Czy można oskarżyć kościół o szerzenie nienawiści ?

  • Autor wątku Autor wątku Semmao
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

Semmao

Przyjaciel forum
Dołączył
01.2010
Odpowiedzi
5 685
Witam serdecznie,
Temat czysto hipotetyczny.

Ostatnio napotykam w sieci niepokojące mnie materiały, które dosyć szybko się namnażają. W owych materiałach możemy dostrzeć katolickich księży, wypowiadających się z nienawiścią, pogardą na temat wielu rzeczy. Najpopularniejszym ostatnio materiałem w sieci jest:

YouTube - Okultyzm duży i mały, fragment nr 1 cz.1
YouTube - Okultyzm duży i mały, fragment nr 2 cz.2

Fanatyzm katolicki w najlepszym wydaniu. Kazania ks. Piotra Natanka.

Dziś dotarła do mnie też pewna strona:
Zagrożenia Duchowe na której to katoliccy księża itp wypowiadają się na temat różnych spraw związanych z wierzeniami. Szczególnie dotkęły mojej osoby (i naprawdę czuję się tym urażony, bo jak można wypowiadać się na temat spraw, o których nie ma się pojęcia i to w taki sposób ?! ) strona poświęcona sztukom walki !! Tak jest !! Sztukom Walki !!
Pierwsza pod młotek poszła brazylijska Capoeira Capoeira | Zagrożenia Duchowe

Kolejne - japońskie aikido : Aikido | Zagrożenia Duchowe
Ten materiał został napisany na podstawie książki Roberta Tekieli pt " Techno aikido amulety ".
kilka cytatów z książki : nt aikido
Jednocześnie objawiać się we mnie zaczęły różne choroby o nieznanym źródle. Upływ tej energii w trakcie ćwiczeń powodował moje całkowite wycieńczenie. W rezultacie, mając 2 m wzrostu, wazyłem po roku około 60 kg. To niewiarygodne, ale w takim stanie dysponowałem ogromną siłą psychiczną. Ludzie bali się mnie i nikt nie mógł ze mną wytrzymać sam w jednym pomieszczeniu. Czułem się bogiem, taka władza nad każdym człowiekiem!
co to ma wspólnego z aikido !?

cytat nt techno :
Nad salą dominował ogromny telebim; weszliśmy i kompletnie mnie wmurowało. Na tym telebimie, w taki poszatkowany sposób leciało porno. Na sali były dzieci... No bo byli tam ludzie po 15,16 lat... Puszczane sceny wypreparowano z najgorszych odmian pornografii sadystycznej... twarz kobiety, która zwijała się w bólach, ale wiadomo dlaczego. I to wszystko odbywało się w Walentynki...
- co to wnosi o muzyce jaką jest techno !?

Ktoś coś kiedyś gdzies usłyszał, drugi napisał, a jest to traktowane jako źródło naukowe !! I CO GORSZA ROZPOWSZECHNIANE !!

Wszędzie spotykam się z jakimiś głupimi przypadkami narzucania opinii, która moim zdaniem jest szerzeniem nienawiści. Bo mi się, przysłowiowy, nóż w kieszenie otwiera jak słucham takich rzeczy.

Ostatnio przed komunią św. zmuszono dzieciaka mojego znajomego (i inne dzieci) aby przyżekły księdzu, że nie spróbuja alkoholu do 18 roku życia. Złamanie przysięgi ksiądz argumentował ciężkimi grzechami, bajkami o piekle itp.

Teraz pytanie, czy któreś z powyższych przykładów, kwalifikuje się, żeby wyciągnąć jakiekolwiek konsekwencje wobec kościoła/twórców/konkretnych księży ?


Nie chcę tutaj negować czyichś wierzeń i przekonań, chciałbym tylko wiedzieć jak wygląda takie przesłanie wiary wobec naszego prawa.

pozdrawiam,
T.
 
