D
dragon1983
Użytkownik
- Dołączył
- 10.2008
- Odpowiedzi
- 38
W lutym tego roku złapałem złodzieja ,jak kradnie moją wlasność, poszłem do niego i zaczlem się z nim kłucić. A ten zadzwonił na policję i zgłosił ze go atakuję, po tym wszystkim sam zadzwoniłem na policję i zgłosiłem kradziesz.
Po jakimś czasie przyjechała policja i o dziwo nie zajeła sie sprawą kradzieży
( a może liczy się kolejnośćzgloszenia na policję, bo ja zadzwoniłem po nim
))), bo według policji wartość zawłaszczonego dobra wynosi 80 zł i nic nie zrobili. A natomiast ten złodziej mnie oskarzył o to że go chcę czytuję " zamordować z wysokim prawdopodobienstwem spełnienia grożby " (art. & 192 kodeksu karnego ) .
i mniałem postępowanie karne, za złapanie złodzieja
. Czy można go oskarzyć o posądzenie ?. Czy następnym razem jak znowu będzie coś kradł to mam poczekać jak ukradnie więcej o wartości powyżej 250 zł wartości. Co w takiej sytułacji robić.
Zęby było śmiesznie to na przesłuchaniu w MKP przy mnie było zgloszenie do policji od jakieś pani która zglosiła kradzież i na to jej policjant jej odpowiedział
" czy wartość kradzieży przekracza 250 zł to zaragują, a jak nie to niech sama sobie goni złodzieja ( normalna parodia ).
Po jakimś czasie przyjechała policja i o dziwo nie zajeła sie sprawą kradzieży
( a może liczy się kolejnośćzgloszenia na policję, bo ja zadzwoniłem po nim
i mniałem postępowanie karne, za złapanie złodzieja
Zęby było śmiesznie to na przesłuchaniu w MKP przy mnie było zgloszenie do policji od jakieś pani która zglosiła kradzież i na to jej policjant jej odpowiedział
" czy wartość kradzieży przekracza 250 zł to zaragują, a jak nie to niech sama sobie goni złodzieja ( normalna parodia ).
Ostatnia edycja: