwu listownie? Czy mogą wycofać w tej sytuacji pozew?
 
Dodam że Prokura się mnie na tej sprawie nie spodziewa
 
Zapytam jeśli wierzyciel wycofa pozew czy będzie miał prawo o nakaz zapłaty?
 
Jeżeli wierzyciel wycofa pozew za kilka miesięcy bądź lt może być powtórka z rozrywki i znowu może złożyć pozew.
 
Dziękuję za porady. Czy mogę prosić o jeszcze jedną? Tak na prawdę nigdy nie byłem w sądzie i nie wiem co robić. Czy tak po ludzku mógłby ktoś doradzić co powinienem zrobić?
 
sebastian7777 napisał:
Czy tak po ludzku mógłby ktoś doradzić co powinienem zrobić?
Czy ja doradziłem "nie po ludzku"? Ok., spróbujmy. Wchodzisz do budynku sądu. Ładnie i elegancko ubrany (bo zawsze należy być ładnie i elegancko ubranym). Szukasz sali, w której ma się odbyć rozprawa. Idziesz w okolice drzwi do tej sali. Jeśli ktoś tam już jest (siedzi lub stoi przy drzwiach), to mówisz mu (im) "dzień dobry" (najlepiej z miłym ale nieprzesadnym uśmiechem). Na drzwiach lub obok nich będzie wisiała kartka (wokanda), ew. zamiast kartki będzie to elektroniczny ekran z wokandą (spisem rozpraw). Upewniasz się, że dobrze trafiłeś (Twoja sprawa jest na wokandzie). Czekasz na rozpoczęcie rozprawy. Oczywiście rozpocznie się ona z opóźnieniem. O tym, że Twoja rozprawa się rozpoczęła i że masz wejść dowiesz się, bo zostanie to ogłoszone przez osobę asystującą sędziemu (najczęściej sporządzającą protokół z rozprawy) osobiście (pojawi się nagle w uchylonych drzwiach) lub przez głośnik. Wtedy wchodzisz (panie puszczasz przodem) i zajmujesz miejsce po lewicy sędziego, czyli po prawej stronie sali, gdy stoisz twarzą do sędziego (tak jest przyjęte, po prawicy powód, po lewicy pozwany). Uwaga, wchodząc do sali rozpraw znów powiedz "dzień dobry". Tym razem do sędziego i innych osób, które są już w pomieszczeniu. Gdy już wszyscy się wygodnie usadowią, sędzia zada pytania. Najpierw powodowi, czy podtrzymuje pozew (oczywiście jeżeli powoda nie będzie na rozprawie, to sędzia go nie zapyta), potem pozwanego czyli Ciebie, o Twoje stanowisko. Wtedy Ty wstaniesz (do sądu odzywa się wyłącznie na stojąco) powiesz wesołym głosem, "nie zgadzam się z pozwem, wnoszę o jego oddalenie, gdyż podnoszę zarzut przedawnienia roszczenia". Itd., itp. dalej nie chce mi się pisać.
 
Pięknie napisałeś, literacko. Dodam drobny szczegół, sąd może cię poprosić o dowód osobisty i zaprotokołować, że pozwany stawił się osobiście (nie mylić z wstawił)
Rozprawa potrwa kilka minut i sędzia wyznaczy termin odczytania wyroku. I tyle. Niepotrzebne zdenerwowanie i nogi z waty. A jak sąd atrakcyjny i wystrój sali, to będzie na czym oko zawiesić...
 
He dobre. Dzięki za podpowiedz choć nie oczekiwałem tak satyrycznej. Po prostu nigdy nie byłem w sądzie. jeszcze jedno małe pytanko i kończę temat. Czy jakieś pismo teraz do sądu wysłać czy czekać cierpliwie na rozprawę?
 
Nie musisz. Wystarczy, że na rozprawie powiesz; to co napisał @Jeden Grzeszczyk. Pismo, może spowodować, że wycofają pozew, nawet w dniu rozprawy.
 
dziękuję Wam za pomoc i pozdrawiam
 
Powrót
Góra