Przeniosłem temat do bardziej właściwego działu.
 
jak sobie to wyobrazasz ... oskarzyc kosciol?? no ale dobrze ze o tym mowisz bo kosciol swoj najlepszy okres mial w sredniowieczu.I teraz znowu chce sciagnac ludzi do sredniowiecza.
Dla mnie kosciol jest organizacja ktora w dzisiejszych czasach jest bardziej zagrozeniem niz zbawieniem ale oskarzyc kosciol to niewyobrazam sobie , to tak jak obrazic 2 czy 3 miliardy ludzi albo wiecej ...
Bo zwroc uwage na te wszystkie postulaty kosciola , one zupelnie nie pasuja do dzisiejszego swiata ... kosciol to jest wladza i ona moze pobudzac do rozwoju lub go hamowac.
Najlepiej dla kosciola by bylo gdybysmy dalej zyli w sredniowieczu i kosciol bedzie do tego darzyl poprzez ludzi ktorzy w sredniowiecze wierza, bo wtedy bedzie juz jasne do czego zmierzaja i nikt nie bedzie dyskutowal.Kolejny zmierzch w dziejach ludzkosci.
 
Pytanie było czysto hipotetyczne. :)

neveren napisał:
to tak jak obrazic 2 czy 3 miliardy ludzi albo wiecej ...

czyli dalej jest średniowiecze, bo kościół dalej może obrażać mnie i moje przekonania, a ja nie moge nic z tym zrobić ! Napewno da się pozwać instytucję, a kościół za taką uważam. Rozpowszechniając takie materiały obrażają ludzi, którzy ciężko pracują na rzecz, dajmy na to, tych sztuk walki. Przecież rzeczy, które oni wypisują to jakieś farmazony, które w pewnych środowiskach są opiniotwórcze !
Babcia mojej narzeczonej kiedyś zabroniła jej ćwiczyć capoeira, bo w 'radyju' mówili, że to sekta !
Kiedyś moi znajomi wynajeli sale w pewnej Szkole Pdst. to jak dyrektor usłyszał od pani sekretarki, że capoeira to chodził ich podglądać przez dziurke od klucza, bo niby w transie koty w kole zabijali !! :mad: hehehe
To właśnie brzmi jak średniowiecze, ale to przykłady żywcem z XXI wieku :)
 
no bo czlowiek z zasady powinien byc bezbronny , czyli np jak widzisz ze ktos kogos krzywdzi to w 1 kolejnosci dzwonisz na policje/pogotowie a nie pomagasz mu .To jest takie glupie podejscie (odwrocona logika).Najlepiej ksztalcic ludzi ktorzy sa glusi niemi i bezbronni a w razie czego to maja odruchy warunkowe "siegam po telefon".
Uczy sie w szkolach dzieci nauk scislych co pewnie bedzie potrzebne w doroslym zyciu .jakims 1-5% ale np juz samoobrony to sie nie uczy bo to sie nie przydaje , zyjemy w idealnym swiecie gdzie za podstawe robi telefon komorkowy.
I od czasu do czasu zrobic szum w mediach z powodu czlowieka zmaltretowanego na oczach ludzi ze jest tzw . znieczulica.
np kosciol to jest calkiem pokrecony ... bo jego zdaniem ... walnie cie w policzek to nadstaw drugi ... kur a co jak dzgnie w 1 pluco ? to mam nadstawic drugie i przy okazji siegnac po telefon?... paranoja.
.
.
Mam wrazenie ze kosciol nigdy nie testowal na sobie tych bredni ktore glosi.
.
Ciekawa rzecza jest tez ze akurat rozkwit chrzescijanstwa skrzyzowal sie z upadkiem starozytnej Grecji i jej kultury...
.
.
Ludzie wtedy nie mogli byc zbyt madrzy wiec wszechwiedzacy mogli odpier****** jakis przekret i na tej podstawie zburzyc caly system i zbudowac nowy ... sredniowieczny
.
.
Tylko ja juz podziekuje
 
Semmao napisał:
Witam serdecznie,
Temat czysto hipotetyczny.

Ostatnio napotykam w sieci niepokojące mnie materiały, które dosyć szybko się namnażają. W owych materiałach możemy dostrzeć katolickich księży, wypowiadających się z nienawiścią, pogardą na temat wielu rzeczy. Najpopularniejszym ostatnio materiałem w sieci jest:

YouTube - Okultyzm duży i mały, fragment nr 1 cz.1
YouTube - Okultyzm duży i mały, fragment nr 2 cz.2

Fanatyzm katolicki w najlepszym wydaniu. Kazania ks. Piotra Natanka.

