Czy możliwe jest odzyskanie zaliczki za wyjazd?

  • Autor wątku Autor wątku Pauliszka
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

Pauliszka

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2013
Odpowiedzi
4
Dobry wieczór wszystkim!

Na wstępie: jestem żółtodziobem na forum, przepraszam jeśli zamiast tworzyć wątek powinnam pytanie umieścić gdzie indziej. Poruszam się tu jeszcze dość niezdarnie.

Będę ogromnie wdzięczna, jeśli ktoś mądry mi podpowie, co robić.
Latem zapisałam się na pielgrzymkę organizowaną przez osobę prywatną (może ma firmę, ale nazwy nie podał). Na prośbę tego pana wpłaciłam na jego konto zaliczkę (800 zł, a cały wyjazd kosżtować miał 1800).

Po jakimś czasie (dokładnie miesiąc przed wyjazdem) skontaktowałam się z nim, żeby poinformować o rezygnacji z powodów finansowych. Zapytałam, czy odzyskam zaliczkę, dowiedziałam się, że tak, o ile na moje miejsce wskoczy ktoś z listy rezerwowej. Z tego co wiem - wskoczył.

Od tego czasu kontakt z tym jakże zacnym działaczem katolickim jest niemożliwy - albo nie odbiera, albo mnie rozłącza, albo obiecuje oddzwonić za "pięć minut". Pięć minut niestety przyciągnęło się do miesiąca.
Dla zasady nie odpuszczę.

Podpowiedzcie mi proszę czy mam jakiekolwiek szanse i jak działać w takim wypadku? Nie było umowy, mam tylko potwierdzenie przelewu.

Pozdrowienia!

Pauliszka
 
Zaliczka to nie zadatek. Podlega zwrotowi.

Zaliczka jest częścią należności wpłacaną lub wypłacaną z góry na poczet tej należności. Podlega ona zaliczeniu na umówione wynagrodzenie, nie zabezpiecza jednak samego wykonania umowy. Jeśli do wykonania umowy nie dojdzie i jedna ze stron odstąpi od umowy, to zaliczka powinna zostać zwrócona.

W Twoim przypadku powinnaś ustalić, na terenie jakiej parafii działa owa osoba, i poinformować o fakcie proboszcza miejsca - z żądaniem zwrotu zaliczki.

Jeśli z proboszczem pojawią się jakieś problemy, to zdecydowanie poinformuj o fakcie kurię biskupią.

Myślę, że to wystarczy i otrzymasz zwrot zaliczki. A dodatkowo najprawdopodobniej zablokujesz dalsze nieuczciwości owej osoby.

Potwierdzenia przelewu strzeż jak oka :)
 
Magnet, bardzo bardzo dziękuję za taką błyskawiczną odpowiedz!
Niestety tu żaden proboszcz nie wchodzi w grę, bo ta osoba nie działa z ramienia parafii. Nie chcę podawać nazwisk ale jest to ktoś mocno zaangażowany w działalność prokatolicką i znany środowisku, ale na jego stronie nie ma adresu (tylko mail i telefon)
Jakie kroki pozostają mi w takim wypadku? Mogę pójść z wnioskiem do sądu, a potem do komornika?
 
Możesz iść do sądu. I dalej do komornika.

Praktyczniej (i szybciej) będzie zawiadomić prokuraturę. Jeśli jest znany środowisku jako działacz prokatolicki, to myślę, że wtedy szybko odda Ci kasę.

To że nie działa w ramach parafii, nie znaczy, że nie jest parafianinem.
Jeśli chcesz sprawę doprowadzić do końca - dla zasady, to spróbuj ustalić (nie jest to niemożliwe), z której jest parafii.
Zdecydowanie poinformuj proboszcza i kurię biskupią. W końcu chodzi o pielgrzymkę.
 
Właśnie, o pielgrzymkę. Bardzo gorzka lekcja, ta cała historia. Nie wiem jak się zabrać do ustalenia parafii, ale spróbuję. A niezależnie od tego skontaktuję się z prokuraturą i złożę wniosek do sądu. Ogromnie dziękuję za pomoc! Pozdrawiam :)
 
Pauliszka napisał:
Nie wiem jak się zabrać do ustalenia parafii

- spróbuj telefonicznie ustalić, zadzwoń na-czuja do parafii, co do której uważasz, że może być ta; podpytaj innych ze środowiska, o którym pisałaś.

Jeśli zechcesz, to daj znać, jak sprawa się zakończyła.
 
Na pewno się odezwę, jak sprawa zacznie się wyjaśniać, dziękuję raz jeszcze!
 
Powrót
Góra