Dziś dotarła do mnie też pewna strona:
Zagrożenia Duchowe na której to katoliccy księża itp wypowiadają się na temat różnych spraw związanych z wierzeniami. Szczególnie dotkęły mojej osoby (i naprawdę czuję się tym urażony, bo jak można wypowiadać się na temat spraw, o których nie ma się pojęcia i to w taki sposób ?! ) strona poświęcona sztukom walki !! Tak jest !! Sztukom Walki !!
Pierwsza pod młotek poszła brazylijska Capoeira Capoeira | Zagrożenia Duchowe

Kolejne - japońskie aikido : Aikido | Zagrożenia Duchowe
Ten materiał został napisany na podstawie książki Roberta Tekieli pt " Techno aikido amulety ".
kilka cytatów z książki : nt aikido co to ma wspólnego z aikido !?

cytat nt techno : - co to wnosi o muzyce jaką jest techno !?

Ktoś coś kiedyś gdzies usłyszał, drugi napisał, a jest to traktowane jako źródło naukowe !! I CO GORSZA ROZPOWSZECHNIANE !!

Wszędzie spotykam się z jakimiś głupimi przypadkami narzucania opinii, która moim zdaniem jest szerzeniem nienawiści. Bo mi się, przysłowiowy, nóż w kieszenie otwiera jak słucham takich rzeczy.

Ostatnio przed komunią św. zmuszono dzieciaka mojego znajomego (i inne dzieci) aby przyżekły księdzu, że nie spróbuja alkoholu do 18 roku życia. Złamanie przysięgi ksiądz argumentował ciężkimi grzechami, bajkami o piekle itp.

Teraz pytanie, czy któreś z powyższych przykładów, kwalifikuje się, żeby wyciągnąć jakiekolwiek konsekwencje wobec kościoła/twórców/konkretnych księży ?


Nie chcę tutaj negować czyichś wierzeń i przekonań, chciałbym tylko wiedzieć jak wygląda takie przesłanie wiary wobec naszego prawa.

pozdrawiam,
T.

Nasze prawo pozwala na krytykę cudzych poglądów. Inaczej mówiąc, nie łamie prawa ktoś, kto uznaje (nawet jeśli nie ma racji), że trenowanie pewnych sztuk walki jest niemoralne, nierozsądne czy niebezpieczne dla zbawienia duszy.

Tak samo nie ma zakazu propagowania abstynencji czy głoszenia, że picie alkoholu jest niemoralne. Toteż nie łamał prawa również ten ksiądz, który odbierał od młodzieży przysięgę zachowania abstynencji do 18 roku życia.

Weź pod uwagę, że z punktu widzenia niektórych innych osób głoszenie poglądu, że "Bóg to bajka" zasługuje na sprzeciw. Jeżeli chciałbyś karać za krytykę sztuk walki to w myśl tej samej logiki należałoby karać za krytykę teologii katolickiej. Niestety musisz zrozumieć, że ceną za wolność słowa jest konieczność tolerowania wypowiedzi, które Cię (słusznie lub nie) oburzają.
 
Do ksiedza (nie chce mi sie zabardzo zmieniac tresci z czystego lenistwa)na jakiej podstawie mowisz ze mozesz "zbawic" ze sie ubierzesz w czarna kiecke , odwalisz rozaniec nad woda i juz jest swieta i tego typu ... kosciol ma tylko i wylacznie 1 pozytyw , ze namawia ludzi do zgody,ze warto wybaczyc ... no ale zeby za te 2 oczywiste stwierdzenia od razu tyle brac z Polski zeby byla powolana komisja majatkowa to niewiem ...
Mi sie to nie oplaca bo ja te 2 rzeczy wiem i bez kosciola .
 
Ostatnia edycja:
mgodlew problem zaczyna się wtedy kiedy krytykowany jest nie pogląd czy stanowisko ale sam człowiek. Nie każdy potrafi grzecznie odpowiadać na argumenty strony przeciwnej typu "Twoje myślenie (w kwestii wiary, polityki, estetyki, gospodarki) jest błędne bo..." ale trzeba być naprawdę odpornym psychicznie i bardzo trudno nie przejmować się kiedy ludzie dookoła nie uważają, że nasze myślenie jest złe tylko, że my jesteśmy źli (lub co gorsza: jesteśmy źli i dlatego złe jest nasze myślenie). Taki jest problem wszelkiej religii: zakłada regulację części (wszystkich nie jest w stanie) dziedzin życia człowieka będąc samą w sobie jedną z tych części. Wbrew teoriom spiskowym (oczywiście to co tutaj piszę, cały ten post jest moim osobistym poglądem - nie zakładam, że każdy będzie się ze mną zgadzał a jeśli ktoś będzie przeciw to z uśmiechem na twarzy czekam na kontrargumenty aby w sympatycznej atmosferze prowadzić dyskusję) poglądy gospodarcze nie muszą mieć wpływu na wiarę religijną (lub jej brak). Poglądy w sprawach politycznych nie muszą wiązać się z określoną orientacją homoseksualną. Poglądy estetyczne w modzie nie wynikają bezpośrednio z podglądów estetycznych w muzyce. Mulat z Francji może czytać z zamiłowaniem takie same książki jak mieszkaniec RPA będący z pochodzenia Indianinem. Pewien Rosjanin może uznać pewnego Irlandczyka za świetnego partnera w sporcie. Pewna komunistka może być widziana w oczach pewnego faszysty za doskonały materiał na żonę. Żyd-chrześcijanin i Żyd-żyd może gotować tak samo dobre potrawy. Przykładów mógłbym podać setki. Problem tylko, że zakładanie, iż X (człowiek o określonego rodzaju "kategorii", którą mogą być poglądy polityczne, religia, orientacja seksualna, narodowość czy ulubiony film) jest złym Y (inna dana dana "kategoria" w życiu człowieka) i łączenie tego z tym, że Y = zły człowiek zdarza się zawsze w przypadku religii - w innych przypadkach tylko jeśli mamy do czynienia z fanatyzmem oraz wypaczeniem/złym zrozumieniem tematu.

Reasumując: bardzo lubię muzykę zespołu Deep Purple. Jeśli ktoś lubi The Beach Boys (których ja nie lubię) to w porządku - mnie to nie obchodzi. Tzn. będzie obchodziło tylko wtedy kiedy ktoś zaproponuje mi pójście na ich koncert - wtedy takiej osobie odmówię. Z powodu muzyki nigdy nie odmówię takiej osobie czegokolwiek poza pójściem na koncert, przesłuchaniem płyty itp. Lubisz grać w tenisa? Ja też. Chodźmy pograć. Lubisz mnie? Ja ciebie też. Chodźmy do łóżka. Popierasz ChUJ (Chrześcijańska Unia Jedności)? Ja nie więc zamiast na ich spotkanie chodźmy do kina. Beach Boys mnie w tym przypadku nie obchodzi. Problem zacznie się np. wtedy wtedy kiedy zacznę zrywać plakaty zapowiadające koncert BB. Plakatów BB nie zrywam bo choć nie lubię ich to nie przeszkadzam innym w tym co robią. Czyli słuchaniu tego denerwującego rytmu wokalu w "Kokomo".

Czy wyobrażamy sobie fana Depeche Mode zabijającego fana Skriabina? Ja sobie tego nie wyobrażam. A niektórzy nie tylko sobie wyobrażają ale próbują bronić chrześcijanina, który zabił lekarza, który dokonał aborcji. Nie twierdzę, że katolicyzm zakłada takie zabijanie ale na pewno w swojej obecnej formie nie traktuje nie-katolików tak samo jak katolików jeśli chodzi o to co poza religią.
 
Ostatnia edycja:
TSG napisał:
mgodlew problem zaczyna się wtedy kiedy krytykowany jest nie pogląd czy stanowisko ale sam człowiek. Problem tylko, że zakładanie, iż X (człowiek o określonego rodzaju "kategorii", którą mogą być poglądy polityczne, religia, orientacja seksualna, narodowość czy ulubiony film) jest złym Y (inna dana dana "kategoria" w życiu człowieka) i łączenie tego z tym, że Y = zły człowiek zdarza się zawsze w przypadku religii - w innych przypadkach tylko jeśli mamy do czynienia z fanatyzmem oraz wypaczeniem/złym zrozumieniem tematu.

Wydaje mi się, że mocno wyszedłeś poza temat, bo wątek zaczął się od tego, czy pewne wypowiedzi (krytykujące sztuki walki albo zachęcające do abstynencji) naruszają prawo. I do tego, wąsko zakreślonego tematu, ja się odnosiłem. Ostatecznie jest to forum prawne :)

Skoro jednak już wyszedłeś poza temat, to pozwolę się odnieść do jednej Twojej ciekawej wypowiedzi. Stwierdziłeś, jeśli dobrze rozumiem, że w przypadku religii zawsze krytyka poglądów innej osoby (innowiercy, niewierzącego) łączy się z uznaniem tej osoby za złego człowieka. Wysunąłeś również tezę, że w innych sferach życia takie postawy pojawiają się tylko niekiedy, mianowicie, jeśli mamy do czynienia z fanatyzmem lub złym zrozumieniem tematu. Czy dobrze zrekapitulowałem Twoją tezę ?

Ja natomiast uważam, że:

1. Nie jest tak, że w religii zawsze lub na ogół traktuje się innowierców czy niewierzących jako gorszych ludzi. Można znaleźć wcale nierzadkie przypadki wyrażania się o nich z szacunkiem, tzn. traktując jako istotę myślącą, potencjalnie otwartą na argumenty: http://archidiecezja.lodz.pl/czytelni/sobor/drn.html; Konferencja Episkopatu Polski

2. traktowanie osoby różniącej się od nas poglądami jako upadłej (w sensie moralnym lub intelektualnym) jest równie częste w religii, co w polityce (przykład: debata między PO i PiS obfituje, z obu stron, w argumenty podważające uczciwość, patriotyzm czy elementarny rozsądek adwersarza)

3. traktowanie przeciwnika ideowego jako kogoś godnego potępienia zarówno w polityce jak i religii jest przejawem fanatyzmu/złego zrozumienia tematu. Uprawianie dyskusji zarówno politycznej jak i religijnej jest możliwe bez upokarzania drugiej strony.

Pozdrawiam serdecznie
 
Kod:
2. traktowanie osoby różniącej się od nas poglądami jako upadłej (w sensie moralnym lub intelektualnym) jest równie częste w religii, co w polityce (przykład: debata między PO i PiS obfituje, z obu stron, w argumenty podważające uczciwość, patriotyzm czy elementarny rozsądek adwersarza)

no jeszcze tego by brakowalo , podejrzewam ze kosciol gdyby tylko mogl to by innowiercow i niewierzacych traktowal inaczej... tylko takie dzialanie w koncu natrafiloby na reakcje pokrzywdzonych , wiec tolerancja nie jest okazaniem milosierdzia ale rzecza konieczna i jak najbardziej potrzebna do funkcjonowania w obecnym swiecie , wiec ta cala filozofia
http://archidiecezja.lodz.pl/czytelni/sobor/drn.html
wcale mnie nie dziwi ale nie oznacza wyboru tylko koniecznosc.

[No chyba ze ktos wyobraza sobie konflikt cywilizacji to wtedy owszem kosciol moglby uznac ze jest tylko jedna sluszna idea... nasza ...ktos juz tak kiedys mowil.Wszyscy wiemy z jakim skutkiem.]

Poza tym jest wiele rozbieznosci miedzy tym co kosciol glosi a jakie dzialania podejmuje.
 
neveren napisał:
Kod:
2. 

no jeszcze tego by brakowalo , podejrzewam ze kosciol gdyby tylko mogl to by innowiercow i niewierzacych traktowal inaczej... tylko takie dzialanie w koncu natrafiloby na reakcje pokrzywdzonych , wiec tolerancja nie jest okazaniem milosierdzia ale rzecza konieczna i jak najbardziej potrzebna do funkcjonowania w obecnym swiecie , wiec ta cala filozofia 
[url]http://archidiecezja.lodz.pl/czytelni/sobor/drn.html[/url]
wcale mnie nie dziwi ale nie oznacza wyboru tylko koniecznosc.

[/QUOTE]

Jaką konieczność ? Czy ktoś zmusza kościół do prób dialogu z niewierzącymi ? Odmowa uczestniczenia w cywilizowanej rozmowie z ateistą czy innowiercą nie jest przecież karalna :)
 
Nie chodzi ze ktos kogos ma zmuszac, chodzi o to ze sama kwestia przynaleznosci do czegokolwiek musi pociagac za soba zasady dialogu z kims kto jest spoza danej grupy.
To jest podstawa rozwoju ... bo zauwaz ze dzis kosciol jest organizacja potezna (i moze spoczac na laurach manipulujac)ale kiedys sam musial zabiegac o proby dialogu ... zreszta czym jest ta cala nauka doktryna koscielna jak nie dialogiem.
I to nie jest zadna laska - dialog z innowiercami bo kosciol dla innowiercow tez jest innowierca i tez musza prowadzia dialog.
Dialog jest podstawa podstaw i nic by nie bylo gdyby nie dialog.Chociarz ten miedzy Adamem i Ewa jak zaklada to biblia :D
 
Powrót
Góra